Szukaj w tym blogu

Ładowanie...

wtorek, 30 kwietnia 2013

Śpiewy w czasie obrzędu pokropienia wodą święconą
(Asperges)

1. Com przyrzekł Bogu przy chrzcie raz,
Dotrzymać pragnę szczerze.
Kościoła słuchać w każdy czas
I w świętej wytrwać wierze.
O, Panie, Boże, dzięki Ci,
Żeś mi Kościoła otwarł drzwi.
W nim żyć, umierać pragnę.
W Kościele tym jest z Ciałem, Krwią
Bóg pod postacią chleba.
Swym Ciałem karmi duszę mą,
By żyła w nim dla nieba.
W to wierzyć zawsze mocno chcę,
Bo tego Kościół uczy mnie.
W nim żyć, umierać pragnę.
Mój Zbawca wie, czego mi brak.
Gdy prosić będę rzewnie,
On pokieruje wszystkim tak,
Że niebo zyskam pewnie.
Nadzieją tą pokrzepiam się,
Bo Kościół tak naucza mnie.
W nim żyć, umierać pragnę.

* * *

2 . Niech błogosławiony będzie Bóg i Ojciec
Pana naszego, Jezusa Chrystusa.
Darował nam nowe życie,
Bo jest pełen miłosierdzia.

Zmiłuj się nade mną, Boże, w miłosierdziu swoim.
W ogromie swej litości zgładź nieprawość moją.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
I oczyść mnie z grzechu mojego.
Niech błogosławiony Bóg i Ojciec
Pana naszego, Jezusa Chrystusa.
Darował nam nowe życie,
Bo jest pełen miłosierdzia.

Stwórz, o, Boże, we mnie serce czyste
I odnów we mnie moc ducha.
Panie, otwórz wargi moje,
A usta moje będą głosiły Twoją chwałę.
Niech błogosławiony Bóg i Ojciec
Pana naszego, Jezusa Chrystusa.
Darował nam nowe życie,
Bo jest pełen miłosierdzia.

* * *

3. Pokropisz hizopem, Panie,
Mnie, człowieka grzesznego,
Bym był przez Twe zmiłowanie
Oczyszczon z grzechu mego.
Obmyj mnie z mych nieprawości,
A wybielony będę
I doskonalszej jasności,
Niż są śniegi, nabędę.
Zmiłuj się, Boże, nade mną,
Boś pełen łaskawości.
Miej politowanie ze mną,
Zgładź wszystkie moje złości.
Żal mi, żem obrażał Ciebie,
Boga dobrotliwego.
Nie odrzucaj mnie od siebie,
Syna marnotrawnego.
Cześć i chwała bądź wiecznemu
Panu nieba całego,
Bogu w Trójcy jedynemu,
Od stworzenia wszystkiego.
Chwała Ojcu i Synowi
Bądź nieustanna wszędzie,
Oraz Świętemu Duchowi
Równa cześć niechaj będzie.

* * *

4 . Przez chrztu świętego wielki dar,
O, Chryste, z Twej hojności,
Twym dzieciom wiary dałeś skarb,
Nadziei i miłości.
Najświętszej Trójcy wieczną cześć
Pragniemy z serc gorących nieść.
Strzec wiary ślubujemy,
W niej żyć, umierać chcemy.

Z wyznawców Twoich wiernych rzesz
Swój Kościół tworzysz w świecie.
W Ojczyźnie naszej władasz też
Przez długie tysiąclecie.
Najświętszej Trójcy wieczną cześć
Pragniemy z serc gorących nieść.
Strzec wiary ślubujemy,
W niej żyć, umierać chcemy.

* * *

5 . Widziałem wodę płynącą,
Od kościoła wychodzącą.
Z rogu kościoła prawego,
Spływającą na każdego.
Alle-alleluja.
A do których przychodziła,
Wszystkim zdrowie przywróciła.
I co się przez nią zbawili,
Wraz Alleluja mówili.
Alle-alleluja.
Wychwalajmy Pana swego,
Na wieki miłosiernego.
Pan to możny, Pan to dobry
I dla wszystkich bardzo szczodry.
Alle-alleluja.
Chwała Ojcu i Synowi
Oraz Świętemu Duchowi,
Jako przedtem tak i ninie,
I na wieki niechaj słynie.
Alle-alleluja.


.

Pieśni mszalne

6 . Wejście:
Boże, Królu w wysokości,
przed Tobą upadamy.
Niechaj w łasce Twej miłości Mszę świętą zaczynamy.
Niech ta Ofiara złożona na Twym świętym ołtarzu
Będzie Tobie tak przyjemna jak Ci była na krzyżu.
.
Przygotowanie darów:
Tę Ofiarę przyjmij, Panie, z ręki Twojego sługi.
Przyjmij ją na ubłaganie za nasze grzechów długi.
Przemieni się w Syna Twego Ciało i Krew niewinną.
Bądź nam miłościw dla Niego, usłysz prośbę dziecinną.
.
Komunia św.:
Godzien nie jestem, o Panie, żebyś się tak uniżył,
Bom nie jest w takowym stanie, byś się do mnie przybliżył.
Ulecz naprzód z Twojej łaski rany grzesznej mej duszy.
Uczyń godną nieba cząstki, świętości przenajdroższej.
.
Zakończenie:
Błogosław nas, Boże wielki, byśmy w miłości trwali,
Twych dobrodziejstw i łask wszelkich najgodniej używali.
Byśmy nimi umocnieni, cnotliwie zawsze żyli,
A na Ciebie bez zasłony kiedyś w niebie patrzyli.

* * *

7 . Wejście:
Boże, lud Twój czcią przejęty
Wszechmocność dzieł Twoich głosi.
Oczy na Twój ołtarz święty
I serce do Ciebie wznosi.
Liczne na nas ciążą winy,
Lecz niech żal nasz litość wznieci.
Przyjmij, Ojcze, grzeszne syny,
Nie odpychaj swoich dzieci.
.
Przygotowanie darów:
Z rąk kapłańskich przyjmij, Panie,
Tę Ofiarę chleba, wina,
Co się wkrótce dla nas stanie
Krwią i Ciałem Twego Syna.
Niech przestępstwa nasze zmywa
I uśmierza gniew Twój, Panie.
Niech nas z niebem pojednywa
I uzyska przebłaganie.
.
Komunia św.:
Choć niegodni i duchowo
Przyjąć Cię do serca, Panie,
Ale rzeknij tylko słowo,
A wnet godnym człek się stanie.
Niech Twe Ciało i Krew święta
Na straży mej duszy stanie
I strzeże ją moc przyjęta
Na wieczyste królowanie.
.
Zakończenie:
Już Ofiara dokonana,
Więc pokornie schylmy czoło.
Niechaj przez ręce kapłana
Pan błogosławi wokoło
Naszym polom, łąkom, sadom,
Naszej pracy, dobytkowi,
I rodzinie, i sąsiadom,
Przełożonym i krajowi.

* * *

8 . Wejście:
Boże, Stwórco nasz, Panie, przed Tobą padamy.
Usłysz nasze wołanie, pokornie błagamy.
Ofiarę zaczynamy Nowego Zakonu,
Niosąc ją przez kapłana do Twojego tronu.
.
Przygotowanie darów:
Przyjmij, Panie, Ofiarę świętą Twego Syna,
Którą Tobie na chwałę kapłan Twój zaczyna.
Przyjm chleb i wino, które
Za Boskim Twym słowem
Przemienione, stanie się Ciałem Chrystusowym.
Zdrowie, życie i wszystko, co z Twej mamy ręki,
Ojcze, dajemy Tobie na powinne dzięki.
Wejrzyj okiem łaskawym
Na nasze ofiary.
Okaż się miłościwym, przyjmij nasze dary.
.
Komunia św.:
Wesel się, duszo wierna, gdyż Chrystus swe Ciało
Na pokarm daje, które za Ciebie cierpiało.
Masz pod postacią chleba
Chrystusa żywego.
Bez kielicha pożywasz Ciała i Krwi Jego.
.
Zakończenie:
Kończąc Ofiarę świętą, prosimy Cię, Panie,
Niechaj się miłą w Twojej obecności stanie.
Przez krzyż Syna Twojego i Jego zasługi
Zmiłuj się, Panie, odpuść nam grzechowe długi.

* * *

9 . Wejście:
Co nam nakazuje nasza wiara,
Jest między innymi i ta Ofiara,
Którą Bóg Syn dla naszych win
Na krzyżu sprawował aż do trzech godzin.
.
Przygotowanie darów:
Przyjmij od nas, Panie, te ofiary
Chleba i wina, jak Twe własne dary.
Niechaj one, przemienione
W Ciało i Krew Twoją, będą wielbione.
.
Komunia św.:
Ten, co się na krzyżu ofiarował,
W podobieństwie chleba nam się darował,
By ognistym sercem czystym
Przyjęty, obdarzył życiem wieczystym.
.
Zakończenie:
Kończy się ofiara ta bezkrwawa,
Którąśmy oddali już według prawa.
Więc klękajmy, odbierajmy
Żegnanie i Panu się polecajmy.

10 . Wejście:
Gdzież szukać ukojenia wśród smutku i boleści?
Z kim dzielić uniesienia, gdy serce drży z radości?
Do Ciebie spieszę, Ojcze, w dniach szczęścia i w niedoli,
Wszak darzysz nas weselem.
Ty każdy koisz ból.
Przygotowanie darów:
Tyś byt mi dał i życie, Panie,
i Twej nauki Boski blask.
Czym spłacę Twoje zmiłowanie Ja, proch?
Podzięką za zdrój łask.
Tylko podzięką za zdrój łask.
Komunia św.:
Wiem, pragniesz za tę miłość Twoją
Nic ponad mej miłości żar,
Więc miłość moją, wdzięczną miłość
Daję jako dozgonny dar
W Twe święte ręce jako dar.
Zakończenie:
O, Panie, spraw, by wszyscy pragnęli łaski Twej
I serca nasze zawsze łączyły z Tobą się.
Ty bądź nam życiem, tchnieniem,
W jedności z nami trwaj.
Niech naszym tu istnieniem Twej łaski rządzi raj.
* * *
11 . Wejście: Na stopniach Twego upadamy tronu,
Potężny Sabaoth, wiekuisty Boże.
Jakaż ofiara milszą Ci być może
Nad tę Ofiarę Chrystusa Zakonu?
Przygotowanie darów:
U Stóp Świętych ołtarzy Twych upokorzeni,
Ofiarujem Ci, Boże, dar chleba i wina,
Który się wkrótce słowy kapłana zamieni
W prawdziwą Krew i Ciało Boga, Twego Syna.
Komunia św.:
Baranku Boży, Zbawco Twego ludu,
Uczyń godnymi nas nowego cudu.
Wstąp w nas łaskawie, władnij sercami
I mieszkaj znami i mieszkaj z nami.
Padajcie, ludy, uniżcie się, trony.
Przed śmiertelników okiem utajony
Pod postaciami wina i chleba
Bóg zstąpił z nieba, Bóg zstąpił z nieba.
Zakończenie:
Błogosław, Boże, Twojemu ludowi,
Przyjm tę Ofiarę czci i dziękczynienia.
Niech Twoja łaska ducha w nas odnowi
I utoruje drogę do zbawienia.

* * *

12 . Wejście:
Nieogarniony całym światem, Boże!
W tym tu przybytku przyjmij od nas dary.
Lecz cóż Ci nędzne stworzenie dać może?
Przyjm Syna swego podczas tej Ofiary.
Przygotowanie darów:
Ojcze Przedwieczny, przyjmij tu złożone
Święte ofiary chleba oraz wina,
Które zostaną wkrótce przemienione
W prawdziwe Ciało i Krew Twego Syna.
Zakończenie:
Pobłogosław nas, Ojcze dobrotliwy.
Wszak my Twe dzieci.
Udzielaj nam chleba,
Obdarzaj zdrowiem, daj żywot cnotliwy.
Po śmierci przyjmij z Świętymi do nieba.

* * *

13 . Wejście:
Przed Twym ołtarzem, Panie,
Stajemy w pokorze.
Grzechy nasze wyznajem,
Ty je osądź, Boże.
Tyś duszom naszym siłą
I źródłem ufności.
Niechże Ci będzie miłą
Ofiara miłości.
Przygotowanie darów:
Wraz z darem chleba, wina
Nasze przyjm też dary.
Niech staną się godnymi
Chrystusa Ofiary.
Gdy chleb ten w Jego Ciało,
Wino w Krew się zmieni,
Niech mocą Twej Ofiary
Będziem przemienieni.
Zakończenie:
Na koniec tej Ofiary składamy w pokorze
Serc naszych dziękczynienie.
Błogosław nam, Boże.
Błogosław naszą ziemię,
Nasze wsie i miasta.
Spraw, niech przez czyny nasze
Twoja chwała wzrasta.

* * *

14 . Wejście:
Przed Twym tronem upadamy,
Winny pokłon Ci składamy,
Boże, Stwórco nasz, Panie.
Usłysz nasze dziękczynienie,
Które na Twe uwielbienie
Tobie, Ojcze, dajemy,
Tobie, Ojcze, dajemy.
Komunia św.:
Tyś, o, Jezu, swoje Ciało,
Co za nas wiele cierpiało,
Nam na pokarm darował.
Pod postacią chleba, wina,
Dla dusz naszych poświęcenia
Ciało Twe pożywarny,
Ciało Twe pożywamy.
Niegodniśmy Twej miłości,
Bośmy pełni nieprawości,
Żebyś wszedł do serc naszych.
Jednak Ty to możesz sprawić,
Jednym słowem nas naprawić,
Byśmy doszli zbawienia,
Byśmy doszli zbawienia.
Przygotowanie darów:
Tę Ofiarę chleba, wina
Na pamiątkę Twego Syna
Tobie ofiarujemy.
Wejrzyj na nasze ofiary
I daruj nam nasze kary,
Boże, Ojcze łaskawy,
Boże, Ojcze łaskawy.
Za wszystko, co z Twojej ręki,
Składamy należne dzięki
Tobie, Ojcze kochany,
Za chleb, co zmieniony słowem,
Będzie Ciałem Chrystusowym
Nam na pokarm podanym.
Zakończenie:
Kończąc tę Ofiarę świętą,
Miłość Twoją niepojętą
Wszyscy tu wysławiamy.
Niechaj przez krzyż Syna Twego
A Zbawiciela naszego
Wszyscy będziem zbawieni.

* * *

15 . Wejście:
Przy obchodzie poczęcia Twojego,
O, Maryjo, czysta Dziewico.
Kościół wpośród pienia wesołego
Czci Twą pamięć, Bogarodzico.
I Ofiarę do Boga zanosi,
Pomny zasług, o wstawienie prosi,
A przejęty wielką radością,
(:Pokłon daje Ci z uczciwością:).
Przygotowanie darów:
Przyjmij, Ojcze, ten dar chleba, wina
Z rąk kapłana w Kościele nowym,
Jakoś przyjął z rąk Maryi Syna
Niegdyś w starym Salomonowym.
Wszakże Ten sam ofiarę sprawuje.
Ten się za nas Tobie ofiaruje,
Ten ołtarzem, Ten jest kapłanem,
Ten ofiarą, Bogiem i Panem.
Zakończenie:
Niechże będzie ta Ofiara święta
Bogu na cześć, nam na zbawienie.
A Ty, Panno bez grzechu poczęta,
Spraw przez święte Twe przyczynienie,
Aby nas Bóg wszystkich błogosławił
I między wybranymi postawił.
Byśmy kiedyś Jego i Ciebie
Wiecznie mogli wychwalać w niebie.

* * *

.

Msza "Rorate caeli"

Uwaga: ... W.: - wierni S.: - schola
16 . Wejście:
W.: Spuśćcie rosę, niebiosa, z góry.
A obłoki niech spuszczą
Z deszczem Sprawiedliwego.
Niech się otworzy ziemia,
Niech się otworzy ziemia
I zrodzi Zbawiciela.
S.: Pobłogosławiłeś, Panie, ziemi Twojej,
Wywiodłeś z niewoli ród Jakuba.
Chwała Ojcu i Synowi,
I Duchowi Świętemu,
Jak była na początku, teraz i zawsze,
I na wieki wieków. Amen.
W.: Spuśćcie rosę, niebiosa, z góry.
A obłoki niech spuszczą
Z deszczem Sprawiedliwego.
Niech się otworzy ziemia,
Niech się otworzy ziemia
I zrodzi Zbawiciela.
śpiew międzylekcyjny:
W.: Podnieście w górę, bramy, szczyty wasze,
Rozstąpcie się, odwieczne drzwi.
Niech wejdzie chwały Król, chwały Król.
S.: Któż godzien wstąpić na górę Pańską, lub kto może stanąć na świętym miejscu Jego?
Człowiek rąk niewinnych i czystego serca.
Alleluja:
S.: Alleluja!
W.: Alleluja!
S.: Zdrowaś, Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą,
Błogosławionaś Ty między niewiastami.
W.: Alleluja!
Przygotowanie darów:
W.: Zdrowaś, Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą,
Błogosławionaś Ty między niewiastami
I błogosławiony owoc żywota Twojego.
S.: A Maryja rzekła do Anioła:
Jakże się to stanie, skoro męża nie znam?
Duch Święty zstąpi na Ciebie
I moc Najwyższego Cię osłoni.
Przeto i co się z Ciebie narodzi,
Synem Bożym będzie nazwane.
Zdrowaś, Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą,
Błogosławionaś Ty między niewiastami
I błogosławiony owoc żywota Twojego.
Komunia św.:
W.: Oto Panna pocznie i porodzi Syna
I nazwą Imię Jego Emmanuel.
S.: Pobłogosławiłeś, Panie, ziemi Twojej,
Wywiodłeś z niewoli ród Jakuba.
Odnów teraz Boże nas i Zbawco,
Do reszty odwróć swoje zagniewanie.
Czy nie tchniesz w nas nowego życia,
Ażeby lud Twój radował się w Tobie.
Oto Oto Panna pocznie i porodzi Syna
I nazwą Imię Jego Emmanuel.

* * *

17 . Wejście:
Z pokorą upadamy Przed Tobą, o, Boże.
Niech nas, gdy Ci śpiewamy,
Twa łaska wspomoże.
Przyjmij od nas łaskawie
Podczas tej Ofiary
Złożone ku Twej sławie
Wraz z nią w pieniach dary.
Przygotowanie darów:
Przyjmij, Panie łaskawy,
Ofiary złożone,
To wino i chleb prawy
Przez Ciebie stworzone.
Aby w Twe święte Ciało
I Krew przemienione,
Żywym, zmarłym zjednały
Niebieską koronę.
Myśl, wolę, serca Tobie
I duszę dajemy.
Rządź nimi w każdej dobie,
Dopóki żyjemy.
Abyśmy należycie
Twe prawa pełnili,
Bez grzechu wiodąc życie,
Nieba dostąpili.
Komunia św.:
Cud się wielki przed nami,
Chrześcijanie, staje:
Pod chleba przymiotami
Pan nam siebie daje.
Tu Ciało ubóstwione,
Krew Jezusa żywa,
Na ołtarzu złożone,
Dziwnie się ukrywa.
<< menu - Skarbiec pieśni kościelnych
.

Pieśni Adwentowe

18 . Archanioł Boży Gabriel,
Posłań do Panny Maryi,
Z majestatu Trójcy Świętej
Tak sprawował poselstwo k'Niej:
Zdrowaś, Panno, łaskiś pełna.
Pan jest z Tobą, to rzecz pewna.
Panna się wielce zdumiała
Z poselstwa, które słyszała.
Pokorniuchno się skłoniła,
Jako Panna wstrzemięźliwa.
Zasmuciła się z tej mowy,
Nic nie rzekła aniołowi.
Ale poseł z wysokości,
Napełnion Boskiej mądrości,
Rzekł Jej: "Nie bój się, Maryja.
Najszczęśliwszaś, Panno miła.
Znalazłaś łaskę u Pana,
Oto poczniesz Jego Syna.
Jezus nazwiesz imię Jego,
Będzie Synem Najwyższego.
Wielki z strony człowieczeństwa,
A niezmierny z strony bóstwa.
Wieczny Syn Ojca wiecznego,
Zbawiciel świata wszystkiego".

* * *

19 . Błogosławiona jesteś, Maryjo,
I wywyższona przez Pana.
On wielkich rzeczy w Tobie dokonał,
Niepokalana.
Ty, któraś Słowo z wiarą przyjęła,
By w Tobie Ciałem się stało,
Zrodziłaś światu Jutrzenkę Nową,
Przedwieczną Światłość.
Bądź nam obroną, Bogarodzico,
Gdy się błąkamy w ciemności.
Do światła wiary prowadź na nowo
Drogą świętości.

20 . Boże wieczny, Boże żywy,
Odkupicielu prawdziwy,
Wysłuchaj nasz głos płaczliwy.
Któryś jest na wysokości,
Schyl nieba, użycz litości,
Spuść się w nasze głębokości.
O, niebieskie góry srogie,
Spuśćcie rosę na ubogie,
Dajcie nam zbawienie drogie.

* * *

21 . Chrystus Król do nas przychodzi.
Pójdźmy wszyscy z pokłonem
.
Ożywczą rosą zstąp na ziemię.
Oczekujemy Cię, Panie.
Chrystus Król do nas przychodzi.
Pójdźmy wszyscy z pokłonem.
Miłością rozgrzej zimne serca
I weź je w swoje władanie.
Chrystus Król do nas przychodzi.
Pójdźmy wszyscy z pokłonem.
Odrzućmy smutek, ból i troski,
Pan niesie światu zbawienie.
Chrystus Król do nas przychodzi.
Pójdźmy wszyscy z pokłonem.
Zwycięzca śmierci zakróluje,
Cieszy się wszelkie stworzenie.
Chrystus Król do nas przychodzi.
Pójdźmy wszyscy z pokłonem
.

* * *

22 . Czekam na Ciebie, Jezu mój mały,
Ciche błagania ku niebu ślę.
Twojego przyjścia czeka świat cały,
Sercem gorącym przyzywa Cię.
Spójrz, tęskniony na tej ziemi,
Przybądź, Jezu, pociesz nas.
Szczerze kochać Cię będziemy.
Przyjdź, o, Jezu, bo już czas.
Usłysz, Maryjo, głos Twoich dzieci,
Tyś naszą Matką na każdy dzień.
O, daj nam słońce, które rozświeci
Grzechu i błędu straszliwy cień.
Spójrz, tęskniony na tej ziemi,
Daj nam Zbawcę, Dziecię Twe.
My dla Niego żyć pragniemy.
Jemu damy serca swe.

* * *

23 . Głos wdzięczny z nieba wychodzi,
Gwiazdę nam nową wywodzi,
Która rozświeca ciemności
I odkrywa nasze złości.
Z różdżki Jesse kwiat zakwita,
Który zbawieniem świat wita.
Pan Bóg zesłał Syna swego,
Przed wieki narodzonego.
Ojcowie tego czekali,
Prorocy przepowiadali,
Że się Bóg światu miał zjawić,
Od śmierci człeka wybawić.
Wnet anioł Pannie zwiastował,
O czym prorok prorokował:
Iż miał powstać Syn zacnego
Plemienia Dawidowego.
Weselcie się, ziemskie strony.
Opuściwszy niebios trony,
Bóg idzie na te niskości,
Z niewymownej swej litości.
Weselcie się, wszyscy święci,
I wy, ludzie smutkiem zdjęci.
Idzie na świat Odkupiciel,
Strapionych wszystkich Zbawiciel.

* * *

24 . Grzechem Adama ludzie uwikłani,
Wygnani z raju, wołali z otchłani:
"Spuśćcie, niebiosa, deszcz na ziemskie niwy
I niech z obłoków zstąpi Sprawiedliwy".
Błąkał się człowiek wśród okropnej nocy.
Bolał i nikt go nie wspomógł w niemocy,
Póki nie przyszła wiekami żądana
Z judzkiej krainy Dziewica wybrana.

* * *

25 . Hejnał wszyscy zaśpiewajmy,
Cześć i chwałę Panu dajmy.
Nabożnie k'Niemu wołajmy.
Mocny Boże z wysokości,
Ty światłem swej wszechmocności
Rozpędź piekielne ciemności.
Jużci ona noc minęła,
Co wszystek świat ucisnęła,
A początek z grzechu wzięła.
Na to Boży Syn jedyny,
By ciemności zniósł i winy,
W żywot zstąpił świętej Panny.

* * *

26 . Antyfona:
Marana tha! Przybądź, Panie Jezu.
Jam jest odrośl i potomstwo Dawida,
Gwiazda Świecąca, poranna.
Duch i Oblubienica mówią: "Przyjdź!"
A kto słyszy, niech powie: "Przyjdź!"
Kto odczuwa pragnienie, niech przyjdzie,
Kto chce, niech wody życia darmo zaczerpnie.
Zaiste, przyjdę niebawem.
Amen. Przybądź, Panie Jezu.

* * *

27 . Matko Odkupiciela, z niewiast najsławniejsza.
Gwiazdo morska, do nieba ścieżko najprościejsza,
Tyś jest przechodnią bramą do raju wiecznego.
Tyś jedyną nadzieją człowieka grzesznego.
Racz podźwignąć, prosimy, lud upadający,
W grzechach swych uwikłany, powstać z nich pragnący.
Tyś cudownie zrodziła światu Zbawiciela.
Tyś sama wykarmiła swego Stworzyciela.
Panno, przedtem i potem, z świata podziwieniem
Uczczona Gabriela wdzięcznym pozdrowieniem,
Racz się wstawić, o Panno, za nami grzesznymi.
Ratuj nas, opiekuj się sługami Twoimi.

* * *

Antyfony większe od 17 do 23 grudnia.

28 . Mądrości, która z ust Bożych wypływasz,
Wszystko urządzasz, zewsząd cel dobywasz,
Przybądź i naucz nas dróg roztropności,
Wieczna Mądrości.
O, Adonai, Wodzu Izraela,
Coś go wybawił z rąk nieprzyjaciela,
Przybądź upadłym pod ciężkim brzemieniem
Z silnym ramieniem.
Korzeniu Jesse, Tyś chorągwią ludów.
Zamilkną króle na widok twych cudów.
Przybądź i pociesz, użal się złej doli,
Wybaw z niewoli.
Kluczu Dawidów, Izraela Boże,
Co Ty otworzysz, nikt zamknąć nie może.
Przybądź, a wywiedź mocą Twej prawicy
Więźniów z ciemnicy.
O, Wschodzie ranny, Światło wiekuiste,
Sprawiedliwości Słońce promieniste,
Przybądź i oświeć w ciemności siedzące
Nędznych tysiące.
Królu narodów, Tyś ich upragnieniem,
Tyś jest węgielnym jedności kamieniem.
Przybądź, niech człowiek przez Ciebie stworzony
Będzie zbawiony.
Emanuelu, Królu Prawodawco,
Oczekiwanie narodów i Zbawco,
Przybądź i nasze wysłuchaj wołanie,
Boże, nasz Panie.

* * *

29 . Niebiosa, rosę spuśćcie nam z góry.
Sprawiedliwego wylejcie, chmury.
O, wstrzymaj, wstrzymaj Twoje zagniewanie
I grzechów naszych zapomnij już, Panie.
Niebiosa, rosę spuśćcie nam z góry.
Sprawiedliwego wylejcie, chmury.
Grzech nas oszpecił i w nędznej postaci
Stoim przed Tobą, jakby trędowaci.
Niebiosa, rosę spuśćcie nam z góry.
Sprawiedliwego wylejcie, chmury.
O, spojrzyj, spojrzyj na lud Twój znękany
I ześlij Tego, co ma być zesłany.

* * *

30 . Niebiosa, rosę ślijcie nam z góry,
Niech serca nawiedzi Zbawca nasz.
Nie bądź zagniewany, Panie.
Nie pomnij dłużej nieprawości naszych.
Wszakże Tyś Ojcem naszym,
A my rąk Twoich dziełem.
Wejrzyj przeto z miłosierdzia swego.
Pomóż nam być wiernym ludem Twoim,
Byśmy Cię chwalili jak ojcowie nasi.
Niebiosa, rosę ślijcie nam z góry,
Niech serca nawiedzi Zbawca nasz.
Myśmy grzeszni i nieczyści,
Opadliśmy wszyscy, tak jak zwiędłe liście.
Nieprawości nasze porwały nas niby wicher,
Bo imienia Twego nikt nie wzywał.
Albowiem skryłeś przed nami oblicze swoje
I oddałeś nas w niewolę nieprawości naszych.
Niebiosa, rosę ślijcie nam z góry,
Niech serca nawiedzi Zbawca nasz.
Pociesz się, mój ludu, pociesz.
Wkrótce nadejdzie twe zbawienie.
Czemu smutkiem się trapisz, czyż nie ma nad tobą Króla?
Ja cię zbawię, nie traćże nadziei.
Wezwałem cię po imieniu: "Tyś jest moim",
Albowiem Jam jest Bóg twój, Dawca odkupienia.
Niebiosa, rosę ślijcie nam z góry,
Niech serca nawiedzi Zbawca nasz.

* * *

31 . Niech się radują niebiosa i ziemia,
Bo Pan królować przychodzi.
Zaśpiewajcie Panu nową pieśń.
Zaśpiewajcie Panu, wszystkie ziemie.
Zaśpiewajcie Panu, błogosławcie Mu.
Co dzień głoście Jego zbawienie.
Niech się radują niebiosa i ziemia,
Bo Pan królować przychodzi.
Głoście, Panu, ludy, chwałę, moc,
Imieniowi Jego cześć oddajcie.
Złóżcie Mu ofiarę, wejdźcie w Jego dom.
Czcijcie Pana w stroju odświętnym.
Niech się radują niebiosa i ziemia,
Bo Pan królować przychodzi.
Niechaj przed Nim zadrży cały świat.
Głoście ludom, że sam Pan króluje.
On utwierdził ziemię, by nie chwiała się.
Sprawiedliwie rządzi ludami.
Niech się radują niebiosa i ziemia,
Bo Pan królować przychodzi.
Niech się cieszy niebo z ziemią wraz.
Niech brzmi morze z mieszkańcami swymi.
Niech się rozradują pola z plonem swym,
Wszystkie drzewa leśne przed Panem.
Niech się radują niebiosa i ziemia,
Bo Pan królować przychodzi.
Cieszcie się, bo oto idzie Pan,
Idzie, by królować całej ziemi.
Będzie sprawiedliwie sądził ziemi krąg.
Według swej wierności - narody.
Niech się radują niebiosa i ziemia,
Bo Pan królować przychodzi.

* * *

32 . Niech Twój rozbłyśnie dzień.
Niech nadejdzie Twe zmiłowanie.
Niech wreszcie wstanie Twój dzień.
Ocalenie przyniesie nam.

* * *

33 . Oto Pan Bóg przyjdzie,
Z rzeszą świętych k'nam przybędzie.
Światłość wielka w dzień ów będzie.
Alleluja.

* * *

34 . Po upadku człowieka grzesznego
Użalił się Pan stworzenia swego,
Zesłał na świat Archanioła cnego.
"Idź do Panny, imię Jej Maryja,
Spraw poselstwo: Zdrowaś, łaski pełna,
Pan jest z Tobą, nie bądźże troskliwa".
Panna natenczas psałterz czytała.
Gdy pozdrowienie to usłyszała,
Na słowa się anielskie zdumiała.
Archanioł, widząc Pannę troskliwą,
Jął Ją cieszyć mową łagodliwą:
"Panno, nie lękaj się, Pan jest z Tobą!
Znalazłaś łaskę u Pana Twego,
Ty się masz stać Matką Syna Jego,
Ta jest wola Boga wszechmocnego".

* * *

35 . Przybądź, Panie, bo czekamy,
Twego przyjścia wyglądamy,
Bo źle nam żyć bez Ciebie.
Gotujmy drogę Panu, prostujmy ścieżki Jego.
Przemieńmy swoje życie, odwróćmy się od złego.

Noc minęła, dzień jest blisko.
W jasnym świetle czyńmy wszystko.
Ze snu już powstać pora.
Gotujmy drogę Panu, prostujmy ścieżki Jego.
Przemieńmy swoje życie, odwróćmy się od złego.

Pan jest blisko, między nami,
W tłumie ludzi gdzieś wmieszany.
Czy umiem Go zobaczyć?
Gotujmy drogę Panu, prostujmy ścieżki Jego.
Przemieńmy swoje życie, odwróćmy się od złego.

Pan jest blisko i też czeka,
Czy przyjść może do człowieka.
Czy kocham Go prawdziwie?
Gotujmy drogę Panu, prostujmy ścieżki Jego.
Przemieńmy swoje życie, odwróćmy się od złego.

* * *

36 . Raduj się, niebo, wesel się, ziemio!
Niech góry i pagórki przed Nim śpiewają swą pieśń,
A wszystkie drzewa leśne niech chwałę Mu ślą.
Bo kiedyś przyjdzie Pan i radośnie zaśpiewam Mu:
Tyś Ten, który idzie znów w imię Pańskie.

Raduj się, niebo, wesel się, ziemio!
O, Panie, okaż siłę swoją i przyjdź, zbaw swój lud,
I zechciej paść znów trzodę swą, Pasterzu nasz!
Bo kiedyś przyjdzie Pan i radośnie zaśpiewam Mu:
Tyś Ten, który idzie znów w imię Pańskie.

Raduj się, niebo, wesel się, ziemio!
O, Panie, rozpal miłość Twoją nad nami i moc.
Na ziemię naszą przyjdzie już Emmanuel.
Bo kiedyś przyjdzie Pan i radośnie zaśpiewam Mu:
Tyś Ten, który idzie znów w imię Pańskie.

Raduj się, niebo, wesel się, ziemio!
O, Panie, wierny zawsze Twej obietnicy, racz przyjść
Z potęgą, z majestatem swym, alleluja!
Bo kiedyś przyjdzie Pan i radośnie zaśpiewam Mu:
Tyś Ten, który idzie znów w imię Pańskie.

* * *

37 . Raduj się, ziemio, Gość z nieba przychodzi,
Co Boga z ludem, lud z Bogiem pogodzi,
Synów Adama z czartowskiej niewoli wyrwie, wyzwoli.
Raduj się, ziemio, śpiewaj z aniołami,
Wychwalaj Boga, ciesz się z niebianami.
Już nie podnóżkiem jesteś Najwyższego, lecz tronem Jego.
Raduj się, ziemio, oto światło wschodzi,
Które każdego, co na świat przychodzi,
Blaskiem oświeca, a wnet znikną wszędy ciemność i błędy.
Raduj się, ziemio, masz Króla u siebie,
Pana, co włada na ziemi i w niebie.
Królestwo Jego końca mieć nie będzie, gdy tron posiędzie.

* * *

38 . Spuśćcie nam na ziemskie niwy
Zbawcę z niebios, obłoki.
Świat przez grzechy nieszczęśliwy,
Wołał w nocy głębokiej,
Gdy wśród przekleństwa od Boga
Czart panował, śmierć i trwoga,
A ciężkie przewinienia
Zamkły bramy zbawienia.
Ale się Ojciec zlitował
Nad nędzną ludzi dolą.
Syn się chętnie ofiarował,
By spełnić wieczną wolę.
Zaraz Gabriel zstępuje
I Maryi to zwiastuje,
Iże z Ducha Świętego
Pocznie Syna Bożego.
Panna przeczysta w pokorze
Wyrokom się poddaje.
Iszczą się wyroki Boże,
Słowo Ciałem się staje.
Ach, ciesz się, Adama plemię,
Zbawiciel zejdzie na ziemię.
Drzyj, piekło, On twe mocy
W wiecznej pogrąży nocy.

* * *

39 . Stworzycielu gwiazd świecących,
Wieczne światło nas, wierzących,
Zbawicielu wszystkich ludzi,
Niech Cię głos pokornych wzbudzi.
Ty żałując świata wszego,
Śmiertelnie zachorzałego,
Przyniosłeś lekarstwo drogie,
Leczyć grzesznym rany srogie.
Już się miał świat ku zmrokowi,
Gdyś rówien Oblubieńcowi,
Wyszedł, jako zdrój z krynicy,
Z Matki, przeczystej Dziewicy.
Prosim, Panie litościwy,
Przyszły Sędzio sprawiedliwy,
Broń nas, dokąd czas jest tego,
Od szatana zdradliwego.
Chwała Ojcu Przedwiecznemu
I Synowi Mu równemu,
I z Duchem Świętym społecznie
Niechaj nie ustanie wiecznie.

* * *

40 . Tobie nad pomysł, piękno i wymowę
Wznawiamy, Panno, rzecz Gabryjelową.
Któraś od niego w te słowa uczczona:
Bądź pozdrowiona.
U Ciebie jednej są niebieskie dary,
Którymi Bóg Cię obdarzył bez miary.
Tyś napełniona łaską pożądaną,
Od Boga daną.
Pan z Tobą, Ciebie przed czasy wszystkimi
Przeznaczył sobie przybytkiem na ziemi.
Stąd Cię do nieba przeniósł nad obłoki,
Na tron wysoki.
Dlatego, Panno, Ciebie wychwalamy
I Twej u Syna pomocy wzywamy,
By nam odpuścił z Twej świętej przyczyny
Bóg nasze winy.

* * *

41 . W czasie świętym, adwentowym,
Jak przed przyjściem Chrystusowym,
Z żalem serca rozważamy,
Z patriarchami wołamy:
"Spuśćcie nam Zbawcę, niebiosa.
Ziemię niech użyźni rosa,
Dobroć Boga wszechmocnego
Niech nam da Sprawiedliwego".
Przyjmij, Ojcze, nasze dary
W dowód czci, miłości, wiary.
Ty nam dajesz Syna swego,
My Ci Zbawcę znów naszego.
Panie Jezu, nim my Ciebie
Godni będziem widzieć w niebie,
Zasilaj nas Ciałem swoim
I obdarz świętym pokojem.
Pobłogosław nas, o Panie!
Niech się szczęście nam dostanie
Na ziemi tutaj w udziale,
A zupełnie w Twojej chwale.

* * *

42 . Zdrowaś bądź, Maryja,
Niebieska lilija.
Panu Bogu miła, Matko litościwa.
Tyś jest nasza ucieczka,
Najświętsza Maryja.
Maryja wielebna,
Ukaż drogę pewną
Przykazania Twego
Boga wszechmocnego.
On ci wszystka nadzieja
Zbawienia naszego.
Łaskiś pełna Pańskiej,
Czystości anielskiej.
Pannaś nad pannami,
Święta nad świętymi.
O, najświętsza Maryja,
Módl się dziś za nami.
Pełna wszech światłości,
Wielkiej pokorności,
Bez grzechuś poczęła,
Wielką sławę wzięła.
Przez Twoje narodzenie
Wziął świat pocieszenie.

* * *


.

Pieśni na Boże Narodzenie

43 . A wczora z wieczora,
A wczora z wieczora,
Z niebieskiego dwora,
Z niebieskiego dwora.
Przyszła nam nowina.
Przyszła nam nowina:
Panna rodzi Syna,
Panna rodzi Syna.
Boga prawdziwego,
Nieogarnionego.
Za wyrokiem Boskim,
W Betlejem żydowskim.
Pastuszkowie mali
W polu wtenczas spali,
Gdy Anioł z północy
Światłość z nieba toczy.
Chwałę oznajmując,
Szopę pokazując,
Gdzie Panna z Dzieciątkiem,
Z wołem i oślątkiem.
I z Józefem świętym
Nad Jezusem małym
Chwalą Boga tego,
Dziś narodzonego.

* * *

44 . Ach, ubogi żłobie,
Cóż ja widzę w tobie?
(: Droższy widok niż ma niebo
W maleńkiej Osobie
:).
Zbawicielu drogi,
Takżeś to ubogi!
(: Opuściłeś śliczne niebo,
Obrałeś barłogi
:).
Czyżeś nie mógł sobie
W największej ozdobie
(: Obrać pałacu drogiego,
Nie w tym leżeć żłobie?
:)

* * *

45 . Ach, witajże, pożądana Perło droga z nieba,
Gdy świat cały upragniony anielskiego chleba.
W ciele ludzkim Bóg jest skryty,
Na pokarm ludziom obfity.
Ciałem karmi, Krwią napoi,
By człowieka w chwale swojej
Między wybranymi policzył.
Czyli nie dość, Boskie Dziecię, żeś na świecie z nami?
Ale jeszcze zimno cierpisz między bydlętami.
Malusieńki Jezu w żłobie,
Co za wielka miłość w Tobie?
Czyliż nie są wielkie dziwy:
W ciele ludzkim Bóg prawdziwy
Przyszedł na zbawienie człowieka.
O, miłości niepojęta, jakżeś wielką była,
Iżeś się tu z niebieskiego tronu sprowadziła.
A to do pustej szopiny.
O, niesłychane nowiny!
Ach, pokorny Baraneczku,
Twój odpoczynek w żłóbeczku
Z dalekiej podróży niebieskiej.

* * *

46 . Anioł pasterzom mówił:
"Chrystus się wam narodził
W Betlejem, nie bardzo podłym mieście.
Narodził się w ubóstwie
Pan wszego stworzenia".
Chcąc się dowiedzieć tego
Poselstwa wesołego,
Bieżeli do Betlejem skwapliwie.
Znaleźli Dziecię w żłobie,
Maryję z Józefem.
Taki Pan chwały wielkiej
Uniżył się wysoki.
Pałacu kosztownego żadnego
Nie miał zbudowanego,
Pan wszego stworzenia.
O, dziwne narodzenie,
Nigdy nie wysłowione!
Poczęła Panna Syna w czystości,
Porodziła w całości
Panieństwa swojego.
Już się ono spełniło,
Co pod figurą było:
Arona różdżka ona zielona
Stała się nam kwitnąca
I owoc rodząca.
Słuchajcież Boga Ojca,
Jako wam Go zaleca:
Tenci jest Syn najmilszy, jedyny,
W raju wam obiecany.
Tego wy słuchajcie.
Bogu bądź cześć i chwała,
Która by nie ustała.
Jak Ojcu, tak i Jego Synowi,
I Świętemu Duchowi
W Trójcy jedynemu.

* * *

47 . Bóg się rodzi, moc truchleje,
Pan niebiosów obnażony.
Ogień krzepnie, blask ciemnieje,
Ma granice Nieskończony.
Wzgardzony, okryty chwałą,
Śmiertelny Król nad wiekami.
A Słowo ciałem się stało
I mieszkało między nami.

Cóż masz, niebo, nad ziemiany?
Bóg porzucił szczęście swoje,
Wszedł między lud ukochany,
Dzieląc z nim trudy i znoje.
Niemało cierpiał, niemało,
Żeśmy byli winni sami.
A Słowo ciałem się stało
I mieszkało między nami.

W nędznej szopie urodzony,
Żłób Mu za kolebkę dano.
Cóż jest, czym był otoczony?
Bydło, pasterze i siano.
Ubodzy, was to spotkało,
Witać Go przed bogaczami.
A Słowo ciałem się stało
I mieszkało między nami.

Potem i króle widziani
Cisną się między prostotą,
Niosąc dary Panu w dani:
Mirrę, kadzidło i złoto.
Bóstwo to razem zmieszało
Z wieśniaczymi ofiarami.
A Słowo ciałem się stało
I mieszkało między nami.

Podnieś rękę, Boże Dziecię.
Błogosław ojczyznę miłą.
W dobrych radach, w dobrym bycie,
Wspieraj jej siłę swą siłą.
Dom nasz i majętność całą,
I wszystkie wioski z miastami.
A Słowo ciałem się stało
I mieszkało między nami.

* * *

48 . Bóg się z Panny narodził,
By ludzi oswobodził.
Tego dnia wesołego
Narodzenia Bożego
Weselmy się, radujmy się,
Bogu cześć dajmy.

Rozkwitnęła się lilija,
Nieskażona Maryja.
Tego dnia wesołego
Narodzenia Bożego
Weselmy się, radujmy się,
Bogu cześć dajmy.

Porodziła nam Syna,
O, wesoła nowina.
Tego dnia wesołego
Narodzenia Bożego
Weselmy się, radujmy się,
Bogu cześć dajmy.

Aniołowie śpiewają,
Bogu chwałę oddają.
Tego dnia wesołego
Narodzenia Bożego
Weselmy się, radujmy się,
Bogu cześć dajmy.

Pasterze w nocnej dobie
Witają Go we żłobie.
Tego dnia wesołego
Narodzenia Bożego
Weselmy się, radujmy się,
Bogu cześć dajmy.

Trzej Królowie z darami
Spieszą i z pokłonami.
Tego dnia wesołego
Narodzenia Bożego
Weselmy się, radujmy się,
Bogu cześć dajmy.

O, ludu chrześcijański,
Śpiewaj chwałę w dzień Pański.
Tego dnia wesołego
Narodzenia Bożego
Weselmy się, radujmy się,
Bogu cześć dajmy.

* * *

49 . Bracia, patrzcie jeno, jak niebo goreje.
Znać, że coś dziwnego w Betlejem się dzieje.
Rzućmy budy, warty, stada.
Niechaj nimi Pan Bóg włada.
A my do Betlejem, a my do Betlejem, do Betlejem.
Patrzcie, jak tam gwiazda światłem swoim miga.
Pewnie do uczczenia Pana swego ściga.
Krokiem śmiałym i wesołym
Spieszmy i uderzmy czołem
Przed Panem w Betlejem, przed Panem w Betlejem, w Betlejem.
Wszakże powiedziałem, że cuda ujrzymy:
Dziecię, Boga świata, w żłobie zobaczymy.
Patrzcie, jak biednie okryte
W żłóbku Panie znakomite
W szopie przy Betlejem, w szopie przy Betlejem, przy Betlejem.

* * *

 

50 . Cicha noc, święta noc.
Wszystko śpi, atoli
Czuwa Józef i Maryja.
Niech więc Boska ich Dziecina
(: W błogim spokoju śpi :).
Cicha noc, święta noc.
Tobie cześć chcemy nieść,
Boś pastuszkom oznajmiony
Przez anielskie "Gloria".
(: Jezu, witamy Cię :).
Cicha noc, święta noc.
Boże nasz, serca masz.
Radość sprawia nam nowina,
Że nadeszła ta godzina,
(: W którejś narodził się :).
Melodia >>

* * *

51 . Cieszmy się i pod niebiosy wznośmy razem miłe głosy,
Bo wesoła dziś nowina: czysta Panna rodzi Syna.
Bijcie w kotły, w trąby grajcie,
A Jezusa przywitajcie Nowo narodzonego.

Złożyła Go na sianeczku między bydlęty w żłóbeczku.
Aniołowie Go witają, chwałę z wysoka śpiewają.
Bijcie w kotły, w trąby grajcie,
A Jezusa przywitajcie Nowo narodzonego.

Pastuszkowie na znak dany, znalazłszy Pana nad pany,
Z pociechą serca witają, Bogiem swoim Go wyznają.
Bijcie w kotły, w trąby grajcie,
A Jezusa przywitajcie Nowo narodzonego.

Trzej Królowie ode Wschodu z darami swego narodu
Do Betlejem pospieszają, pokłon i dary Mu dają.
Bijcie w kotły, w trąby grajcie,
A Jezusa przywitajcie Nowo narodzonego.

I my też Go przywitajmy i wesoło zaśpiewajmy:
Witaj, śliczne Niewiniątko, zesłane z nieba Dzieciątko.
Bijcie w kotły, w trąby grajcie,
A Jezusa przywitajcie Nowo narodzonego.

Tyś jest Synem Najwyższego, Tyś Panem świata całego.
Przez Twe święte narodzenie odpuść grzechy, daj zbawienie.
Bijcie w kotły, w trąby grajcie,
A Jezusa przywitajcie Nowo narodzonego.

* * *

52 . Dlaczego dzisiaj wśród nocy dnieje
I jako słońce niebo jaśnieje?
Chrystus, Chrystus nam się narodził,
Aby nas od piekła oswobodził.

Dlaczego dzisiaj, Boży aniele,
Ogłaszasz ludziom wielkie wesele?
Chrystus, Chrystus nam się narodził,
Aby nas od piekła oswobodził.

Dlaczego gwiazda nad podziw świeci
I przed królami tak szybko leci?
Chrystus, Chrystus nam się narodził,
Aby nas od piekła oswobodził.

* * *

53 . Do Betlejemu pełni radości
Spieszmy powitać Jezusa małego,
Który dziś dla nas cudem miłości
Zstąpił na ziemię z nieba wysokiego.
Spieszmy więc, spieszmy,
On na nas woła.
On na to przyszedł, ażeby nas zbawił.
Otoczmy żłóbek Jego dokoła,
Aby nas rączką swą pobłogosławił.
Witaj nam, witaj,
Panie nasz drogi.
My Ci składamy cześć i hołd pod nogi.
Daj nam, abyśmy tu łask doznali,
Z Tobą na wieki w niebie królowali.

* * *

54 . Do szopy, hej, pasterze,
Do szopy, bo tam cud:
Syn Boży w żłobie leży,
By zbawić ludzki ród.
Śpiewajcie, aniołowie,
Pasterze, grajcie Mu,
Kłaniajcie się, Królowie,
I dary złóżcie Mu.

Padnijmy na kolana,
To Dziecię - to nasz Bóg.
Witajmy swego Pana,
Miłości złóżmy dług.
Śpiewajcie, aniołowie,
Pasterze, grajcie Mu,
Kłaniajcie się, Królowie,
I dary złóżcie Mu.

Bóg, Stwórca wiecznej chwały,
Bóg, godzien wszelkiej czci,
Patrz, w szopie tej zbutwiałej
Jak słodko oto śpi.
Śpiewajcie, aniołowie,
Pasterze, grajcie Mu,
Kłaniajcie się, Królowie,
I dary złóżcie Mu.

* * *

55 . Dzieciątko się narodziło, narodziło,
Wszystek świat uweseliło, weseliło.
Alle-alleluja.
Wzięło na się człowieczeństwo,
Co pokryło Jego bóstwo.
Alle-alleluja. (albo Wesoła nowina).
Trzej królowie przyjechali.
Trojakie Mu dary dali.
Alle-alleluja.
Przynieśli Mu dary oto:
Mirrę, kadzidło i złoto.
Alle-alleluja.
Na to Boże Narodzenie,
Wesel się, wszystko stworzenie.
Alle-alleluja.
Świętą Trójcę wysławiajmy,
Bogu cześć i chwałę dajmy.
Alle-alleluja.
albo:
Dzieciątko się narodziło.
Wszystek świat uweseliło.
Wesoła nowina: Powiła nam Syna Maryja.
Wzięło na się człowieczeństwo,
Co pokryło Jego bóstwo.
Wesoła nowina: Powiła nam Syna Maryja.

* * *

56 . Dzisiaj chór aniołów głosi nowinę,
Że nam niebo daje szczęście jedyne.
Cudne te anielskie pienia
Budzą cały świat z uśpienia,
Aby spieszył witać Boga Dziecinę.
Pastuszkowie wtedy w polu drzemali
I na głos aniołów wnet się zerwali.
Pełni szczęścia i wesela,
Poszli witać Zbawiciela.
Swoje czyste serca Panu oddali.

* * *

57 . Dzisiaj w Betlejem, dzisiaj w Betlejem wesoła nowina,
Że Panna czysta, że Panna czysta porodziła Syna.
Chrystus się rodzi, nas oswobodzi.
Anieli grają, króle witają,
Pasterze śpiewają, bydlęta klękają.
Cuda, cuda ogłaszają.

Maryja Panna Dzieciątko piastuje,
I Józef święty Ono pielęgnuje.
Chrystus się rodzi, nas oswobodzi.
Anieli grają, króle witają,
Pasterze śpiewają, bydlęta klękają.
Cuda, cuda ogłaszają.

Chociaż w stajence Panna Syna rodzi,
Przecież On wkrótce ludzi oswobodzi.
Chrystus się rodzi, nas oswobodzi.
Anieli grają, króle witają,
Pasterze śpiewają, bydlęta klękają.
Cuda, cuda ogłaszają.

I trzej Królowie od Wschodu przybyli
I dary Panu kosztowne złożyli.
Chrystus się rodzi, nas oswobodzi.
Anieli grają, króle witają,
Pasterze śpiewają, bydlęta klękają.
Cuda, cuda ogłaszają.

Pójdźmy też i my przywitać Jezusa,
Króla nad królmi, uwielbić Chrystusa.
Chrystus się rodzi, nas oswobodzi.
Anieli grają, króle witają,
Pasterze śpiewają, bydlęta klękają.
Cuda, cuda ogłaszają.

* * *

58 . Gdy się Chrystus rodzi i na świat przychodzi,
Ciemna noc w jasnościach promienistych brodzi.
Aniołowie się radują,
Pod niebiosy wyśpiewują:
Gloria, Gloria, Gloria in excelsis Deo.
Mówią do pasterzy, którzy trzód swych strzegli,
Aby do Betlejem czym prędzej pobiegli,
Bo się narodził Zbawiciel,
Wszego świata Odkupiciel.
Gloria, Gloria, Gloria in excelsis Deo.
O, niebieskie Duchy i Posłowie nieba,
Powiedzcież wyraźniej, co nam czynić trzeba,
Bo my nic nie pojmujemy,
Ledwo od strachu żyjemy.
Gloria, Gloria, Gloria in excelsis Deo.
Idźcież do Betlejem, gdzie Dziecię zrodzone,
W pieluszki powite, w żłobie położone.
Oddajcie Mu pokłon boski,
On osłodzi wasze troski.
Gloria, Gloria, Gloria in excelsis Deo.
A gdy pastuszkowie wszystko zrozumieli,
Zaraz do Betlejem spieszno pobieżeli
I zupełnie tak zastali,
Jak im anieli zeznali.
Gloria, Gloria, Gloria in excelsis Deo.

* * *

59 . Gdy śliczna Panna Syna kołysała,
Z wielkim weselem tak Jemu śpiewała:
"Liii, liii, laj, moje Dzieciąteczko,
Liii, liii, laj, śliczne Paniąteczko".
Przybądźcie z nieba, święci aniołowie.
Spieszcie do ludzi z pokojem, posłowie.
Liii, liii, laj, wielki Królewiczu,
Liii, liii, laj, niebiański Dziedzicu.
Łączcie się w dziękach, wszystkie ziemskie dzieci.
Niechaj się miłość w sercu waszym nieci.
Liii, liii, laj, drogi Zbawicielu,
Liii, liii, laj, nasz Odkupicielu.

* * *

60 . Gloria, gloria zawołajmy,
Gloria, gloria zaśpiewajmy.
Chwała bądź na wysokości,
A pokój ludziom w niskości,
Pokój ludziom w niskości.

Pokłon złóżmy z pasterzami,
Nućmy zgodnie z aniołami:
Chwała bądź na wysokości,
A pokój ludziom w niskości,
Pokój ludziom w niskości.

Adorujmy wcielonego
Syna Boga Przedwiecznego:
Chwała bądź na wysokości,
A pokój ludziom w niskości,
Pokój ludziom w niskości.

Całym sercem się radujmy,
Z całej duszy wyśpiewujmy:
Chwała bądź na wysokości,
A pokój ludziom w niskości,
Pokój ludziom w niskości.

* * *

61 . Hej, w dzień narodzenia Syna jedynego
Ojca Przedwiecznego, Boga prawdziwego,
Wesoło śpiewajmy, chwałę Bogu dajmy.
Hej, kolęda, kolęda.
Panna porodziła niebieskie Dzieciątko,
W żłobie położyła małe Pacholątko.
Pasterze śpiewają, na multankach grają.
Hej, kolęda, kolęda.
Skoro pastuszkowie o tym usłyszeli,
Zaraz do Betlejem czym prędzej bieżeli,
Witając Dzieciątko, małe Pacholątko.
Hej, kolęda, kolęda.

* * *

62 . Jezu, miłe Dzieciątko,
Ciebie pozdrawiamy.
O, miłe Niemowlątko,
Do Twych nóg padamy,
Abyś nam swoją miłość dał,
Któryś za nas wiele cierpiał.
(: Daruj nam swą miłość :).
O, Jezusie nasz słodki,
W żłóbku położony,
Gdzie wiał ostro wiatr zimny,
Za nas udręczony.
My więc chcemy Cię ogrzewać,
Ręką naszą Cię kołysać.
(: Wstąpże do serc naszych :).

* * *

63 . Jezus malusieńki leży wśród stajenki.
(: Płacze z zimna, nie dała Mu Matula sukienki :).
Bo uboga była, rąbek z głowy zdjęła,
(: W który Dziecię owinąwszy, siankiem Go okryła :).
Nie ma kolebeczki, ani poduszeczki.
(: We żłobie Mu położyła siana pod główeczki :).
Dziecina wciąż kwili, Matusieńka liii.
(: W nóżki zimno, żłóbek twardy, stajenka się chyli :).

* * *

64 . Jezusa narodzonego wszyscy witajmy.
Jemu dary po kolędzie wzajem oddajmy.
Oddajmy wesoło, skłaniajmy swe czoło,
skłaniajmy swe czoło Panu naszemu.

Oddajmy za złoto wiarę, czyniąc wyznanie,
Że to Bóg i Człowiek prawy leży na sianie.
Oddajmy wesoło, skłaniajmy swe czoło,
skłaniajmy swe czoło Panu naszemu.

Oddajmy też za kadzidło Panu nadzieję,
Że Go będziem widzieć w niebie, mówiąc to śmiele.
Oddajmy wesoło, skłaniajmy swe czoło,
skłaniajmy swe czoło Panu naszemu.

Oddajmy za mirrę miłość, że Go serdecznie
Nad wszystko kochamy i kochać będziem wiecznie.
Oddajmy wesoło, skłaniajmy swe czoło,
skłaniajmy swe czoło Panu naszemu.

* * *

65 . Judzką krainę noc okryła
I w snu marzeniach zanurzyła
Jej niwy, jej niwy, jej niwy.
Pokój zajął szczęśliwy, szczęśliwy
Gość, w Betlejem mieście, mnogi
I pasterze, lud ubogi,
Cnotliwy, cnotliwy.
I w polu przy swej trzodzie,
I w polu przy swej trzodzie
Posnęli w swobodzie,
Posnęli w swobodzie.
Wtem wskroś obłoki zajaśniały
I w nadzwyczajne przyodziały
Promienie, promienie, promienie
Całe niebios sklepienie, sklepienie.
A w powietrzu się unosi
Anioł i radośnie głosi
Zbawienie, zbawienie,
Że Bóg się w polu rodzi,
Że Bóg się w polu rodzi,
Na ziemię przychodzi,
Na ziemię przychodzi.
Pasterze ze snu tymi głosy
Zbudzeni trwogą, pod niebiosy
Spojrzeli, spojrzeli, spojrzeli.
Widząc cuda, zadrżeli, zadrżeli.
Lecz im anioł rzekł, by byli
Bez wszej trwogi i spieszyli
Weseli, weseli,
By Zbawiciela swego,
By Zbawiciela swego
Witać zesłanego,
Witać zesłanego.

* * *

66 . Kiedy słyszę na obłokach anielskie śpiewanie,
Zdumiewam się i pytam się: co to jest, mój Panie?
Aż mi miłość odpowiada Twa zbyt wielka, Boże,
Iże Syn Twój, Bóg wcielony, w stajni ma swe łoże.
Kędy członki święte sianem ostrym przyodziewa,
A mróz i wiatr bardzo przykry zewsząd Go przewiewa.
Idę bliżej ku stajence, widzę, iże sobie
W dosyć lichym, bo bydlęcym, tron założył żłobie.

* * *

67 . Któż o tej dobie płacze we żłobie?
A gdzie, gdzie?
W stajni ubogiej, lubo mróz srogi,
Niebieskie Pacholę.
Ubogo leży w lichej odzieży,
A kto, kto?
Pan wszego świata, którego lata
Ogarnąć nie mogą.
Cud niesłychany, Gość niewidziany,
A kto, kto?
Bóg utajony, dziś narodzony,
Ludziom się pokazał.
Wolno wnijść lichym, pastuszkom cichym,
Do kogo?
Do Pana tego, co niebo Jego,
W żłobie leżącego.

* * *

68 . Lulajże, Jezuniu, moja Perełko,
Lulaj, ulubione me Pieścidełko.
Lulajże, Jezuniu, lulajże, lulaj,
A Ty Go, Matulu, w płaczu utulaj.

Zamknijże znużone płaczem powieczki,
Utulże zemdlone łkaniem usteczki.
Lulajże, Lulajże, Jezuniu, lulajże, lulaj,
A Ty Go, Matulu, w płaczu utulaj.

Lulajże, piękniuchny mój Aniołeczku,
Lulajże, wdzięczniuchny świata Kwiateczku.
Lulajże, Jezuniu, lulajże, lulaj,
A Ty Go, Matulu, w płaczu utulaj.

* * *

69 . Mizerna, cicha stajenka licha.
Pełna niebieskiej chwały.
Oto leżący przed nami śpiący
W promieniach Jezus mały.
Nad Nim anieli w locie stanęli
I pochyleni klęczą
Z włosy złotymi, z skrzydły białymi,
Pod malowaną tęczą.
Wielkie zdziwienie: wszelkie stworzenie,
Cały świat orzeźwiony.
Mądrość Mądrości, Światłość Światłości,
Bóg-Człowiek tu wcielony.
I oto mnodzy ludzie ubodzy
Radzi oglądać Pana,
Pełni natchnienia, pewni zbawienia
Upadli na kolana.

* * *

70 . Na Boże narodzenie,
Aniołów ucieszenie,
Gdy z weselem śpiewają,
Bogu cześć, chwałę dają.
Panna Syna powiła,
Chrystusa porodziła,
Panną będąc, jak była.
Pasterzom to wesele
Przyniósł anioł, że w ciele
Bóg się ludziom narodził,
Z grzechu ich oswobodził.
Panna Syna powiła,
Chrystusa porodziła,
Panną będąc, jak była.

Trzej Królowie przybyli,
Darami Go uczcili,
Jako Pana swojego,
Zbawcę rodu ludzkiego.
Panna Syna powiła,
Chrystusa porodziła,
Panną będąc, jak była.

Gwiazda się pojawiła,
Co Królów prowadziła.
Prowadząc im świeciła,
Gdzie Panna z Synem była.
Panna Syna powiła,
Chrystusa porodziła,
Panną będąc, jak była.

Z Bożego narodzenia
Wznawiajmy dziękczynienia,
Nieustannie śpiewając,
Bogu cześć, chwałę dając.
Panna Syna powiła,
Chrystusa porodziła,
Panną będąc, jak była.

* * *

71 . Narodził się Jezus Chrystus, bądźmy weseli.
Chwała Mu na wysokości nucą anieli:
(: Gloria, gloria in excelsis Deo :).
Na kolana wół i osioł przed Nim klękają,
A swoim Go Stworzycielem i Panem znają.
(: Gloria, gloria in excelsis Deo :).
Pastuszkowie przybiegają na znak im dany.
Cześć oddają i witają Pana nad pany.
(: Gloria, gloria in excelsis Deo :).
Trzej Królowie z podarkami, gdy przyjechali,
Mirrę, kadzidło i złoto Jemu dawali.
(: Gloria, gloria in excelsis Deo :).
I my także chwałę dajmy Dzieciątku temu,
Jako Panu nieba, ziemi, Zbawcy naszemu.
(: Gloria, gloria in excelsis Deo :).

* * *

72 . Narodził się Jezus w stajni ubogi.
Uniżył majestat, chociaż Pan srogi.
Będąc Synem Najwyższego,
Nie miał miejsca godniejszego
Swojej osobie, swojej osobie.
W stajni z bydlętami gospodą staje,
Ubogim pastuszkom w polu znać daje.
Wszyscy się ze snu porwali,
Skoro światłość oglądali
Ponad Betlejem, ponad Betlejem.
A gdy usłyszeli anielskie pienie,
Że się narodziło ludzkie Zbawienie,
Krzyknął jeden na drugiego:
"Pójdźmy oglądać nowego
Gościa na ziemi, Gościa na ziemi!"
A gdy pastuszkowie pokłon oddali,
Wcielonemu Bogu powinszowali,
Potem kładli swoje dary.
Przyjmij od nas te ofiary,
Jezu nasz drogi, Jezu nasz drogi.

* * *

73 . Nie było miejsca dla Ciebie
W Betlejem w żadnej gospodzie.
I narodziłeś się, Jezu,
W stajni, ubóstwie i chłodzie.
Nie było miejsca, choć zszedłeś
Jako Zbawiciel na ziemię,
By wyrwać z czarta niewoli
Nieszczęsne Adama plemię.
Nie było miejsca, choć chciałeś
Ludzkość przytulić do łona
I podać z krzyża grzesznikom
Zbawcze, skrwawione ramiona.
Nie było miejsca, choć zszedłeś
Ogień miłości zapalić
I przez swą mękę najdroższą
Świat od zagłady ocalić.
Nie było miejsca, choć chciałeś
Wszystkim otworzyć swe Serce
I kres położyć miłośnie
Ludzkiej nędzy, poniewierce.
A dzisiaj, czemu wśród ludzi
Tyle łez, jęku, katuszy?
Bo nie ma miejsca dla Ciebie
W niejednej człowieczej duszy.

* * *

74 . Niepojęte dary dla nas daje
Dzisiaj z nieba Ojciec łaskawy,
Gdy się Wieczne Słowo ciałem staje
Mocą swojej cudownej sprawy.
Nędzę świata precz odmiata,
A płaczliwe jęczenia
W dźwięków głosy pod niebiosy
I w wesele zamienia,
Skąd dziś wszyscy weseli
Wyśpiewują anieli:
Niechaj chwała Bogu będzie w niebie,
A na ziemi pokój ludowi.

Patriarchów świętych upragnione
Spełniło się oczekiwanie,
Kiedy Słowo z Panny narodzone
Dopełniło wszystkich żądanie.
Gwiazda nowa Jakubowa
Wypuściła promienie,
Ciemne błędy gasząc wszędy,
Światła czyni zjawienie.
Skąd dziś każdy z anioły
Wyśpiewuje wesoły:
Niechaj chwała Bogu będzie w niebie,
A na ziemi pokój ludowi.

Niebo dzisiaj z ziemią połączone,
Wyśpiewuje wdzięczności pienie.
Dzięki Bogu czyni nieskończone
Za zjawione ludziom zbawienie.
Radość nasza z Mesyasza
I wszystkiemu stworzeniu,
Że Pan chwały śmierci strzały
Skruszył w swym narodzeniu.
Brzmijże, świecie, wesoło,
Wydaj rozgłos wokoło:
Niechaj chwała Bogu będzie w niebie,
A na ziemi pokój ludowi.

* * *

75 . O, gwiazdo betlejemska, zaświeć na mym niebie.
Ja cię szukam wśród nocy, ja tęsknię bez ciebie.
Prowadź mnie do stajenki, gdzie Chrystus złożony,
Bóg Człowiek z Panny świętej dla nas narodzony.
Nie ma Go już w stajence, nie ma Go już w żłobie.
Gdzież pójdziemy, Chrystusie, pokłonić się Tobie?
Pójdziemy upaść na twarz przed Twoje ołtarze
I serce, duszę, ciało poniesieni Ci w darze.
Czy zamieszkasz w tym sercu, Zbawco mój i Panie,
Gdzie nędzniejsze niż w stajni znajdziesz tam posłanie?
Ulituj się nade mną, nad stworzeniem Twoim.
Jakoś stajnią nie wzgardził, nie gardź sercem moim.

* * *

76 . O, Józefie, coś szukał gospody,
Gdzie Zbawiciel narodzić się miał,
Tyś stajenkę zgotował na gody,
Gdzie miłości cud wielki się stał.
Tyś najmilszym był stróżem stajenki,
Gdzie niebiański zakwitnął nam kwiat.
Tyś był stróżem Najświętszej Panienki
I Dzieciątka, co przyszło na świat.
Hołd Ci niesiem, ozdobo Kościoła.
Opiekunem kolebki Tyś był,
Żeś pasterzy zgromadził wokoło,
Z nimi w blaskach anielskich tam żył.
Z pasterzami śpiewajmy kolędy,
Aby radość dla dusz ludzkich nieść.
Z aniołami roznieśmy je wszędy.
Niechaj serca pokrzepi ta wieść.

* * *

77 . Pan z nieba i z łona Ojca przychodzi.
Oto się z Maryi dziś Jezus rodzi.
Łaski przynosi temu, kto prosi.
Odpuszcza grzechy, daje pociechy.
O, Panie nasz święty, cud niepojęty.
Przystąpmy do Tego z swymi prośbami,
Którego oczęta spłynęły łzami.
Niech łaska, Boże, Twoja wspomoże.
Zlituj się, Panie, oddal karanie
Od nas, grzesznych ludzi, gdy trąba zbudzi.
Pamiętaj na dobroć! Co się to stało,
Żeś przyjął z Maryi, Bóg, ludzkie ciało.
Panna nosiła, Panna powiła,
Prości pasterze czcili Cię szczerze,
Monarchy witali, gdy Cię poznali.

* * *

78 . Pasterze bieżeli, gdy głos usłyszeli
Śpiewania anielskiego.
Znaleźli w żłóbeczku, w Betlejem miasteczku
Jezusa maleńkiego.
Osioł Mu z wołem usługują,
Klękają, znając adorują
Stworzyciela swojego.
Widząc to pasterze, iż bydlęta szczerze
Nieme, pokłon oddają,
Padli na kolana, tak wielkiego Pana
Zaśpiewawszy witają:
"Zawitaj, Boże utajony,
Z Panienki czystej narodzony".
Na twarze upadają.
Gdy się pokłonili, do trzody spieszyli
Weseli pastuszkowie,
Bo gwiazdę ujrzeli, że dzień, zrozumieli.
Ale to trzej Królowie
Od Wschodu z darami jechali,
By pokłon Panu królów dali
Poddani monarchowie.

* * *

79 . Pasterze mili, coście widzieli?
Widzieliśmy maleńkiego, Jezusa narodzonego,
(: Syna Bożego :).
Co za pałac miał, gdzie gospodą stał?
Szopa bydłu przyzwoita i to jeszcze źle pokryta,
(: Pałacem była :).
Jakie łóżeczko miał Paniąteczko?
Marmur twardy, żłób kamienny, na tym Depozyt zbawienny
(: Spoczywał łożu :).
Co za obicie miało to Dziecię?
Wisząc spod strzech pajęczyna Boga i Maryi Syna
(: Obiciem była :).
W jakiej odzieży Pan z nieba leży?
Za purpurę, perły drogie ustroiła Go w ubogie
(: Pieluszki nędza :).
Jakieście dary dali, ofiary?
Sercaśmy własne oddali, a odchodząc poklękali,
(: Czołem Mu bili :).

* * *

 

80 . Pasterzu, pasterzu,
Czy widzisz, jakie światło tam?
To szopka, to żłóbek.
Dziś niebo je głosiło nam.
O, spieszmy Dziecię uczcić czym prędzej.
Wszak to nasz Zbawca, Bóg nasz i Pan.
Sam chciał się w naszej urodzić nędzy
I przyjąć biedny, biedny nasz stan.
O, spieszmy więc uczcić czym prędzej to Dziecię.
To Bóg nasz i Pan.
Słyszałeś dzisiaj, jak nam niebiosy
Głosiły dary wielkich swych łask.
Cudneż to były aniołów głosy,
Cudneż ich twarze, piękność i blask.
"Pokój każdemu, kto dobrej woli".
Błogą nam z nieba przynieśli wieść,
Bóg się ku naszej skłonił niedoli.
Bóg między nami, nieśmy Mu cześć.
O, Boskie Dziecię, przyjm naszą cześć.
O, spieszmy więc uczcić czym prędzej to Dziecię.
To Bóg nasz i Pan.

* * *

81 . Pospieszcie już wszyscy weseli, radośni.
O, pójdźcie, już pójdźcie do Betlejem.
Króla aniołów nam narodzonego.
O, pójdźmy, adorujmy.
O, pójdźmy, adorujmy.
O, pójdźmy adorować Pana.

Pokorni pasterze, wezwani do żłóbka,
Rzuciwszy swe trzody pospieszają.
My zaś za nimi zaraz podążymy.
O, pójdźmy, adorujmy.
O, pójdźmy, adorujmy.
O, pójdźmy adorować Pana.

Tu Jasność ojcowską wśród przedwiecznej chwały
Ukrytą w tym żłóbku oglądamy,
Oto Bóg Dziecię w pieluszki spowite.
O, pójdźmy, adorujmy.
O, pójdźmy, adorujmy.
O, pójdźmy adorować Pana.

* * *

82 . Pospieszcie, pastuszki, z piosneczki.
Pospieszcie, pastuszki.
Pospieszcie, pastuszki, do stajeneczki.
Pospieszcie, pastuszki.
(: Zaśpiewajmy jezusowi, zaśpiewajmy Dzieciątkowi :).
Zjawionemu na niskości,
Chwała Mu na wysokości!
(: Zaśpiewajmy jezusowi, zaśpiewajmy Dzieciątkowi :).
A w samym Twym narodzeniu,
Boże, Boże niezmierzony!
W tym pasterskim prostym pieniu
Bądź na wieki pochwalony.
(: Zaśpiewajmy jezusowi, zaśpiewajmy Dzieciątkowi :).

* * *

83 . Pójdźmy, pójdźmy aż do Betlejem,
A oglądajmy to Słowo, co stało się:
Maryję z Józefem wraz z Dzieciąteczkiem,
Położonym w żłobie ubogim.
Gloria, Gloria in excelsis Deo.
Gloria, Gloria in excelsis Deo.
Gloria, Gloria in excelsis Deo.

Anioł Pański mówił pasterzom:
"Oto wesele wielkie opowiadam wam:
Iż dziś się narodził, z nieba przychodził
Chrystus, Pan wasz, w mieście Dawida".
Gloria, Gloria in excelsis Deo.
Gloria, Gloria in excelsis Deo.
Gloria, Gloria in excelsis Deo.

A natychmiast z onym aniołem
Przybyło wiele Zastępów z niebieskich sfer.
Boga wysławiają, hymny śpiewają:
Chwała Bogu na wysokości.
Gloria, Gloria in excelsis Deo.
Gloria, Gloria in excelsis Deo.
Gloria, Gloria in excelsis Deo.

* * *

84 . Pójdźmy wszyscy do stajenki,
Do Jezusa i Panienki.
(: Powitajmy Maleńkiego
i Maryję, Matkę Jego
:).
Witaj, Jezu ukochany,
Od patriarchów czekany,
(: Od proroków ogłoszony,
Od narodów upragniony
:).
Witaj, Dzieciąteczko, w żłobie,
Wyznajemy Boga w Tobie,
(: Coś się narodził tej nocy,
Byś nas wyrwał z czarta mocy
:).
Witaj, Jezu nam zjawiony.
Witaj, dwakroć narodzony,
(: Raz z Ojca przed wieków wiekiem,
A teraz z Matki człowiekiem
:).
Któż to słyszał takie dziwy?
Tyś człowiek i Bóg prawdziwy.
(: Ty łączysz w Boskiej Osobie
Dwie natury różne sobie
:).

* * *

85 . Przy onej górze świecą się zorze.
Pasterze się uwijają
I na multaneczkach grają,
(: Nie wiem, dlaczego :).
Przybądźmy do nich, poznajmy po nich,
Czyli nie wiedzą, o, Panie.
A kędy jest święte stanie
(: Narodzonego :).
Pójdźmy do Niego, Malusieńkiego.
Wiem, że On nas z chęcią przyjmie
I wesoło nas obejmie.
(: Serce to czuje :).

* * *

86 . Przybieżeli do Betlejem pasterze.
Grają skocznie Dzieciąteczku na lirze.
Chwała na wysokości, Chwała na wysokości,
A pokój na ziemi.

Oddawali swe ukłony w pokorze,
Tobie, z serca ochotnego, o Boże.
Chwała na wysokości, Chwała na wysokości,
A pokój na ziemi.

Anioł Pański sam ogłosił te dziwy,
Których oni nie słyszeli, jak żywi.
Chwała na wysokości, Chwała na wysokości,
A pokój na ziemi.

Dziwili się napowietrznej muzyce
I myśleli, co to będzie za dziecię.
Chwała na wysokości, Chwała na wysokości,
A pokój na ziemi.

Oto Mu się wół i osioł kłaniają,
Trzej Królowie podarunki oddają.
Chwała na wysokości, Chwała na wysokości,
A pokój na ziemi.

I anieli gromadami pilnują,
Panna czysta wraz z Józefem piastują.
Chwała na wysokości, Chwała na wysokości,
A pokój na ziemi.

Poznali Go Mesyjaszem być prawym,
Narodzonym dzisiaj Panem łaskawym.
Chwała na wysokości, Chwała na wysokości,
A pokój na ziemi.

My Go także Bogiem, Zbawcą już znamy
I z całego serca wszyscy kochamy.
Chwała na wysokości, Chwała na wysokości,
A pokój na ziemi.

* * *

87 . Przylecieli aniołowie jak ptaszkowie z nieba
I śpiewali Dzieciąteczku wesoło, jak trzeba:
Hejże, hejże, Panie Jezu, hejże, hejże, hoc, hoc.
Śpiewaliśmy, budziliśmy pastuszków całą noc.
Powiadają niesłychaną na świecie nowinę:
Panna w żłobie na sianeczku zrodziła Dziecinę,
Syna Boga przedwiecznego. Pasterze wsławajcie.
Do Betlejem, nie zwlekając, witać Go biegajcie.
Śpiewaliśmy wraz "Gloria", głosząc przyjście Twoje,
Pokój ludziom, kiedy okrył Bóg naturę swoją.
A dla zbawienia ludzkiego, w ciele narodzony
Stwórca świata, dawca skarbów w żłobie położony.

* * *

88 . Przystąpmy do szopy, uściskajmy stopy
Jezusa maleńkiego,
Który swoje bóstwo wydał na ubóstwo
Dla zbawienia naszego.
Zawitaj, Boże narodzony z Przeczystej Panienki.
Gdzie berło, gdzie Twoje korony,
Gdzie berło, gdzie Twoje korony,
Jezu malusieńki?
Ten, co wszechświat dzierży, w żłobie dzisiaj leży,
Ludzkiej pomocy czeka.
Bóg, Słowo Wcielone, dzisiaj wyniszczone
Dla zbawienia człowieka.
O, Boże, bądźże pochwalony za Twe narodzenie.
Racz zbawić ludzki ród zgubiony,
racz zbawić ludzki ród zgubiony.
Daj duszy zbawienie.

* * *

89 . Rozkwitnęła się lilija,
A tą jest Panna Maryja.
Zrodziła nam Syna.
Wesoła dla wszystkich nowina.
Porodziła Go w radości,
W panieństwa swego całości.
Wydała kwiat z siebie,
Którego początek jest w niebie.
Troskliwie z nieba pełnymi
Karmiła piersiami swymi.
Od zimna chroniła,
W pieluszki Dzieciątko powiła.
Złożyła Go na sianeczku,
W lichej stajence w żłóbeczku.
Pokłon Mu oddała,
Jak Boga swojego witała.
O, święta Bogarodzico!
O, Przenajświętsza Dziewico!
Tyś różdżką z Jessego,
Dałaś kwiat zapachu wdzięcznego.
Niezmazanaś grzechu plamą,
Stałaś się niebieską bramą,
Przez którą Bóg wchodzi,
Gdy się nam na ten świat dziś rodzi.

* * *

90 . Słyszę z nieba muzykę i anielskie pieśni.
Sławią Boga, że się nam do stajenki mieści.
Nie chce rozum pojąć tego,
Chyba okiem dojrzy czego,
Czy się mu to nie śni.
Słyszę z nieba muzykę, jużci to na jawie.
Wyśpiewują o takiej dziwnej Boskiej sprawie,
Że Bóg przyjął stan człowieka,
Majestatu się wyrzeka
Ku ludzkiej naprawie.
Pozwólcie mi, Mateńko szczęśliwa i święta,
Wziąć na ręce Synaczka, aby te rączęta
Duszę moją zapaliły
I z więzienia uwolniły,
Zdjąwszy z onej pęta.

* * *

91 . Śliczna Panienka Jezusa zrodziła,
Monarchę świata w żłobie położyła.
O, żłobie, żłobie, tronie Najwyższego,
W tobie spoczęło zbawienie grzesznego.
Matka Najświętsza zalewa się łzami,
Gdy Dziecię zziębłe tuli pieluszkami.
O, nędzo, nędzo, jakżeś mi jest droga,
Kiedy osłaniasz Syna Stwórcy, Boga.
O, Boże wielki, umysł mój za mały,
By pojął wszystko, co wyroki chciały.
O, Panie, Panie, jakżeś niepojęty?
Jakież Twe prawa, jakiż rozkaz święty?

* * *

92 . Triumfy Króla niebieskiego
Zstąpiły z nieba wysokiego.
Pobudziły pasterzów,
Dobytku swego stróżów,
Śpiewaniem, śpiewaniem, śpiewaniem.
Chwała bądź Bogu w wysokości,
A ludziom pokój na niskości.
Narodził się Zbawiciel,
Dusz ludzkich Odkupiciel,
Na ziemi, na ziemi, na ziemi.
Zrodziła Maryja, Dziewica,
Wiecznego Boga bez rodzica,
By nas z piekła wybawił,
A w niebieskich postawił
Pałacach, pałacach, pałacach.

* * *

93 . W dzień Bożego narodzenia
Radość wszystkiego stworzenia.
Aniołowie się radują,
Jezusowi wyśpiewują, wyśpiewują.
Niesłychana to nowina,
Panna porodziła Syna,
Syna Jednorodzonego
Boga, Ojca niebieskiego, niebieskiego.
To anieli oznajmują,
Do Betlejem pokazują,
Gdzie narodził się Zbawiciel,
Wszego świata Odkupiciel, Odkupiciel.
Gdy pasterze usłyszeli,
Do stajenki pobieżeli.
Dzieciąteczku się kłaniają,
Podarunki oddawają, oddawają.

* * *

94 . W żłobie leży, któż pobieży kolędować Małemu,
Jezusowi Chrystusowi, dziś nam narodzonemu?
Pastuszkowie, przybywajcie, Jemu wdzięcznie przygrywajcie,
Jako Panu naszemu.
My zaś sami z piosneczkami za wami pospieszymy,
A tak tego Maleńkiego niech wszyscy zobaczymy,
Jak ubogo narodzony, płacze w stajni położony.
Więc Go dziś ucieszymy.
Naprzód tedy, niechaj wszędy zabrzmi świat w wesołości,
Że posłany nam jest dany Emanuel w niskości.
Jego tedy przywitajmy, z aniołami zaśpiewajmy:
"Chwała na wysokości!"

* * *

95 . W żłóbku na sianie, leży Kochanie, Dziecina.
Patrzy złocista Matka przeczysta na Syna.
Aniołów pienie, świata zbawienie ogłasza.
Ludzi ubogich, pasterzy drogich zaprasza.
Biegną do Pana i na kolana padają.
I czyste dusze w pokorze, skrusze oddają.

* * *

96 . Wesołą nowinę, bracia, słuchajcie.
Niebieską Dziecinę ze mną witajcie.
Jak miła ta nowina.
Mów, gdzie jest ta Dziecina,
Byśmy tam pobieżeli i ujrzeli.

Bogu chwałę wznoszą na wysokości,
Pokój ludziom głoszą Duchy światłości.
Jak miła ta nowina.
Mów, gdzie jest ta Dziecina,
Byśmy tam pobieżeli i ujrzeli.

Panna nam powiła Boskie Dzieciątko,
Pokłonem uczciła to Niemowlątko.
Jak miła ta nowina.
Mów, gdzie jest ta Dziecina,
Byśmy tam pobieżeli i ujrzeli.

Którego zrodziła, Bogiem uznała,
I Panną jak była, Panną została.
Jak miła ta nowina.
Mów, gdzie jest ta Dziecina,
Byśmy tam pobieżeli i ujrzeli.

Królowie na wschodzie już to poznali
I w judzkim narodzie szukać jechali.
Jak miła ta nowina.
Mów, gdzie jest ta Dziecina,
Byśmy tam pobieżeli i ujrzeli.

Gwiazda najśliczniejsza ich oświeciła,
Do szopy w Betlejem zaprowadziła.
Jak miła ta nowina.
Mów, gdzie jest ta Dziecina,
Byśmy tam pobieżeli i ujrzeli.

* * *

97 . Witaj, Jezu ukochany,
Na zbawienie ludziom dany.
Witaj, miłe Dzieciąteczko.
Witaj, śliczne Paniąteczko.
Witaj, Jezu, Witaj, Jezu.
Witaj, o, Klejnocie drogi.
Czemuś tak bardzo ubogi?
Leżysz w stajni położony
I w pieluszki owiniony.
Witaj, Jezu, Witaj, Jezu.
Ach, dobroci niesłychana,
Ach, miłości niewidziana!
Cóż ja widzę? Ach, mój Boże,
Twardy żłób to Twoje łoże.
Witaj, Jezu, Witaj, Jezu.

* * *

98 . Wiwat dzisiaj Boskiej istności,
Gdy zstępuje z niebios w niskości.
Już się ono spełniło,
To co w proroctwach było.
Wesoło na ziemi,
Gdy Boga widzimy.
Krzyknij, świecie, z wielkiej radości.
Już proroków pismo spełnione,
Gdy widzimy Słowo Wcielone.
Każdy się dziś weseli,
Gdy słyszy, że anieli
Bogu wyśpiewują,
Pokój oznajmują.
Serce całe radość przenika.
Już ojcowie to uprosili,
Czego Święci sobie życzyli,
Płacząc, jęcząc wzdychali,
Rosy z nieba wołali:
Spuśćcie nam na ziemię,
Wydajcie nam Zbawcę,
Żebyśmy wiecznie nie zginęli.

* * *

99 . Wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi:
"Wstańcie, pasterze, Bóg się wam rodzi.
Czym prędzej się wybierajcie,
Do Betlejem pospieszajcie
(: Przywitać Pana :).
Poszli, znaleźli Dzieciątko w żłobie
Z wszystkimi znaki danymi sobie.
Jako Bogu cześć Mu dali,
A witając zawołali
(: Z wielkiej radości :).
Ach, witaj Zbawco, z dawna żądany,
Wiele tysięcy lat wyglądany.
Na Ciebie króle, prorocy
Czekali, a Tyś tej nocy
(: Nam się objawił :).
I my czekamy na Ciebie, Pana.
A skoro przyjdziesz na głos kapłana,
Padniemy na twarz przed Tobą
Wierząc, żeś jest pod osłoną
(: Chleba i wina :).

* * *

100 . Z narodzenia Pana dzień dziś wesoły.
Wyśpiewują chwałę Bogu żywioły.
Radość ludzi wszędzie słynie,
Anioł budzi przy dolinie
Pasterzów, co paśli pod borem woły.
Wypada wśród nocy ogień z obłoku.
Dumają pasterze w takim widoku.
Każdy pyta, co się dzieje?
Czy nie świta, czy nie dnieje?
Skąd ta łuna bije, tak miła oku?
Ale gdy anielskie głosy słyszeli,
Zaraz do Betlejem prosto bieżeli.
Tam witali w żłobie Pana,
Poklękali na kolana
I oddali dary, co z sobą wzięli.
Odchodzą z Betlejem pełni wesela,
Że już Bóg wysłuchał próśb Izraela,
Gdy tej nocy to widzieli,
Co prorocy widzieć chcieli:
W ciele ludzkim Boga i Zbawiciela.
I my z pastuszkami dziś się radujmy.
Chwałę z aniołami wraz wyśpiewujmy,
Bo ten Jezus z nieba dany
Weźmie nas między niebiany.
Tylko Go z całego serca miłujmy.

* * *

Na Uroczystość Świętej Rodziny

101 . Rodziną Bożą jesteśmy.
Błogosław, Jezu, pracę i sny.
Daj zgodę, blask miłości Twej.
(: Strzeż, broń i króluj w rodzinie Twej :).
Kto się uniży jak dziecię,
Kto złoży w Bogu nadzieję swą,
Ten w sercu Boży pokój ma
(: I wszędzie znajdzie rodzinny dom :).
Rodziną Bożą jesteśmy.
Nikt nie jest obcy, każdy nam brat.
Daj, Jezu, nam zrozumieć to,
(: Że trzeba dobrem zwyciężać zło :).

* * *

102 . Rodzino święta, opieki Twej trzeba,
By domostw naszych strzegła łaska nieba.
Boga Rodzico potężna modłami,
Zlituj się, zlituj nad ziemi synami.
Józefie święty, w Bożym świętym, gronie
Opieka twoja potrzebna, Patronie,
Dla rodzin ziemi, aby w zgodzie żyły,
By wierne Bogu, Kościołowi były.

* * *

103 . Rodzino święta, wśród rodzin jedyna,
Cnoty wszystkimi pobłogosławiona,
Tyś godna była Boga mieć za Syna.
Tyś naszych rodzin przykład i obrona.
Maryjo Matko, w łaski przebogata,
Bądź naszym matkom wzorem i ostoją.
Niech pomoc Twoja życie im przeplata.
Niech w Twoim sercu smutki swe ukoją.
Józefie święty, Mężu sprawiedliwy,
Którego Bóg sam ojcem swoim zowie,
Spraw to, ach, spraw to, opiekunie tkliwy,
By twym przykładem jaśnieli ojcowie.
O, Jezu, Dziecię, Synu Boga prawy,
Niech wzór Twój w naszych rodzinach zagości.
Niech dziatwa pod Twym spojrzeniem łaskawym
Urasta w latach, łasce i mądrości.

* * *


Na ostatni dzień starego roku

104 . Dziś koniec roku zeszłego.
Dziękujmyż Bogu za niego,
Iż raczył w swej Opatrzności
Utrzymać nas w szczęśliwości.
Prośmy Go, by w swej litości
Przeszłe nasze wszystkie złości
Miłościwie nam przebaczył,
Łaską swą wzbogacić raczył.
Teraz, gdy kończymy lata,
Pomnijmy na koniec świata,
Na ostatnie dokończenie,
Duszy z ciałem rozłączenie.
A dobrymi uczynkami,
Cnotliwymi zasługami
Starajmy się złe naprawić,
Byśmy mogli duszę zbawić.

* * *

105 . Nie tak bystro płynie rzeka,
Jak nam prędko czas ucieka.
Dzień-za dniem a rok za rokiem
Przemija niezwrotnym tokiem.
Tak prędko rok przeszły minął,
Że właśnie w momencie zginął
I spłynął z tej doczesności
W bezdenne morze wieczności.
Szczęśliwy ten, kto wspomina,
Że każdy dzień i godzina
Była Bogu poświęcona
I zbawiennie przepędzona.
Boże, bądź i w roku nowym
Nam na ratunek gotowym.
Błogosław, Boże łaskawy,
Nasze prace i zabawy.
Do cnoty udzielaj chęci.
Wyrysuj nam to w pamięci,
Że czas niezwrotnie ucieka,
A śmierć goni i sąd czeka.
Przyjmijże więc nasze dzięki
Za wszystko, cośmy z Twej ręki
Odebrali przez rok cały,
Racz przyjąć ofiarę chwały.

* * *


Na Uroczystość Objawienia Pańskiego

106 . Jakaż to gwiazda błyszczy na wschodzie,
Gwiazda nowego imienia?
Mędrcy wołają: "Ciesz się, narodzie,
To gwiazda twego zbawienia".
Biegną Królowie za jej promieniem,
A za Królami tłum ludu,
Bo im ta gwiazda świeci zbawieniem,
Bo im zwiastuje cud cudu.
Ten, co nam później miał być przykładem
W miłości i poświęceniu,
Dziś niezgłębionych wyroków śladem
Zrodzon w nędzy, w poniżeniu.
W garstce barłogu skrył świętą głowę,
Palmę światłości, męczeństwa,
Co światu życie miała dać nowe,
Nad błędem odnieść zwycięstwa.
Panie, ta gwiazda, co Mędrców wiodła
Do Chrystusowej kołyski,
Niech nas do Twego prowadzi źródła,
Światowe przyćmi połyski.
Do ostatniego życia zaniku
Boskiego światła udziela,
Byśmy tam zaszli po jej promyku,
Do świętych stóp Zbawiciela.

* * *

107 . Mędrcy świata, monarchowie,
Gdzie spiesznie dążycie?
Powiedzcież nam, trzej Królowie,
Chcecie widzieć Dziecię?
Ono w żłobie nie ma tronu
I berła nie dzierży.
A proroctwo Jego zgonu
Już się w świecie szerzy.
Mędrcy świata, złość okrutna
Dziecię prześladuje.
Wieść okropna, wieść to smutna:
Herod spisek knuje.
Nic monarchów nie odstrasza,
Do Betlejem spieszą.
Gwiazda Zbawcę im ogłasza.
Nadzieją się cieszą.
Przed Maryją stają społem,
Niosą Panu dary.
Przed Jezusem biją czołem,
Składają ofiary.
Trzykroć szczęśliwi Królowie,
Któż wam nie zazdrości?
Cóż my damy, kto nam powie,
Pałając z miłości.
Oto, jak każą kapłani,
Damy dar troisty:
Modły, pracę niosąc w dani
I żar serca czysty.
To kadzidło, mirrę, złoto
Niesiem, Jezu, szczerze.
Dajem to z serca ochotą.
Przyjm od nas w ofierze.

* * *

108 . O, mili Królowie, skądżeście tu przyszli?
O, z dalekich krain, my za gwiazdą wyszli,
By zobaczyć maleńkiego, Jezusa narodzonego
Tu, w stajence biednej, tu, w stajence biednej.
Dary niesiem Panu, by je dać z ochotą:
Mirrę i kadzidło, a także i złoto,
By Dziecina się cieszyła i nas pobłogosławiła
Tu, w stajence biednej, tu, w stajence biednej.

* * *


Pieśni Wielkopostne

.

Pokutne

109 . Bądź mi litościw, Boże nieskończony,
Według wielkiego miłosierdzia Twego.
Według litości Twej niepoliczonej
Chciej zmazać mnóstwo przewinienia mego.
Obmyj mnie z złości, obmyj tej godziny.
Oczyść mnie z brudu, w którym mnie grzech trzyma,
Bo ja poznaję wielkość mojej winy
I grzech mój zawsze przed mymi oczyma.
Odpuść przed Tobą grzech mój popełniony,
Boś przyrzekł, że ta kary ujdzie głowa,
Którąć przyniesie grzesznik uniżony,
By nie mówiono, że nie trzymasz słowa.
Odwróć twarz swoją od przestępstwa mego
I wszystkie moje odpuść nieprawości.
Stwórz serce czyste, warte Boga swego,
A ducha prawdy wlej w moje wnętrzności.
Nie oddalaj mnie od ojcowskiej twarzy.
Nie chciej mi bronić Twojego natchnienia.
Wróć radość, którą niewinność nas darzy,
I racz mnie w duchu utwierdzić rządzenia.
Chciej mi otworzyć usta moje, Panie,
Bym śpiewał chwałę Twojego Imienia.
Jeśli chcesz ofiar, wszak na nie mnie stanie,
Lecz nie tak miłe są całopalenia.

* * *

110 . Bliskie jest królestwo Boże,
Nawracajmy się i wierzmy w Ewangelię.

Bóg jest światłością
I nie ma w Nim żadnej ciemności.
Bliskie jest królestwo Boże,
Nawracajmy się i wierzmy w Ewangelię.
Jeżeli chodzimy w światłości,
Wtedy mamy łączność między sobą.
Bliskie jest królestwo Boże,
Nawracajmy się i wierzmy w Ewangelię.
Krew Jezusa, Jego Syna,
Oczyszcza nas z wszelkiego grzechu.
Bliskie jest królestwo Boże,
Nawracajmy się i wierzmy w Ewangelię.
Jeżeli mówimy, że nie mamy grzechu,
To samych siebie oszukujemy.
Bliskie jest królestwo Boże,
Nawracajmy się i wierzmy w Ewangelię.
Jeżeli wyznajemy nasze grzechy,
Bóg oczyści nas z wszelkiej nieprawości.
Bliskie jest królestwo Boże,
Nawracajmy się i wierzmy w Ewangelię.
Jeśliby nawet ktoś zgrzeszył,
Mamy Rzecznika wobec Ojca - Jezusa Chrystusa.
Bliskie jest królestwo Boże,
Nawracajmy się i wierzmy w Ewangelię.
On jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy
A także za grzechy całego świata.
Bliskie jest królestwo Boże,
Nawracajmy się i wierzmy w Ewangelię.

Dostępujemy odpuszczenia grzechów
Ze względu na Jego Imię.
Bliskie jest królestwo Boże,
Nawracajmy się i wierzmy w Ewangelię.

* * *

111 . Błogosławiony, komu odpuszczone są winy
I komu darowane nieprawości.
Błogosławiony, komu Pan nie poczytuje grzechu,
A w duchu jego nie masz obłudy.
Błogosławiony, komu odpuszczone są winy
I komu darowane nieprawości.
Dopókim nie uznał winy,
Wysychały kości moje wśród ustawicznych zgryzot.
Błogosławiony, komu odpuszczone są winy
I komu darowane nieprawości.
Gdyż ręka Twoja nade mną ciążyła dniem i nocą,
Siła moja niszczała jak w letnie upały.
Błogosławiony, komu odpuszczone są winy
I komu darowane nieprawości.
Wreszcie wyjawiłem grzech swój przed Tobą
I winy swojej dłużej nie kryłem.
Błogosławiony, komu odpuszczone są winy
I komu darowane nieprawości.
Wyznaję, rzekłem, swą nieprawość Panu
I Tyś darował złość mojego grzechu.
Błogosławiony, komu odpuszczone są winy
I komu darowane nieprawości.

* * *

112 . Boże litościwy, zmiłuj się nade mną.
Boże litościwy, zmiłuj się nade mną.
Okaż miłosierdzie, grzech mój zmaz.
Obmyj mnie zupełnie z brudu mojej winy,
Racz oczyścić z grzechu mego.
Boże litościwy, zmiłuj się nade mną.
Widzę i uznaję złość mej nieprawości.
Wciąż mi przed oczyma stoi mój grzech.
Przeciw Tobiem zgrzeszył, zła się dopuściłem,
Którym Ty się brzydzisz, Boże.
Boże litościwy, zmiłuj się nade mną.
Przeto się okażesz prawy w swych wyrokach.
Słuszny, sprawiedliwy jest Twój sąd.
Otom się narodził winą obciążony,
Matka w grzechu mnie poczęła.
Boże litościwy, zmiłuj się nade mną.

* * *

113 . Boże, Ojcze wszechmogący, do Ciebie wołamy:
Ulituj się nad nami, dobry Boże!
Przebacz nasze przewinienia. O to Cię błagamy:
Ulituj się nad nami, dobry Boże!
Jezu Chryste, Synu Boży, za nas ukarany:
Ulituj się nad nami, dobry Boże!
Tyś przez ludzi, których kochasz, był ukrzyżowany:
Ulituj się nad nami, dobry Boże!
O, Duchu Święty, Miłości Boża rozlana w naszych sercach:
Ulituj się nad nami, dobry Boże!
Pomnóż swe dary, napełnij łaską, daj siłę w życia trudach:
Ulituj się nad nami, dobry Boże!
Trójco Święta, Boże wielki, zmiłuj się nad nami:
Ulituj się nad nami, dobry Boże!

* * *

114 . Do Ciebie, Panie, pokornie wołamy,
Łzy wylewając, serdecznie wzdychamy.
Racz na nas wejrzeć z nieba wysokiego,
A racz pocieszyć człowieka grzesznego.
Któregoś, Panie, zbytnio umiłował
I Krwi najświętszej przelać nie żałował.

* * *

115 . Jakże pójdziemy za Tobą, Chrystusie,
Gdy Ty nie chodzisz naszymi drogami,
A Twoje myśli tak różne od naszych.
Miłość tak inna od naszej miłości.
Serca samotne błąkają się w mroku,
Szukając ścieżki wiodącej ku światłu.
Więc nie zostawiaj nas samych w ciemności.
Przyjdź nam z pomocą, pielgrzymom tej ziemi.
Daj nam Cię poznać po chleba łamaniu,
A wtedy pokój wypełni nam dusze.
Pozostań z nami i nakarm swym Ciałem.
Obdarz radością spotkania w wieczności.
Panie i Mistrzu, idący wraz z nami
Po drogach świata, Ty serc naszych szukasz.
Wielbimy Ciebie i Ojca wraz z Duchem,
Trójcę jedyną sławimy na zawsze.

* * *

116 . Nawróć się, ludu, w pokorze,
W poście i w płaczu, i w żalu,
A światłość twoja jak zorze
Rozbłyśnie nad Jeruzalem.
Nawróć się, córko Syjonu,
Do Pana, Boga swojego.
Tułaczy przyjmij do domu,
Łaknących obdaruj chlebem.
Obmyj się dziś żywą wodą,
Bo Bóg ci przebaczyć gotów.
Jak orzeł odnów swą młodość
I wzmocnij skrzydła do lotu.
Wtedy Pańskiego Imienia
Zawezwiesz, a On odpowie,
Wprowadzi do bram zbawienia,
Pasterzem będzie swych owiec.

* * *

117 . O, Boże mój, O, Zbawicielu mój.
Pozwól mi na nowo cieszyć się weselem,
Dźwignij z poniżenia, radość wróć.
Nie patrz na me grzechy, odwróć od nich wzrok.
Wymaż wszystkie przewinienia.
O, Boże mój, O, Zbawicielu mój.
Serce daj mi czyste, przywróć siłę ducha,
Pozwól mi przy Tobie blisko trwać,
I świętego tchnienia Twego nie skąp mi.
Niech się cieszę Twym zbawieniem.
O, Boże mój, O, Zbawicielu mój.
Otwórz usta moje, niech Twą chwałę głoszą,
Niech cześć Twoja płynie z moich warg.
Gdybyś żądał ofiar, chętnie bym je dał,
Lecz nie pragniesz całopaleń.
O, Boże mój, O, Zbawicielu mój.

* * *

118 . Posypmy głowy popiołem.
Uderzmy przed Panem czołem.
Zapustne śmiechy na stronę.
Cierniową wijmy koronę.
Posypmy głowy popiołem.
Grzmi niebo głosem surowym:
"Pokutę czyńcie za grzechy.
Na stronę teraz uciechy".
Posypmy głowy popiołem.
Otoczmy Pana pospołem,
Bo Pański sąd sprawiedliwy,
A dla grzesznika straszliwy.
Posypmy głowy popiołem.
Już Zbawca cierpieć gotowy,
Ponosić męki, katusze,
By nasze odkupić dusze.
Posypmy głowy popiołem.
O śmierci myślmy pospołem,
Nim głosu Twego wezwanie
Na sąd Twój stawi nas, Panie.
Posypmy głowy popiołem.
Z Chrystusem nieśmy krzyż społem,
Abyśmy z Nim zmartwychwstali
I hymn Mu chwały śpiewali.

* * *

119 . Przed oczy Twoje, Panie, winy nasze składamy,
A karanie, które za nie odbieramy, przyrównywamy.
Jeżeli uważamy złości, któreśmy popełnili,
Mniej daleko cierpimy, niżeliśmy zasłużyli.
Cięższe to jest, do czego się znamy być winnymi,
A lżejsze to, co ponosimy.
Karę za grzechy dobrze czujemy,
A przecież grzeszyć poprzestać nie chcemy.
Pośród plag Twoich niedołężność nasza wielce truchleje,
Wszakże w nieprawościach żadna się odmiana nie dzieje.
Umysł utrapieniem srodze ściśniony,
A upór w złem trwa nic nie poruszony.
Życie w uciskach prawie ustaje,
Złych jednak nałogów swoich nie poprzestaje.
Jeżeli nawrócenia łaskawie czekasz, my się nie poprawujemy,
Jeżeli sprawiedliwie karzesz, wytrwać nie możemy.
Wyznajemy z płaczem w karaniu, czegośmy się dopuszczali,
A po nawiedzeniu zapominamy, czegośmy dopiero płakali.
Gdy miecz Twój na nas podniesiony trzymasz, wiele obiecujemy,
A skoro go spuścisz, obietnic wykonać nie chcemy.
Kiedy nas karzesz, prosimy, aby się zmiłował,
A gdy przestaniesz, pobudzamy Cię znowu, abyś nam nie folgował.
Oto nas masz korzących się Tobie, wszechmogący Boże!
Wiemy, iż jeżeli miłosierdzie nie odpuści, sprawiedliwość słusznie nas zgubić może.
Racz nam tedy dać, o co żebrzemy, lubośmy nie zasłużyli,
Któryś nas z niczego stworzył, abyśmy Cię chwalili.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu,
Jak była na początku, teraz i zawsze, i przez wszystkie wieki.
Amen.

* * *

120 . Przystąpcie bliżej, grzesznicy,
A na Mnie patrzajcie.
Jeśli Mnie jeszcze poznacie,
Dobrze uważajcie,
Jak jestem dla waszych złości
Skatowany aż do kości.
W sercu uważajcie,
Na rany patrzajcie.
Tak wielcem was umiłował,
Iżem zstąpił z nieba.
Pracowałem dla człowieka,
Co było potrzeba.
Wyście Mi za to oddali,
Ciało moje skatowali,
Na krzyż je przybili
I krew wytoczyli.
Jam was wszystkich ku zbawieniu
Wiódł i cuda czynił,
Abym was wszystkich synami
Światłości uczynił.
Wyście Mnie słuchać nie chcieli,
Ciemnościście miłowali.
Mnąście pogardzili,
Z miasta wyrzucili.
Patrzcie naprzód wy, Niebianie,
Którzyście Mnie znali,
Jak Mnie ludzie na tym świecie
Srogo skatowali,
Od stopy aże do głowy,
Nie masz cząstki ciała zdrowej.
Całym jest zraniony.
Krwią moją oblany.

* * *

121 . Wstanę i pójdę do mojego Ojca.
Ku Tobie, Boże, wznoszę duszę moją.
Tobie ja ufam, niech nie doznam wstydu.
Wstanę i pójdę do mojego Ojca.
Na nędzę moją i na trud mój popatrz
I racz odpuścić wszystkie moje grzechy.
Wstanę i pójdę do mojego Ojca.
Nie wstrzymuj Twoich względem mnie zmiłowań.
Twa łaska i wierność niech mnie zawsze strzegą.
Wstanę i pójdę do mojego Ojca.
Zmiłuj się, Boże, w miłosierdziu swoim.
W wielkiej litości zgładź nieprawość moją.
Wstanę i pójdę do mojego Ojca.
Do Ciebie, Panie, ślę modlitwę moją.
Usłysz mnie według wielkiej Twej dobroci.
Wstanę i pójdę do mojego Ojca.
Przywróć mi radość Twojego zbawienia.
Usta me będą głosić Twoją chwałę.
Wstanę i pójdę do mojego Ojca.

* * *

122 . Zmiłuj się, Boże, zmiłuj nad grzesznikiem,
Co w swej dobroci nie pogardzasz nikim.
W Tobie ja samym, w Tobie mam ufanie
Według Twojego miłosierdzia, Panie.
I według mnóstwa Boskich Twych litości
Racz zgładzić, Panie, moje nieprawości.
O więcej żebrzę: Okaż łaskę swoją,
Oczyść mnie z grzechów, wymaż zbrodnię moją.
Przeciwko Tobie nędznie zawiniłem
I Ciebie, Boga, ciężko obraziłem.
Luboś w wyrokach, Panie, sprawiedliwy,
W karaniu jednak jesteś litościwy.

* * *

123 . Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,
W ogromie swej litości zgładź nieprawość moją.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
I oczyść mnie z grzechu mojego.
Uznaję bowiem nieprawość swoją,
A grzech mój jest zawsze przede mną.
Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem
I uczyniłem, co złe jest, przed Tobą.
Abyś okazał się sprawiedliwy w swym wyroku
I prawy w swoim sądzie.
Oto urodziłem się obciążony winą
I jako grzesznika poczęła mnie matka.
A Ty masz upodobanie w ukrytej prawdzie.
Naucz mnie tajemnic mądrości.
Pokrop mnie hizopem, a stanę się czysty.
Obmyj mnie, a nad śnieg wybieleję.
Spraw, abym usłyszał radość i wesele.
Niech się radują kości, które skruszyłeś.
Odwróć swe oblicze od moich grzechów
I zmaz wszystkie moje przewinienia.
Stwórz, Boże, we mnie serce czyste
I odnów we mnie moc ducha.
Nie odrzucaj mnie od swego oblicza
I nie odbieraj mi świętego ducha swego.
Przywróć mi radość z Twojego zbawienia
I wzmocnij mnie duchem ofiarnym.
Będę nieprawych nauczał dróg Twoich
I wrócą do Ciebie grzesznicy.
Uwolnij mnie, Boże, od kary za krew przelaną, Boże, mój Zbawco.
Niech sławi mój język Twoją sprawiedliwość.
Panie, otwórz wargi moje,
A usta moje będą głosić Twoją chwałę.
Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz,
A całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.
Boże, moją ofiarą jest duch skruszony.
Pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.
Chwała Ojcu ...

Pieśni Wielkopostne

Pasyjne

124 . Ach, mój Jezu, jak Ty klęczysz
W Ogrójcu zakrwawiony.
Tam Cię anioł w smutku cieszył,
Skąd był świat pocieszony.
Przyjdź, mój Jezu. Przyjdź, mój Jezu.
Przyjdź, mój Jezu, pociesz mnie,
Bo Cię kocham serdecznie.

Ach, mój Jezu, jakeś srodze
Do słupa przywiązany.
Za tak ciężkie grzechy nasze
Okrutnie biczowany.
Przyjdź, mój Jezu. Przyjdź, mój Jezu.
Przyjdź, mój Jezu, pociesz mnie,
Bo Cię kocham serdecznie.

Ach, mój Jezu, co za boleść!
Cierpisz w ostrej koronie.
Twarz najświętsza zakrwawiona,
Głowa wszystka w krwi tonie.
Przyjdź, mój Jezu. Przyjdź, mój Jezu.
Przyjdź, mój Jezu, pociesz mnie,
Bo Cię kocham serdecznie.

Ach, mój Jezu, gdy wychodzisz
Na górę kalwaryjską,
Trzykroć pod ciężarem krzyża
Upadasz bardzo ciężko.
Przyjdź, mój Jezu. Przyjdź, mój Jezu.
Przyjdź, mój Jezu, pociesz mnie,
Bo Cię kocham serdecznie.

A gdy, mój najmilszy Jezu,
Na krzyżu już umierasz,
Dajesz ducha w Ojca ręce,
Grzesznym niebo otwierasz.
Przyjdź, mój Jezu. Przyjdź, mój Jezu.
Przyjdź, mój Jezu, pociesz mnie,
Bo Cię kocham serdecznie.

Ach, mój Jezu, gdy czas przyjdzie,
Że już umierać trzeba,
Wspomnij na swą gorzką mękę,
Nie chciej zawierać nieba.
Przyjdź, mój Jezu. Przyjdź, mój Jezu.
Przyjdź, mój Jezu, pociesz mnie,
Bo Cię kocham serdecznie.

* * *

125 . Ach, mój Jezu ukochany,
Toć masz twarde łoże.
Zdejmę ja Cię z tego krzyża.
W sercu mym położę.
Boś zbolały, zbiczowany,
Okrutnie zraniony.
Proszę, żebyś w sercu moim
Był uspokojony.
Dusza moja jak najlepiej
Będzie się starała,
Żeby Ciebie, Stwórcy swego,
Już nie obrażała.

* * *

126 . Dobranoc, głowo święta Jezusa mojego,
Któraś była zraniona do mózgu samego.
Dobranoc, kwiecie różany,
Dobranoc, Jezu kochany, dobranoc.

Dobranoc, włosy święte, mocno potargane,
Które były najświętszą Krwią zafarbowane.
Dobranoc, kwiecie różany,
Dobranoc, Jezu kochany, dobranoc.

Dobranoc, szyjo święta, w łańcuch uzbrojona.
Bądź po wszystkie wieczności mile pochwalona.
Dobranoc, kwiecie różany,
Dobranoc, Jezu kochany, dobranoc.

Dobranoc, ręce święte, na krzyż wyciągnione
Jako struny na lutni, gdy są wystrojone.
Dobranoc, kwiecie różany,
Dobranoc, Jezu kochany, dobranoc.

Dobranoc, boku święty, z którego płynęła
Krew najświętsza, by grzechy człowieka obmyła.
Dobranoc, kwiecie różany,
Dobranoc, Jezu kochany, dobranoc.

Dobranoc, serce święte, włócznią otworzone.
Bądź po wszystkie wieczności mile pozdrowione.
Dobranoc, kwiecie różany,
Dobranoc, Jezu kochany, dobranoc.

Dobranoc, nogi święte, na wylot przeszyte
I tępymi gwoździami do krzyża przybite.
Dobranoc, kwiecie różany,
Dobranoc, Jezu kochany, dobranoc.

Dobranoc, krzyżu święty, z którego złożony
Jezus i w prześcieradło białe owiniony.
Dobranoc, kwiecie różany,
Dobranoc, Jezu kochany, dobranoc.

Dobranoc, grobie święty najświętszego Ciała,
Który Matka bolesna łzami oblewała.
Niech Ci będzie cześć w wieczności
Za Twe męki, zelżywości, * Jezu mój!

* * *

127 . Gdy ja sobie tak rozważam, mój Jezu,
Jakoś Ty był zawieszony na krzyżu.
Ach, dla mnie są te rany.
Ach, mój Jezu kochany,
Coś cierpiał.
Gdy się dalej przypatruję tej męce,
Widzę przenajświętsze nogi i ręce,
Jak przybite na krzyżu
Gwoźdźmi dla mnie, mój Jezu,
Grzesznego.
Pójdźcie bliżej, przypatrzcie się, me oczy,
Jako Jezus z boku swego krew toczy.
A to dla mnie, grzesznego,
Płynie ze serca Jego
Krew z wodą.
Uważ sobie, jak cię Jezus miłował,
Gdy dla ciebie Serce swoje przebić dał:
Żebyś, duszo, uznała,
Serdecznie pokochała
Jezusa.

* * *

128 . Gdy widzę Ciebie, Krwią oblanego,
Rozpięte ręce i nogi,
W boleściach serca pytam:
Dlaczego (: Cierpisz, o, Jezu mój drogi? :).
Ach, nie mów, Panie, wiem, kto przyczyną
Męki Twej, Twego cierpienia.
Ach, wiem, za kogo krew i łzy płyną,
(: I tęskne serca westchnienia :).
Wiem, kto tym cierniem skłuł Twoje skronie.
Wiem, kto Cię krwawo biczował
I tymi gwoźdźmi przybił Twe dłonie,
(: I krzyż dla Ciebie zgotował :).

* * *

129 . Jezu Chryste, Panie miły,
Baranku bardzo cierpliwy,
Wzniosłeś, wzniosłeś na krzyż ręce swoje,
Gładząc, gładząc nieprawości moje.
Płacz Go, człowiecze mizerny,
Patrząc jak jest miłosierny.
Jezus, Jezus na krzyżu umiera.
Słońce, słońce jasność swą zawiera.
Pan wyrzekł ostatnie słowa,
Zwisła Mu na piersi głowa.
Matka, Matka pod Nim frasobliwa
Stoi, stoi z żalu ledwie żywa.
Na koniec Mu bok przebito.
Krew płynie z wodą obfito.
My się, my się dziś zalejmy łzami.
Jezu, Jezu, zmiłuj się nad nami.

* * *

 

130 . Jużem dość pracował dla ciebie, człowiecze,
Trzydzieści lat i trzy na tym nędznym świecie.
Pójdę, pójdę do Jerozolimy.
Co o Mnie pisano, to wszystko wykonam.
Już się dokończyło me pielgrzymowanie,
Już teraz zamykam moje nauczanie.
Już chcę sprawy zbawienia dokonać.
Idźcie, ucznie moi, wieczerzę gotować.
Jeszcze Ja raz z wami do stołu zasiędę,
Chleb w Ciało, wino w Krew swą własną przemienię.
Na pamiątkę mego umęczenia
Zakład wam zostawię mego rozłączenia.

* * *

131 . Króla wznoszą się znamiona,
Tajemnica krzyża błyska.
Na nim życie śmiercią kona,
Lecz z tej śmierci życie tryska.
Poranione ostrzem srogim
Włóczni, co Mu bok przeszywa.
Aby nas pojednać z Bogiem,
Krwią i wodą hojnie spływa.
Już się spełnia wieczne słowo
Pieśni, co ją Dawid śpiewa
Głośną na świat cały mową:
Oto Bóg królował z drzewa.
Drzewo piękne i świetlane,
Zdobne w cną purpurę Króla,
Z dostojnego pnia wybrane,
Święte członki niech otula.
O, szczęśliwe, bo ramiony
Dzierżąc, waży Boskie Ciało.
Okup świata zawieszony
I łup piekłu odebrało.
Krzyżu, bądźże pozdrowiony,
O, nadziejo Ty jedyna!
Dobrym łaski pomnóż plony.
Z grzesznych niech się zmyje wina.
Trójco, źródłem, coś żywota,
Ciebie świat niech sławi cały.
Przez krzyż święty otwórz wrota
Do zwycięstwa i do chwały.

* * *

132 . Krzyżu Chrystusa, bądźże pochwalony.
Na wieczne czasy bądźże pozdrowiony.
Gdzie Bóg, Król świata całego,
Dokonał życia swojego.
Krzyżu zbawienny, drzewo poświęcone,
Krwią przenajświętszą Baranka skropione,
Że sam Zbawiciel na tobie
Umarł i uświęcił ciebie.
Krzyżu chwalebny, łoże Chrystusowe,
Na sobie niosąc zbawienie światowe,
Na tobie Jezus spoczywał,
Gdy w gorzkich mękach umierał.
albo:
Krzyżu Chrystusa, bądźże pochwalony.
Na wieczne czasy bądźże pozdrowiony.
Gdzie Bóg, Król świata całego,
Dokonał życia swojego.
Krzyżu Chrystusa, bądźże pochwalony.
Na wieczne czasy bądźże pozdrowiony.
Ta sama Krew cię skropiła,
Która nas z grzechów obmyła.
Krzyżu Chrystusa, bądźże pochwalony.
Na wieczne czasy bądźże pozdrowiony.
Z ciebie moc płynie i męstwo,
W tobie jest nasze zwycięstwo.

* * *

133 . Krzyżu Chrystusa, w tobie nasza siła.
Tyś jest narzędziem z Bogiem pojednania.
Tyś jest ołtarzem, który Krew obmyła
Chrystusa Pana.
Bądź pozdrowione, wiary naszej godło,
Sztandarze Króla, co miłością rządzi.
O, drzewo, któreś w raj nas znów przywiodło,
Gdy człowiek zbłądził.
Krzyżu Chrystusa, tyś miłości znakiem,
Nad którą większej nikt już mieć nie może.
Przed nienawiści obroń nas atakiem,
Prosim w pokorze.
Jezu, coś za nas umarł na Golgocie,
Niech do miłości krzyż Twój nas nakłoni.
Niech nam w cierpieniu będzie źródłem pociech,
Od zła obroni.

* * *

134 . Krzyżu mój, krzyżu, com dla ciebie zrobił?
Czym ciebie uczciłem albom czym ozdobił?
Ty mnie ratowałeś całe moje życie,
A ja szykowałem gwoździe w ciebie wbite.
Krzyżu mój, krzyżu, czym ci wynagrodzę,
Żem stał obojętny przy krzyżowej drodze?
Zamiast dźwigać ciężar, który inni niosą,
Zaparłem się ciebie, jak Piotr ongiś nocą.
Krzyżu mój, krzyżu, wiem, że mi przebaczysz.
Tyś znakiem nadziei, nie znakiem rozpaczy.
Na twoich ramionach los świata spoczywa
I też los człowieka, który ciebie wzywa.

* * *

135 . Krzyżu święty, nade wszystko
Drzewo przenajszlachetniejsze.
W żadnym lesie takie nie jest
Jedno, na którym sam Bóg jest.
Słodkie drzewo, słodkie gwoździe,
Rozkoszny owoc nosiło.
Skłoń gałązki, drzewo święte,
Ulżyj członkom zbyt rozpiętym.
Odmień teraz oną srogość,
Którąś miało z urodzenia.
Spuść lekkuchno i cichuchno
Ciało Króla niebieskiego.
Tyś samo było dostojne
Nosić światowe zbawienie.
Przez cię przewóz jest naprawion
Światu, który był zagubion.
Który święta Krew polała,
Co z Baranka wypływała.
W jasełkach leżąc, gdy płakał,
Już tam był wszystko oglądał,
Iż tak haniebnie umrzeć miał,
Gdy wszystek świat odkupić chciał.
W on czas między zwierzętami,
A teraz między łotrami.

* * *

136 . Któryś za nas cierpiał rany,
Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.
albo:
Któryś za nas cierpiał rany,
Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.
I Ty, któraś współcierpiała,
Matko Bolesna, przyczyń się za nami.

* * *

137 . Na skrzyżowaniu świata dróg, na ludzkich dróg rozstaju,
Postawił krzyż swój dobry Bóg dla tych, co się błąkają.

A kiedy widzę go we mgle lub w środku ciemnej nocy,
Ramieniem swoim wspiera mnie, udziela mi pomocy.
Na skrzyżowaniu świata dróg, na ludzkich dróg rozstaju,
Postawił krzyż swój dobry Bóg dla tych, co się błąkają.

Gdy mnie ogarnie śmierci sen, Bóg w rękę klucz mi włoży,
Bym w zmartwychwstania jasny dzień drzwi raju mógł otworzyć.
Na skrzyżowaniu świata dróg, na ludzkich dróg rozstaju,
Postawił krzyż swój dobry Bóg dla tych, co się błąkają.

* * *

138 . O, duszo wszelka nabożna,
Ku miłemu Bogu skłonna,
Wejrzyj na Syna Bożego,
Na Zbawiciela naszego.
Oglądaj na krzyżu Jego
Haniebnie zawieszonego,
Okrutnie rozciągnionego,
Krwią najświętszą oblanego.

* * *

139 . O, głowo, uwieńczona cierniami, pełna ran.
Ach, jakżeś krwią zbroczona, jak strasznie cierpi Pan.
O, głowo mego Boga, pokłony składam Ci.
Tyś sercu memu droga.
Bądź pozdrowiona mi!
Nim cię, o, święta głowo, na krzyżu zwiesił Bóg,
Nim rzekł ostatnie słowo, że zwyciężony wróg,
Katuszy poniósł wiele, okrutny znosił ból.
Na duszy i na ciele wszechświata cierpiał Król.
Sam swe wyciągnął ręce, na drzewie rozpiąć dał,
Tak, jakby w srogiej męce grzesznika objąć chciał.
Na tych, co z Niego szydzą, spojrzenie słodkie śle.
Przebacza, bo nie wiedzą, że sami czynią źle.

* * *

140 . O, Jezu mój, o, Zbawco mój,
Tyś bardzo cierpieć musiał,
Gdyś klęczał tam w Ogrójcu sam
I krwawy pot wylewał.
O, Jezu nasz, o, Zbawco nasz,
O, ratuj nas przy śmierci.
Przyciągnij nas, gdy przyjdzie czas,
Do wiekuistej chwały.

* * *

141 . O, Krwi najdroższa, o, Krwi odkupienia,
Napoju życia z nieba dla nas dany.
O, zdroju łaski, o, ceno zbawienia,
Ty grzechowe leczysz rany.
Tyś w Jezusowym kielichu zamknięta,
Abyś nas wszystkich życiem napawała.
Abyś dla świata, Krwi Boska prześwięta,
Miłosierdzie wybłagała.
O, Krwi najdroższa, przez Serce przeczyste,
Gdzie Twoje źródło miałaś na tej ziemi,
Cześć Tobie niesiem, dzięki wiekuiste,
Z aniołami, ze świętymi.

* * *

142 . Ogrodzie Oliwny, widok w tobie dziwny.
Widzę Pana mego na twarz upadłego.
Tęskność, smutek, strach Go ściska,
Krwawy pot z Niego wyciska.
Ach, Jezu mdlejący, prawieś konający!
Kielich gorzkiej męki z Ojca Twego ręki
Ochotnie przyjmujesz, za nas ofiarujesz.
Anioł Ci się z nieba zjawia,
O męce z Tobą rozmawia.
Ach, Jezu strwożony, przed męką zmęczony.
Uczniowie posnęli, Ciebie zapomnieli.
Judasz zbrojne roty stawia przede wroty
I wnet do Ogrójca wpada
Z wodzem swym zbójców gromada.
Ach, Jezu kochany, przez ucznia sprzedany.

* * *

143 . Ojcze, Boże wszechmogący,
Który z miłości gorącej
Zesłałeś na te niskości
Syna swego z wysokości.
Ku wielkiemu pocieszeniu
Twemu ludzkiemu plemieniu
Wydałeś Go na stracenie
Przez człowiecze odkupienie.
Miejmyż wszyscy na baczności
Drogą śmierć Jego miłości
I smutek Matuchny Jego,
Która cierpiała dla Niego.

* * *

144 . Pan Jezus grzechy nasze na krzyż ze sobą wziął
I tam je wszystkie zgładził niewinną śmiercią swą.
O, przebacz, dobry Jezu, żem grzechem zranił Cię.
I udziel mi swej łaski, bym z niego podniósł się.
Chrystus krzyżową śmiercią wysłużył łaskę nam.
Otworzył dla nas niebo, chce wszystkich widzieć tam.
O, Zbawco mój i Panie, już będę lepiej żył,
Bym Ciebie ujrzał w niebie, na zawsze z Tobą był.
Pan Jezus, choć umiera, zwycięskim Królem jest.
Na krzyżu wszak pokonał ciemności zła i śmierć.
Kłaniamy Ci się, Panie, błogosławimy wraz,
Żeś przez swą śmierć z miłości odkupić raczył nas.

* * *

145 . Panie, nogi Twe całuję,
Rany Twoich świętych rąk
I za grzechy me żałuję.
Za nie zniosłeś tyle mąk.
Ranę boku otwartego
Ucałować chcę ze czcią,
Wszakże krew i woda z niego
Płynęły za winę mą.
Ostrym cierniem uwieńczono
Przenajświętszą głowę Twą.
Zbito strasznie i zhańbiono.
Niech więc ucałuję ją.
Opłakuję swoje winy,
Co zadały tyle ran
Jezusowi. Z mej przyczyny
Cierpiał tyle Bóg i Pan.

* * *

146 . Panie, Ty widzisz, krzyża się nie lękam.
Panie, Ty widzisz, krzyża się nie wstydzę.
Krzyż Twój całuję, pod krzyżem uklękam,
Bo na tym krzyżu Boga mego widzę.
Do krzyżam zwrócił wszystkie me życzenia.
Do krzyżam przybił błędnych myśli roje,
Bo z krzyża płyną promienie zbawienia.
Bo z krzyża płyną zmartwychwstania zdroje.
Pod krzyżem świata, starty i złamany,
Pragnę już odtąd krzyż Twój w duszy nosić,
Niewoli świata pokruszyć kajdany,
Bym mógł na krzyżu krzyża chwałę głosić.

* * *

147 . Pozwól mi Twe męki śpiewać
I z czułością ubolewać,
O, Baranku bez zmazy,
Który gładzisz me skazy.
Błagając Ojca łaskawie,
Jak pośrednik w ludzkiej sprawie,
Byłeś krwią swą zbroczony,
Na krzyżu rozciągniony.
By Cię pojmano zelżywie
Męczono nielitościwie,
Przystąpił Judasz z rotą.
Tyś się poddał z ochotą.
Do krzyża swego przybity,
Okrutną włócznią przeszyty,
Jezu Chryste, umierasz.
Grzesznym niebo otwierasz.

* * *

148 . Rozpłyńcie się, me źrenice.
Toczcie smutnych łez krynice
Za Jezusem w krzyża drodze,
Że tak dla nas cierpi srodze.
Jezu nasz, usłysz nas.
Zmiłuj się nad nami.

Przez Twe, Jezu, umęczenie
Daj nam z grzechów nawrócenie.
Przez Twoją śmierć gorzką, krwawą
Daj nam żal i skruchę prawą.
Jezu nasz, usłysz nas.
Zmiłuj się nad nami.

Byłeś, Jezu, biczowany,
Cierniem ukoronowany.
Zbity, plwany i zelżony,
Na śmierć krzyża osądzony.
Jezu nasz, usłysz nas.
Zmiłuj się nad nami.

* * *

149 . Ty, któryś gorzko na krzyżu umierał,
Ręce i nogi srogi gwóźdź rozdzierał,
Daj śmierć szczęśliwą, na krzyżu rozpięty,
Baranku święty.
Pragnę umierać wraz z Tobą i w Tobie,
W wspólnej boleści, w smutku i żałobie.
Ucieczką pewną będą mi Twe rany,
Jezu kochany.
Bolesna Matko Najwyższego Boga,
Gdy mnie śmiertelna opanuje trwoga,
Bądź mi w zbolałym Sercu litościwym
Portem szczęśliwym.

* * *

 

150 . W krzyżu cierpienie, w krzyżu zbawienie,
W krzyżu miłości nauka.
Kto Ciebie, Boże, raz pojąć może,
Ten nic nie pragnie, ni szuka.
W krzyżu osłoda, w krzyżu ochłoda
Dla duszy smutkiem zmroczonej.
Kto krzyż odgadnie, ten nie upadnie
W boleści sercu zadanej.
Kiedy cierpienie, kiedy zwątpienie
Serce ci na wskroś przepali,
Gdy grom się zbliża, pospiesz do krzyża.
On ciebie wesprze, ocali.
Gdy cię skrzywdzono albo zraniono,
Lub serce czyjeś zawiodło,
O, nie rozpaczaj, módl się, przebaczaj.
Krzyż niech ci stanie za godło.

* * *

151 . Wisi na krzyżu Pan, Stwórca nieba.
Płakać za grzechy, człowiecze, potrzeba.
Ach, ach, na krzyżu umiera,
Jezus oczy swe zawiera.
Najświętsze członki i wszystko ciało
Okrutnie zbite na krzyżu wisiało.
Ach, ach, dla ciebie, człowiecze,
Z boku krew Jezusa ciecze.
Ostrą koroną skronie zranione,
Język zapiekły i usta spragnione.
Ach, ach, dla mojej swawoli
Jezus umiera i boli.
Woła i kona, łzy z oczu leje.
Pod krzyżem Matka bolesna truchleje.
Ach, ach, sprośne złości moje
Sprawiły te niepokoje.
Więc się poprawię, Ty łaski dodaj.
Życia świętego sposób mi podaj.
Ach, ach, tu kres złości moich,
Przy nogach przybitych Twoich.

* * *

152 . Zawitaj, Ukrzyżowany,
Jezu Chryste, przez Twe rany,
Królu na niebie, prosimy Ciebie:
Ratuj nas w każdej potrzebie.
Zawitaj, Ukrzyżowany,
Całujem Twe święte rany.
Przebite ręce, nogi w Twej męce,
Miejcież nas w swojej opiece.
Zawitaj, Ukrzyżowany,
Biczmi srodze skatowany.
Zorane boki, krwawe potoki,
Wynieścież nas nad obłoki.
Zawitaj, Ukrzyżowany,
Cierniem ukoronowany.
W takiej koronie, zbolałe skronie,
Miejcież nas w swojej obronie.

* * *

.

Na Wielki Piątek

153 . Już Chrystus życie zakończył,
Już się w grobie z śmiercią złączył.
Płaczcie, nieba mieszkańcy.
Wzrusz się, ziemio, kruszcie, skały.
Pokryj ciemnością świat cały.
(: Płaczcie, ziemi wygnańcy! :)
Grzeszniku, zlewaj się łzami.
Tyś Go umorzył grzechami,
Tyś Go tu w grobie złożył.
Żałuj teraz należycie.
Przestań grzeszyć, popraw życie,
(: Abyś razem z Nim ożył :).
Tu, grzeszniku pokalany,
Skrapiaj łzami Jego rany.
Tu masz łaskę dla siebie.
Tu możesz swych grzechów zmazy
Zmyć w krwi Baranka bez skazy,
(: Który zmarł dal ciebie :).

* * *

154 . Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił?
W czymem zasmucił albo w czym zawinił?

Jam cię wyzwolił z mocy faraona,
A tyś przyrządził krzyż na me ramiona.
Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił?
W czymem zasmucił albo w czym zawinił?

Jam cię wprowadził w kraj miodem płynący.
Tyś Mi zgotował śmierci znak hańbiący.
Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił?
W czymem zasmucił albo w czym zawinił?

Jam ciebie szczepił, winnico wybrana,
A tyś Mnie octem poił, swego Pana.
Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił?
W czymem zasmucił albo w czym zawinił?

Jam dla cię spuszczał na Egipt karanie,
A tyś Mnie wydał na ubiczowanie.
Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił?
W czymem zasmucił albo w czym zawinił?

Jam faraona dał w odmęt bałwanów,
A tyś Mnie wydał książętom kapłanów.
Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił?
W czymem zasmucił albo w czym zawinił?

Morzem otworzył, byś szedł suchą nogą,
A tyś Mi włócznią bok otworzył srogą.
Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił?
W czymem zasmucił albo w czym zawinił?

Jam ci był wodzem w kolumnie obłoku.
Tyś Mnie wiódł słuchać Piłata wyroku.
Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił?
W czymem zasmucił albo w czym zawinił?

Jam ciebie karmił manny rozkoszami.
Tyś Mi odpłacił policzkowaniami.
Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił?
W czymem zasmucił albo w czym zawinił?

Jam ci ze skały dobył wodę zdrową,
A tyś Mnie poił goryczą żółciową.
Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił?
W czymem zasmucił albo w czym zawinił?

Jam dał, że zbici Chanaan królowie,
A ty zaś trzciną biłeś Mnie po głowie.
Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił?
W czymem zasmucił albo w czym zawinił?

Jam ci dał berło Judzie powierzone,
A tyś Mi wtłoczył cierniową koronę.
Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił?
W czymem zasmucił albo w czym zawinił?

Jam cię wywyższył między narodami.
Tyś Mnie na krzyżu podwyższył z łotrami.

* * *

155 . O, grobie chwalebny! Oto nieśmiertelny
Bóg do ciebie wchodzi, choć nieskazitelny.
Czemuż nam zabierasz jedyne Kochanie?
Jakaż więc nadzieja dla smutnych zostanie?
Zmarł nasz Pan na krzyżu, pójdźmy lamentować.
Umarł Odkupiciel, pójdźmy łzy wylewać.
Ach, umarł nasz Jezus, do krzyża przybity.
Ziemio, czemu milczysz? Twój Stwórca zabity.
Niewinność zelżona i zamordowana,
Sława nieba, ziemi w pośmiewisko dana.
Umarł, co ożywiał, żywot ludziom dawał.
Za ciebie, grzeszniku, życie ofiarował.

* * *

156 . Odszedł Pasterz od nas,
Zdroje wody żywej,
Zbawca, Źródło łaski,
Miłości prawdziwej.
Odszedł Pasterz nasz,
Co ukochał lud.
O, Jezu, dzięki Ci
Za Twej męki trud.

Gdy na krzyżu konał,
Słońce się zaćmiło,
Ziemia się zatrzęsła,
Wszystko się spełniło.
Odszedł Pasterz nasz,
Co ukochał lud.
O, Jezu, dzięki Ci
Za Twej męki trud.

Ten, co pierwszy ludzi
Złowił w swoje sidła,
Sam już w więzach leży,
Opadły mu skrzydła.
Odszedł Pasterz nasz,
Co ukochał lud.
O, Jezu, dzięki Ci
Za Twej męki trud.

Oto Boski Zbawca
Zamki śmierci skruszył.
Zburzył straszne odrzwia,
Duszom życie zwrócił.
Odszedł Pasterz nasz,
Co ukochał lud.
O, Jezu, dzięki Ci
Za Twej męki trud.

Zmiażdżył władzę czarta
Mocą Bóstwa swego
I ujarzmił pychę,
Wroga piekielnego.
Odszedł Pasterz nasz,
Co ukochał lud.
O, Jezu, dzięki Ci
Za Twej męki trud.

* * *

157 . Płaczcie, anieli, płaczcie, duchy święte.
Radość wam dzisiaj i wesele wzięte.
Płaczcie przy śmierci, płaczcie przy pogrzebie
Króla waszego i Boga na niebie.
Płacz, jasne słońce, płacz, koło miesięczne.
Zalejcie, gwiazdy, światła swoje wdzięczne.
Płaczcie, promienie z nieba wywieszone.
Wasze przedniejsze światło zagaszone.
Płaczcie, obłoki, płaczcie, chmury dżdżyste.
Łzy zamiast rosy wylejcie rzęsiste.
Pan już nie żyje, co rękami swymi
Was porozpinał nad okręgiem ziemi.
Płacz, i ty, ziemio, którą człowiekowi
Bóg oddał w darze, jak swemu Synowi.
Ten, który niegdyś powstał z mułu twego,
Dziś ukrzyżował Stworzyciela swego.
Płaczcie, pagórki, góry i doliny.
Płaczcie, zwierzęta, ptaki i rośliny.
Zapłońcie wstydem, zalejcie się łzami,
Bo król wasz zabił Króla nad królami.
A na ostatek zapłacz, ty, człowiecze.
To przez twe zbrodnie krew z Chrystusa ciecze.
Dla ciebie umarł Syn Boga jedyny,
By cię wybawić z grzechów twoich winy.

* * *

Pieśni Wielkanocne

158 . Alleluja! Biją dzwony.
Głoszą w świata wszystkie strony,
Że zmartwychwstał Pan.
Alleluja, alleluja, alleluja.
Biją długo i radośnie,
Że aż w piersiach serce rośnie.
Triumf prawdzie dan
Alleluja, alleluja, alleluja.
W majestacie Boskiej chwały
Idzie Chrystus zmartwychwstały
Między uczniów swych.
Alleluja, alleluja, alleluja.
Dzień wesoły nam dziś nastał.
Pan po męce zmartwychpowstał.
Płynie pieśni ton:
Alleluja, alleluja, alleluja.

* * *

159 . Alleluja! Jezus żyje,
Już Go
dłużej grób nie kryje,
W którym trzy dni spoczywał.
Alleluja! Przezwyciężył
Jezus czarta, co nas więził
W tej haniebnej niewoli.
Alleluja! Złość zgromiona,
A niewinność wyniesiona
Odzyskała swe prawo.
Alleluja! Triumfuje
Prawda, a fałsz ustępuje
Z ziemi oswobodzonej.
Alleluja! Zmartwychwstały
Jest zastawem wiecznej chwały,
Którą krwawo wyjednał.
Alleluja! I my wiemy,
Iż też z grobu powstaniemy
Jak nasz powstał Zbawiciel.
Alleluja! Zaśpiewajmy.
Wdzięcznym sercem cześć oddajmy
Zbawcy zmartwychwstałemu.

* * *

160 . Alleluja! Jezus żyje.
On, co za nas życie dał.
Już Go grobu noc nie kryje.
Jak powiedział, zmartwychwstał.
Nućmyż Jemu pienia chwały:
Witaj, Jezu zmartwychwstały!
Alleluja, alleluja.
Alleluja, alleluja.

Wraca z otchłani z jeńcami.
Śmiercią skruszył śmierci grot.
Piekło ściele pod stopami.
Trzyma klucz do nieba wrót.
Nućmyż Jemu pienia chwały:
Witaj, Jezu zmartwychwstały!
Alleluja, alleluja.
Alleluja, alleluja.

Wesel się, Królowo nieba.
Żyje Syn Twój, żyje Pan.
Radość z Nim Ci dzielić trzeba.
Słońcem każda z Jego ran.
Zanuć Jemu pienia chwały:
Witaj, Jezu zmartwychwstały!
Alleluja, alleluja.
Alleluja, alleluja.

* * *

161 . Alleluja, alleluja, alleluja.
O, dniu radosny,
pełen chwał!
Dziś Jezus Chrystus z grobu wstał.
Nam zmartwychwstania przykład dał.
Alleluja.
Alleluja, alleluja, alleluja.
Cieszymy się, bo tak chce Pan.
Za winy nasze okup dan,
Skończony już niewoli stan.
Alleluja.
Alleluja, alleluja, alleluja.
W ten święty łask i chwały dzień
Niech płynie zew radosnych pień,
I serca ujrzą chwały cień.
Alleluja.
Alleluja, alleluja, alleluja.

* * *

162 . Alleluja, żyje Pan, powstał z grobu z brzaskiem dnia.
Zaśpiewajmy z głębi serc, z całym światem nową pieśń.
Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja.
Dla nas hańbę krzyża zniósł, poniósł mękę, przyjął grób.
Dziś na nowo cieszy nas jasny zmartwychwstania blask.
Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja.
Zwyciężyła Pańska moc, już skończona grzechu noc.
Nadszedł już zwycięstwa dzień, cieszmy się, śpiewajmy w nim.
Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja.

* * *

163 . Alleluja!
Żyw już jest
śmierci Zwyciężyciel.
Dziś z grobu swego powstaje
Chrystus, nas grzesznych Wybawiciel,
Wieczny nam żywot nastaje.
(: Niech więc brzmi dziś ziemia cała:
Bądź Zbawcy wieczna cześć, chwała
:).
Alleluja, alleluja, alleluja.
Alleluja!
Na krótko odpocząwszy sobie
Po ciężkim bolesnym boju,
W swym cichym i spokojnym grobie,
W niezamąconym, spokoju.
(: Z snu się przebudził ziemskiego,
Wrócił do Ojca swojego
:).
Alleluja, alleluja, alleluja.
Alleluja!
Powstał w swym przechwalebnym ciele,
Wszystko wskroś przenikającym.
Z Nim wstały radość i wesele
Na ziemi przemijające.
(: Gdy chciał, proch ten ziemski zrzucił
I znów do Ojca powrócił
:).
Alleluja, alleluja, alleluja.
Alleluja!
Najgłówniejsze dzieło wykonał:
Całego świata zbawienie.
Niedowiarstwom ich moc odebrał,
A błędom dał oświecenie.
(: Utwierdził Ewangelię.
Głosić ją kazał wszem ludom
:).
Alleluja, alleluja, alleluja.
Alleluja!
Na silnej skale już spoczywa
Chrystusa wiary ustawa.
Gdy chrześcijan dzień się zaćmiewa,
Nowe im światło nastawa.
(: Do nieba Jezus wiedzie ich
W nagrodę mąk i trudów swych
:).
Alleluja, alleluja, alleluja.
Alleluja!
Już Jezus Chrystus zmartwychpowstał.
Chrześcijaninie, raduj się,
Że ciało twoje znów ożyje.
Zwycięzca śmierci wskrzesi je,
(: Wprowadzi za trudy, znoje
Do chwały w niebios podwoje
:).
Alleluja, alleluja, alleluja.

* * *

164 . Chrystus zmartwychwstań jest.
Nam na przykład dan jest,
Iż mamy z martwych powstać,
Z Panem Bogiem królować.
Alleluja.
Leżał trzy dni w grobie,
Dawszy przebić sobie
Bok, ręce, nogi obie
Na okup, duszo, tobie.
Alleluja.
Trzy Maryje poszły,
Drogie maści niosły.
Chciały Chrystusa pomazać,
Jemu cześć i chwałę dać.
Alleluja.
Gdy na drodze były,
Tak sobie mówiły:
"Jest tam kamień niemały,
A któż nam go odwali?"
Alleluja.
Powiedz nam, Maryjo,
Gdzieś Pana widziała?
Widziałam Go po męce.
Trzymał chorągiew w ręce.
Alleluja.
Gdy nad grobem stały,
Rzekł im anioł biały:
"Nie bójcie się, dziewice,
Ujrzycie Boże lice".
Alleluja.
"Jezusa szukacie?
Tu Go nie znajdziecie.
Wstał-ci z grobu swojego.
Powiedzcie braciom Jego".
Alleluja.
Maryja z radością
Nad cudną nowością
Do apostołów spieszy,
Zasmuconych tak cieszy:
Alleluja.
"Już Mistrza naszego
Widziałam żywego.
Do Galilei idźcie,
Tam-ci Go zobaczycie".
Alleluja.
Łukasz z Kleofasem
Szli wieczornym czasem
Obaj do miasta Emaus.
Spotkał-ci ich Pan Jezus.
Alleluja.
Śpiewajmyż weseli
Jak w niebie anieli.
Czegośmy pożądali,
Tegośmy doczekali.
Alleluja.

* * *

165 . Dziś Chrystus, Król wiecznej chwały,
Wiedzie triumf okazały.
Ozdobny w ślicznej koronie,
Odbiera cześć na Syjonie.
Alleluja, alleluja.
Śmierci, gdzież moc teraz twoja?
Kędy twa, szatanie, zbroja?
Naszedł mocniejszy zbrojnego
Mocarza i wziął łup jego.
Alleluja, alleluja.
Jezu mój, na wieczne lata
Tyś ozdobą tego świata.
Z łaski przypuść nas do Twego
Zwycięstwa nieśmiertelnego.
Alleluja, alleluja.

* * *

166 . Nie zna śmierci Pan żywota,
Chociaż przeszedł przez jej wrota.
Rozerwała grobu pęta
Ręka święta.
Alleluja.
Adamie, dług twój spłacony,
Okup ludzki dokończony.
Wnijdziesz w niebo z szczęśliwymi
Dziećmi swymi.
Alleluja.
Próżno, żołnierze, strzeżecie.
W tym grobie Go nie znajdziecie.
Wstał, przeniknął skalne mury
Bóg natury.
Alleluja.
On znowu na ludzkie plemię
I na miłą patrzy ziemię,
Jak drogo dzisiaj przybrana
Kosztem Pana.
Alleluja.
Przez Twe święte zmartwychwstanie
Z grzechów powstać daj nam, Panie.
Potem z Tobą królowanie.
Alleluja.
Alleluja.

* * *

.

Sekwencja

167 . Niech w święto radosne Paschalnej Ofiary
Składają jej wierni uwielbień swych dary.
Odkupił swe owce Baranek bez skazy,
Pojednał nas z Ojcem i zmył grzechów zmazy.
Śmierć zwarła się z życiem i w boju, o dziwy,
Choć poległ Wódz życia, króluje dziś żywy.
Maryjo, Ty powiedz, coś w drodze widziała?
Jam Zmartwychwstałego blask chwały ujrzała.
Żywego już Pana widziałam, grób pusty,
I świadków anielskich i odzież, i chusty.
Zmartwychwstał już Chrystus, Pan mój i nadzieja,
A miejscem spotkania będzie Galileja.
Wiemy, żeś zmartwychwstał, że ten cud prawdziwy.
O, Królu Zwycięzco, bądź nam miłościwy.

* * *

168 . O, Zmartwychwstały, grób zniszczyłeś swój.
Tyś jest Królem chwały. Wieczny triumf Twój.
I my żyć będziemy wiecznie z Panem wraz.
W niebo się wzniesiemy, gdy On wezwie nas.
O, Zmartwychwstały, grób zniszczyłeś swój.
Tyś jest Królem chwały.
Wieczny triumf Twój.
Wieczny triumf Twój.
Wieczny triumf Twój.

Gdy Go błagamy, nie ukarze nas.
W Nim swe życie mamy, On miłuje nas.
Ciesz się, że lud Pana w Królu - Zbawcę ma.
Wierność przezeń dana po wiek wieków trwa.
O, Zmartwychwstały, grób zniszczyłeś swój.
Tyś jest Królem chwały.
Wieczny triumf Twój.
Wieczny triumf Twój.
Wieczny triumf Twój.

Cóż nas odłączy od miłości tej?
Głód, miecz, przeciwności? Chwile śmierci mej?
Jam światłości dziecię, cóż przerazi mnie?
Jemu ufam przecie, więc nie boję się.
O, Zmartwychwstały, grób zniszczyłeś swój.
Tyś jest Królem chwały.
Wieczny triumf Twój.
Wieczny triumf Twój.
Wieczny triumf Twój.

* * *

169 . Otrzyjcie już łzy, płaczący, żale z serca wyzujcie.
Wszyscy w Chrystusa wierzący, weselcie się, radujcie.
Bo zmartwychwstał samowładnie, jak przepowiedział dokładnie.
Ałlełuja, alłełuja. Niechaj zabrzmi: Alleluja.
Darmo kamień wagi wielkiej wrodzy na grób wtoczyli.
Darmo dla pewności wszelkiej zbrojnej straży użyli.
Na nic pieczęć, straż i skała nad grobem Pana się zdała.
Ałlełuja, alłełuja. Niechaj zabrzmi: Alleluja.
Bóg wszechmocny, Bóg natury, wyższy nad wszystkie twory,
Wstaje z grobu, kruszy mury. Nie zna żadnej zapory.
Straż zdjęta trwogą upada i prawie sobą nie włada.
Ałlełuja, alłełuja. Niechaj zabrzmi: Alleluja.
Salome i dwie Maryje w grobie czasu rannego
Słyszały głos: "Pan wasz żyje, tu tylko odzież Jego.
Idźcie i to wszystko, coście widziały, uczniom ogłoście".
Ałlełuja, alłełuja. Niechaj zabrzmi: Alleluja.
Do Emaus dwaj uczniowie idący, smutni srodze,
Zatopieni z Nim w rozmowie, nie poznali Go w drodze,
Aż gdy chleb im błogosławił i tak zdumionych zostawił.
Ałlełuja, alłełuja. Niechaj zabrzmi: Alleluja.
Także Pan i Magdalenie żywy widzieć się daje,
Która słodkie to widzenie głośno wszędzie wyznaje:
"Jezus zmartwychwstał prawdziwie, który cierpiał był zelżywie".
Ałlełuja, alłełuja. Niechaj zabrzmi: Alleluja.
Bądźmy przeto zapewnieni, że choć wszyscy pomrzemy,
Z grobu kiedyś obudzeni, także zmartwychwstaniemy.
I że potem już bezpiecznie z Bogiem żyć będziemy wiecznie.
Ałlełuja, alłełuja. Niechaj zabrzmi: Alleluja.

* * *

170 . Pan zmartwychwstał i jest z nami. Alleluja, alleluja.
Głośmy razem z aniołami: Alleluja, alleluja.
Triumfuje Boży Syn. Alleluja, alleluja.
Nieba śpiew podejmij, ziemio. Alleluja, alleluja.
Darem zbawczej swej miłości. Alleluja, alleluja.
Zburzył wszelki mur wrogości. Alleluja, alleluja.
Chrystus Pan pokonał śmierć. Alleluja, alleluja.
I otworzył nam niebiosa. Alleluja, alleluja.
Żyje znowu nasz Król chwały. Alleluja, alleluja.
Który za nas dał się cały. Alleluja, alleluja.
Gdzież, o śmierci, oścień twój? Alleluja, alleluja.
Gdzież, o grobie, twe zwycięstwo? Alleluja, alleluja.
Tam, gdzie Głową On wszystkiego. Alleluja, alleluja.
Postępujmy w ślady Jego. Alleluja, alleluja.
Powstaniemy razem z Nim. Alleluja, alleluja.
Z krzyża, grobu i ciemności. Alleluja, alleluja.
Chryste, nasze zmartwychwstanie. Alleluja, alleluja.
Nieba, ziemi wieczny Panie. Alleluja, alleluja.
W dniu triumfu Twego cześć. Alleluja, alleluja.
Tobie, Ojcu i Duchowi. Alleluja, alleluja.

* * *

171 . Przez Twoje święte zmartwychpowstanie,
Boży Synu, odpuść nam nasze zgrzeszenie.
Wierzymy, iżeś zmartwychpowstał.
Żywoteś nasz naprawił,
Z śmierci wiecznej nas wybawił.
Swoją świętą moc zjawił.

* * *

172 . Raduj się, nieba Królowo.
Alleluja.
Ciesz się, świata Cesarzowo.
Alleluja.
Syn Twój, któregoś nosiła.
Alleluja.
A nam mile porodziła.
Alleluja.
Co był za nas umęczony.
Alleluja.
Ten zmartwychwstał uwielbiony.
Alleluja.
Zmartwychwstał, jako wprzód mówił.
Alleluja.
Naprawił,
co Adam zgubił.
Alleluja.
Wesel się z tej chwały Jego.
Alleluja.
Módl się za nami do Niego.
Alleluja.

* * *

173 . Regina caeli, laetare. Alleluia.
Quia quem meruisti portare. Alleluia.
Resurrexit, sicut dixit. Alleluia.
Ora pro nobis Deum. Alleluia.

* * *

174 . Wesel się, Królowo miła,
Bo Ten, któregoś zrodziła,
Zmartwychwstał Pan nad panami.
Módl się do Niego za nami.
Alleluja, alleluja.
Ciesz się i wesel się w niebie.
Proś Go za nami w potrzebie,
Byśmy się też tam dostali
I na wiek wieków śpiewali:
Alleluja, alleluja.

* * *

175 . Wesel się, Królowo rajska, Panno Maryjo,
Bo już wszelka boleść przeszła. Alleluja.
Módl się za nami, Maryjo.
Którego żywot Twój nosił, Panno Maryjo,
Ten nas już wszystkich wykupił. Alleluja.
Módl się za nami, Maryjo.
Bo już prawdziwie zmartwychwstał, Panno Maryjo.
Jako przedtem przepowiadał. Alleluja.
Módl się za nami, Maryjo.
Módl się do Syna za nami, Panno Maryjo.
Byśmy z Nim z martwych powstali. Alleluja.
Módl się za nami, Maryjo.

* * *

176 . Weselmy się, chrześcijanie,
Chrystusowym zmartwychwstaniem,
Że po męce swojej ożył.
Bramę niebios nam otworzył.
Alleluja.
Zaczynając tę Mszę świętą,
Rozważ miłość niepojętą:
Z woli Ojca sam Syn Boży
Za nas tę Ofiarę złoży.
Alleluja.
Chwała Ojcu i Synowi,
I równemu Im Duchowi,
Jak z początku, tak i ninie
Niechaj imię Pańskie słynie.
Alleluja.

* * *

177 . Wesoły nam dzień dziś nastał,
Którego z nas każdy żądał.
Tego dnia Chrystus zmartwychwstał.
Alleluja, alleluja.
Król niebieski k'nam zawitał.
Jako śliczny kwiat zakwitał.
Po śmierci się nam pokazał.
Alleluja, alleluja.
Piekielne moce zwojował,
Nieprzyjaciele podeptał,
Nad nędznymi się zmiłował.
Alleluja, alleluja.
Do trzeciego dnia tam mieszkał,
Ojców świętych tam pocieszał,
Potem iść za sobą kazał.
Alleluja, alleluja.
Którzy w otchłaniach mieszkali,
Płaczliwie tam zawołali,
Gdy Zbawiciela ujrzeli:
Alleluja, alleluja.
"Zawitaj, przybywający
Boży Synu wszechmogący.
Wybaw nas z piekielnej mocy!"
Alleluja, alleluja.
Wielkie tam wesele mieli,
Gdy Zbawiciela ujrzeli,
Którego z dawna żądali.
Alleluja, alleluja.
Potem swą mocą zmartwychwstał.
Pieczęci z grobu nie ruszał.
Na stróże wielki strach powstał.
Alleluja, alleluja.
A gdy Chrystus Pan zmartwychwstał,
Miłośnikom się pokazał.
Anioły do Matki posłał.
Alleluja, alleluja.
O Anieli najmilejsi,
Idźcie do Panny Najświętszej,
Do Matki Mej najmilejszej.
Alleluja, alleluja.
Ode Mnie ją pozdrawiajcie,
I wesoło zaśpiewajcie:
Królowo rajska, wesel się!
Alleluja, alleluja.
albo:
Wesoły nam dzień dziś nastał,
Którego z nas każdy żądał.
Tego dnia Chrystus zmartwychwstał.
Alle-alleluja.

* * *

178 . Wstał Pan Chrystus z martwych ninie.
Alleluja, alleluja.
Uweselił lud swój mile.
Alleluja, alleluja.
Nie żałował życia swego.
Alleluja, alleluja.
Dla człowieka mizernego.
Alleluja, alleluja.
Tego dnia wielkanocnego.
Alleluja, alleluja.
Chwal każdy Syna Bożego.
Alleluja, alleluja.
Świętą Trójcę wyznawajmy.
Alleluja, alleluja.
Bogu cześć i chwałę dajmy.
Alleluja, alleluja.

* * *

179 . Wysławiajmy Chrysta Pana,
Który starł śmierć i szatana.
Z Nim bolały słońce, miesiąc
I stworzenia, z Stwórcą cierpiąc.
Alleluja, alleluja.
Z męki Pańskiej i anieli
Płaczu z żalem powód mieli.
Skały trzasły, ziemia drżała,
Zasłona się święta rwała.
Alleluja, alleluja.
I umarli żałowali.
Na żal z grobów powstawali.
Łzy Maryje nad Nim lały,
A straże na twarz padały.
Alleluja, alleluja.
Apostoły i uczniowie
Rozbiegli się w onej dobie.
Wszystek Kościół był w żałobie,
Z męki Pańskiej czuł żal w sobie.
Alleluja, alleluja.
Gdy zaś Chrystus zmartwychwstaje,
Wszystkim radość wielką daje.
Słońce, księżyc są jaśniejsze.
Uczcić święto chcą dzisiejsze.
Alleluja, alleluja.
albo:
Wysławiajmy Chrysta Pana,
Który starł śmierć i szatana.
Z Nim bolały słońce, miesiąc
I stworzenia, z Stwórcą cierpiąc.
Alleluja, alleluja. Alleluja, alleluja, alleluja.

* * *

180 . Złóżcie troski, żałujący
Chrystusa umarłego.
Otrzyjcie już łzy, płaczący
Pana zmartwychwstałego.
Tysiącznych pociech przyczyna
Ogłoszona jest nowina.
Alleluja, alleluja.
Niechaj brzmi: Alleluja.

Niewiasty, które przy grobie
Były, to powiedziały,
Że Chrystus w chwały ozdobie
Żyje już zmartwychwstały.
Stąd pociechy, stąd radości.
Odstąpcie od nas, żałości.
Alleluja, alleluja.
Niechaj brzmi: Alleluja.

Chrystusowe zmartwychwstanie
I miłość wielka Pana
Zapaliły pożądanie Piotra a bardziej Jana,
Że jak w życiu był najszczerszy,
Tak do grobu przyszedł pierwszy.
Alleluja, alleluja.
Niechaj brzmi: Alleluja.

albo
Złóżcie troski, żałujący
Chrystusa umarłego.
Otrzyjcie już łzy, płaczący
Pana zmartwychwstałego.
Tysiącznych pociech przyczyna
Ogłoszona jest nowina.
Alleluja, alleluja. Alleluja, alleluja.
Niechaj brzmi: Alleluja.

* * *

181 . Zwycięzca śmierci, piekła i szatana
Wychodzi z grobu dnia trzeciego z rana.
Naród niewierny trwoży się, przestrasza
Na cud Jonasza.
Alleluja.
Ziemia się trzęsie, straż się grobu miesza.
Anioł zstępuje, niewiasty pociesza:
"Patrzcie - mówi im - grób ten próżny został.
Pan zmartwychpowstał".
Alleluja.
Ustąpcie od nas, smutki i trosk fale,
Gdy Pan Zbawiciel triumfuje w chwale.
Ojcu swojemu uczynił już zadość,
Nam niesie radość.
Alleluja.
Cieszy swych uczniów, którzy wierni byli.
Utwierdza w wierze, aby nie wątpili.
Obcuje z nimi, daje nauk wiele
O swym Kościele.
Alleluja.
Już nie przestaje z narodem niewiernym.
Samym się tylko ukazuje wiernym.
Nieśmiertelności przedstawia znamiona
Wśród uczniów grona.
Alleluja.
Boleści, rany, wzgardy wyrządzone
I śmierć haniebna są już nagrodzone;
Za poniżenia został wywyższony
Nad wszystkie trony.
Alleluja.

* * *

Na Dni Krzyżowe

182 . Królu, Boże Abrahama,
W Tobie moc i dobroć sama.
Wejrzyj na to ludzkie plemię,
A pogodę (deszcz żyzny) (urodzaj) daj na ziemię.
Niechaj zna lud prawowierny,
Żeś jest Pan Bóg miłosierny,
A my Cię za ten dar wielki
Wielbić będziem na czas wszelki.

* * *

183 . Wielki Boże, patrząc z góry,
Jak tu wiedzie życie który,
Każesz srogo za złe sprawy,
Lecz zawsześ jest Pan łaskawy.
Wejrzyj, Ojcze, na tę ziemię
I zachowaj ludzkie plemię
Od głodu, moru i wojny.
Daj nam chleb i czas spokojny.

Z Twej woli się wszystko dzieje,
Deszcz pada i słońce grzeje,
Kwiat wschodzi i ziemia daje
Nam stokrotne urodzaje.
Wejrzyj, Ojcze, na tę ziemię
I zachowaj ludzkie plemię
Od głodu, moru i wojny.
Daj nam chleb i czas spokojny.

Jeżeli my na karanie
Zasłużymy, racz też, Panie,
Przebaczyć nam wszystkie winy
I przyjąć nas za swe syny.
Wejrzyj, Ojcze, na tę ziemię
I zachowaj ludzkie plemię
Od głodu, moru i wojny.
Daj nam chleb i czas spokojny.

Gdy zaś siewny czas nastaje,
Daj nam, Panie, urodzaje.
Udziel polom Twej żyzności,
Daj dostatek obfitości.
Wejrzyj, Ojcze, na tę ziemię
I zachowaj ludzkie plemię
Od głodu, moru i wojny.
Daj nam chleb i czas spokojny.

* * *

Na Wniebowstąpienie Pańskie

184 . Ciesz się, Królowo anielska,
Wesel się, Pani niebieska.
Wszyscy Ci dziś winszujemy.
Z weselem wyśpiewujemy:
Alleluja.
Że Syn Twój już zmartwychwstały,
W niebiosa wszedł do swej chwały,
Któregoś Ty godna była,
Żeś Go na ręku nosiła.
Alleluja.
Ciesz się i wesel się w niebie.
Proś Go za nami w potrzebie,
Byśmy się też tam dostali
I na wiek wieków śpiewali:
Alleluja.

* * *

185 . Otoczon gronem świętych aniołów,
Dziwiąc triumfem świat cały,
Z pośrodka wiernych swych Apostołów
Wzniósł się do nieba Pan chwały.
Płakał i bolał nad grzesznym ludem,
Nim prawdę w sercach odrodził,
Nim zgładził grzechy odkupu cudem
I ludzi z Bogiem pogodził.
Wraca do Ojca jako Syn prawy,
Słowo Przedwieczne, Bóg wielki,
By Go na tronie mocy i sławy
Wielbił i kochał duch wszelki.

* * *

186 . Pan Jezus w niebo wstępuje.
Niech się lud wierny raduje.
Wesoło Bogu śpiewajmy,
Na cześć Jego zawołajmy:
Alle-alleluja.
Chóry niebian Go witają,
Cześć i chwałę Mu oddają.
Wielce cieszą się anieli,
Kiedy Chrystusa ujrzeli.
Alle-alleluja.
Chrystus Pan wstąpił dnia tego
Do królestwa niebieskiego.
Równy w bóstwie Ojcu swemu,
Usiadł po prawicy Jemu,
Alle-alleluja.
Miejsce nam gotuje w niebie,
Chcąc nas wszystkich mieć u siebie.
Niebaśmy już dziedzicami,
Porównani z aniołami.
Alle-alleluja.
Niechaj ustępuje trwoga,
Mamy Zbawiciela Boga.
Szatan, grzech i śmierć zwalczona,
Przez Chrystusa zwyciężona.
Alle-alleluja.

* * *

187 . Witaj, witaj, dniu święty.
Dziś bowiem Zbawiciel
Nasz do nieba jest wzięty,
Już nasz Odkupiciel
Z Ojcem swoim króluje
I nam miejsce gotuje
W królestwie niebieskim.
* Alle-alleluja.
Dzień to pełen radości
Dla nas, uczniów Jego,
Gdyż niebieskie radości
Czekają każdego,
Kto wiernie zachowuje,
Co Chrystus nakazuje,
Ten osiądzie w niebie.
* Alle-alleluja.
Gdzie On jest, my przyjdziemy,
Jeśli według Jego
Nauki żyć będziemy.
Bowiem do wiecznego
Żywota Jego ślady,
Nauki i przykłady
Są drogą i drzwiami.
* Alle-alleluja.

* * *

Pieśni do Ducha Świętego

188 . Boski nasz Pocieszycielu,
W mrokach cierpień i niedoli
Stwórco jasnych widnokręgów.
Ukaż światła Bożej woli.
Wierzymy, że Twe działanie
W świecie i w nas nie ustanie.
Wierzymy, że Twe działanie
W świecie i w nas nie ustanie.

Duchu Prawdy, świat nie widząc,
Nie chce znać Cię, nie przyjmuje.
Otwórz umysł nasz i serce.
Niech Cię pozna i miłuje.
Wierzymy, że Twe działanie
W świecie i w nas nie ustanie.
Wierzymy, że Twe działanie
W świecie i w nas nie ustanie.

Boski nasz Nauczycielu,
Ciągle kształtuj nas na nowo.
Ucz, że "duchem jest i życiem"
Każde Chrystusowe słowo.
Wierzymy, że Twe działanie
W świecie i w nas nie ustanie.
Wierzymy, że Twe działanie
W świecie i w nas nie ustanie.

* * *

189 . Duchu Ogniu, Duchu Żarze,
Duchu Światło, Duchu Blasku,
Duchu Wichrze i Pożarze,
Ześlij płomień Twojej łaski!

Chcesz, rozpalisz i rozognisz,
Serca wzniesiesz na wysokość.
W ciemność rzucisz blask pochodni
I rozproszysz grzechu mroki.
Duchu Ogniu, Duchu Żarze,
Duchu Światło, Duchu Blasku,
Duchu Wichrze i Pożarze,
Ześlij płomień Twojej łaski!

Naszą nicość odbudujesz
W najpiękniejsze znów struktury.
Tchnieniem swoim świat przesnujesz
W szeleszczących modlitw sznury.
Duchu Ogniu, Duchu Żarze,
Duchu Światło, Duchu Blasku,
Duchu Wichrze i Pożarze,
Ześlij płomień Twojej łaski!

Z mgieł konkretny kształt wywodzisz
I z chaosu piękno ładu.
Tyś spokojem wśród niezgody,
W bezradności Tyś jest Radą.
Duchu Ogniu, Duchu Żarze,
Duchu Światło, Duchu Blasku,
Duchu Wichrze i Pożarze,
Ześlij płomień Twojej łaski!

Twe zbliżenie zaróżowi
Pulsem życia, wzrostu drżeniem.
Narodzimy się na nowo,
Ciemność stanie się promieniem.
Duchu Ogniu, Duchu Żarze,
Duchu Światło, Duchu Blasku,
Duchu Wichrze i Pożarze,
Ześlij płomień Twojej łaski!

* * *

190 . O, Duchu Święty, Boże,
Napełnij serca nasze,
Odnów oblicze tej ziemi,
Tej ziemi.

* * *

191 . O, Stworzycielu Duchu przyjdź!
Na wiedź dusz wiernych Tobie krąg.
Niebieską łaskę zesłać racz
Sercom, co dziełem są Twych rąk.
Pocieszycielem jesteś zwań
I Najwyższego Boga dar.
Tyś namaszczeniem naszych dusz,
Zdrój żywy, miłość, ognia żar.
Ty darzysz łaską siedemkroć,
Bo moc z prawicy Ojca masz.
Przez Ojca obiecany nam,
Mową wzbogacasz język nasz.
Światłem rozjaśnij naszą myśl,
W serca nam miłość świętą wlej
I wątłą słabość naszych ciał,
Pokrzep stałością mocy swej.
Nieprzyjaciela odpędź w dal
I Twym pokojem obdarz wraz.
Niech w drodze za przewodem Twym
Miniemy zło, co kusi nas.
Daj nam przez Ciebie Ojca znać,
Daj, by i Syn poznany był.
I Ciebie, jedno Tchnienie Dwóch,
Niech wyznajemy z wszystkich sił.
Kapłan: Ześlij Ducha Twego, a powstanie życie. (Alleluja)
Wierni: I odnowisz oblicze ziemi. (Alleluja)
Kapłan: Módlmy się. Boże, któryś pouczył serca wiernych światłem Ducha Świętego, + daj nam w tymże Duchu poznać, co jest prawe, * i Jego pociechą zawsze się radować. Przez Chrystusa, Pana naszego.
Wierni: Amen.

* * *

192 . Veni Creator Spiritus,
* Mentes tuorum visita.
Imple superna gratia,
Quae tu creasti pectora.
Qui diceris Paraclitus,
Altissimi donum Dei.
Fons vivus, ignis, caritas,
Et spiritalis unctio.
Tu septiformis munere,
Digztus paternae dexterae.
Tu rite promissum Patris,
Sermone ditans guttura.
Accende lumen sensibus,
Infunde amorem cordibus.
Infirma nostri corporis,
Virtute firmans perpeti.
Hostem repellas longius,
Pacemąue dones protinus.
Ductore sic te praevio,
Vitemus omne noxium.
Per te sciamus da Patrem,
Noscamus atque Filium.
Teque utriusque Spiritum,
Credamus omni tempore.
Amen.
Kapłan: Emitte Spiritum tuum et creabuntur.
Wierni: Et renovabis faciem terrae.
Kapłan: Oremus. Deus, qui (hodierna die) corda fi-delium Sancti Spiritus illustratione docuisti, + da nobis in eodem Spiritu recta sapere, * et de eius semper consolatione gaudere. Per Christum Dominum nostrum.
Wierni: Amen.

* * *

193 . Pamiątkę dnia świątecznego,
Zesłania Ducha Świętego
Dziś z Kościołem obchodzimy,
Dawcę darów pieśnią czcimy.
Alleluja, alleluja.
Gdy Apostołowie mili
W tym dniu razem się modlili,
Nad nimi się płomieniste
Jawią języki ogniste.
Alleluja, alleluja.
Boskim ogniem zapaleni,
Duchem Świętym napełnieni,
Śmiało wśród tłumu wielkiego
Głoszą Ukrzyżowanego.
Alleluja, alleluja.
O, Dawco Ducha Świętego,
Daj i nam dziś Gościa tego,
By litując się nad nami,
Ubogacił nas darami.
Alleluja, alleluja.

* * *

194 . Przybądź do nas, Gościu wzięty
Z Ojca, Syna, Duchu Święty.
A wlej z darów Twej hojności
W serca naszego wnętrzności.
Pomnóż w sercu wiarę żywą,
W woli miłość świątobliwą.
Pamięć racz w nadziei chować,
W sumieniu pokój budować.
Myśli obwaruj szczerością,
Dusze uwieńczaj czystością.
Skróć swą bojaźnią żądności,
Ciału racz ująć lubości.
Zmysły nasze podbij sobie.
Niech czują, co miłe Tobie.
Czynią, mówią, słyszą, widzą,
A złą sprawą niech się brzydzą.
Byśmy, niosąc wzór Świętego
Ojca i Syna Bożego,
Po teraźniejszym kłopocie
Mogli żyć w wiecznym żywocie.
Daj to z ojcowskiej miłości,
Chrystusowej dostojności,
Szczodry Dawco, Duchu Święty,
Wieczną chwałą niepojęty.

* * *

195 . Przybądź, Duchu Stworzycielu,
Dusz ludzkich Nauczycielu.
Racz łaską swoją obdarzyć
Serca, któreś raczył stworzyć.
Tyś Pocieszycielem zwany,
Darem Bożym mianowany.
Żywym źródłem i miłością,
Ogniem i duszy światłością.
Darów Twych siedem liczymy,
Palcem Bożym być Cię zwiemy.
Obietnicąś jest Ojcowską,
Zdobiąc w nas miłość synowską.
Racz dać zmysłom dar światłości.
Wlej w serca ogień miłości,
A krewkość serca naszego
Utwierdź mocą bóstwa Twego.
Odpędź od nas czarta złego.
Użycz pokoju Twojego,
Aby za Twoją obroną
Zło odeszło inną stroną.
Racz nam Ojca niebieskiego
Dać poznać i Syna Jego,
I Ciebie, Ducha Świętego,
Od Obu pochodzącego.
Bogu Ojcu wszechmocnemu,
Synowi zmartwychwstałemu
Wraz z Duchem Świętym społecznie
Niech brzmi chwała na wiek wiecznie. Amen.

* * *

196 . Przybądź, Duchu Święty,
Ześlij z nieba wzięty
Światła Twego strumień.
Przyjdź, Ojcze ubogich,
Przyjdź, Dawco łask drogich,
Przyjdź, Światłości sumień.
O, najmilszy z Gości,
Słodka serc radości,
Słodkie orzeźwienie.
W pracy Tyś ochłodą,
W skwarze żywą wodą,
W płaczu utulenie.
Światłości najświętsza!
Serc wierzących wnętrza
Poddaj Twej potędze.
Bez Twojego tchnienia
Cóż jest wśród stworzenia?
Jeno cierń i nędze.
Obmyj, co nieświęte,
Oschłym wlej zachętę,
Ulecz serca ranę.
Nagnij, co jest harde,
Rozgrzej serca twarde,
Prowadź zabłąkane.
Daj Twoim wierzącym,
Tobie ufającym,
Siedmiorakie dary.
Daj zasługę męstwa,
Daj wieniec zwycięstwa,
Daj szczęście bez miary.
Zakończenie:
Amen. Alleluja. Amen. Alleluja.

* * *

Pieśni ku czci Trójcy Przenajświętszej

197 . Chwała bądź Bogu w Trójcy jedynemu,
Ojcu, Synowi, Duchowi Świętemu.
Temu, który jest w Osobach trojaki, w bóstwie jednaki.

* * *

198 . Ciebie, Boga, wysławiamy,
Tobie, Panu, wieczna chwała.
Ciebie, Ojca, niebios bramy,
Ciebie wielbi ziemia cała.
Tobie wszyscy Aniołowie,
Tobie Moce i Niebiosy,
Cheruby, Serafinowie
Ślą wieczystej pieśni głosy:
Święty, Święty, nad Świętymi.
Bóg zastępów, Król łaskawy.
Pełne niebo z kręgiem ziemi
Majestatu Twojej sławy.
Apostołów Tobie rzesza,
Chór Proroków, pełen chwały,
Tobie hołdy nieść pospiesza
Męczenników orszak biały.
Ciebie poprzez okrąg ziemi,
Z głębi serca, ile zdoła,
Głosy ludów zgodzonymi
Wielbi święta pieśń Kościoła.
Niezmierzonej Ojca chwały,
Syna, Słowo wiekuiste,
Z Duchem wszechświat wielbi cały:
Królem chwały Tyś, o, Chryste.
Tyś Rodzica Syn z wiek wieka.
By świat zbawić swoim zgonem,
Przyoblókłszy się w człowieka,
Nie wzgardziłeś Panny łonem.
Tyś pokruszył śmierci wrota,
Starł jej oścień w męki dobie
I rajskiego kraj żywota
Otworzyłeś wiernym sobie.
Po prawicy siedzisz Boga,
W chwale Ojca, Syn jedyny.
Lecz, gdy zabrzmi trąba sroga,
Przyjdziesz sądzić ludzkie czyny.
Prosim, słudzy łask niegodni,
Wspomóż, obmyj grzech, co plami,
Gdyś odkupił nas od zbrodni
Drogiej swojej Krwi strugami.
Ze Świętymi, w blaskach mocy,
Wiecznej chwały zlej nam zdroje.
Zbaw, o, Panie, lud sierocy,
Błogosław dziedzictwo swoje.
Rządź je, broń po wszystkie lata,
Prowadź w niebios błogie bramy.
My w dzień każdy, Władco świata,
Imię Twoje wysławiamy.
Po wiek wieków nie ustanie
Pieśń, co sławi Twoje czyny.
O, w dniu onym racz nas, Panie,
Od wszelakiej ustrzec winy.
Zjaw swą litość w życiu całym
Tym, co żebrzą Twej opieki.
Tobie, Panie, zaufałem,
Nie zawstydzę się na wieki.

* * *

199 . Ciebie, Boże, wielbimy.
Ciebie, Stwórcę wszechmocnego.
Ze wszystkich sił wielbimy,
Dawco wszystkiego dobrego.
W dobroci nieskończony,
Bądź na wieki chwalony.
Tobie anieli w niebie
Nucą: Święty, Święty, Święty!
I bez ustanku Ciebie
Wielbią, Boże niepojęty.
Chwała Twa, wieczny Panie,
Na wieki nie ustanie.
Ojcze, któryś z niczego
Wszystko stworzył, utrzymujesz,
Tyś początkiem wszystkiego,
Wszystkim rządzisz, zawiadujesz.
I my wielbimy Ciebie
Wzorem aniołów w niebie.
Chrystusa, Syna Twego,
Wespół z Tobą uwielbiamy.
Także Ducha Świętego
Bogiem naszym nazywamy.
Tyś w Osobach trojaki,
Ale w bóstwie jednaki.
Kapłan: Błogosławmy Ojca i Syna wraz z Duchem Świętym.
Wierni: Chwalmy i wywyższajmy Go na wieki.
Kapłan: Błogosławionyś jest, Panie, na firmamencie niebios.
Wierni: Chwalebny i sławny, i wywyższony na wieki.
Kapłan: Panie, wysłuchaj modlitwy nasze.
Wierni: A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie.
Kapłan: Pan z wami.
Wierni: I z duchem twoim.
Kapłan: Módlmy się. Boże, którego miłosierdzie jest bez miary, a dobroci skarb nieprzebrany, + dzięki składamy ojcowskiemu majestatowi Twojemu za udzielone nam dary * i nieustannie błagamy Twą dobroć, abyś nie opuszczał i przysposobił do wiecznej nagrody tych, których modły wysłuchałeś. Przez Chrystusa, Pana naszego.
Wierni: Amen.
* * *
200 . Jeden w naturze, w Osobach troisty,
Ojcze i Synu z Duchem wiekuisty.
We trzech Osobach nic nie podzielony,
Bądź pochwalony.
Do Ciebie, Trójco Najświętsza, wołamy.
Na pomoc naszą pokornie wzywamy.
Dla Twej dobroci błogosław licznemu
Stworzeniu swemu.
Pokaż ojcowską, Ojcze, łaskę swoją.
Oczyść w Krwi Twojej, Synu, duszę moją.
Przyjdź, Duchu Święty, i pociesz w potrzebie
Proszących Ciebie.

* * *

201 . Już słońce schodzi ogniste.
Ty, Jedność, Światło wieczyste,
W sercach naszych, Trójco Święta,
Rozlej miłość, Niepojęta.
Ciebie my z rana wielbimy,
Ciebie wieczorem prosimy:
Racz to sprawić, byśmy Ciebie
Z Świętymi chwalili w niebie.
Ojcu razem i Synowi,
Świętemu także Duchowi,
Jak była, tak niechaj wszędzie
Wieczna chwała zawsze będzie.

* * *

202 . Nierozdzielna Trójco Święta,
W majestacie niepojęta,
Ojcze, Synu, Duchu Święty,
Jeden Boże niepojęty.
Przepaść bezdennej jasności,
Wieczna, skryta tajemności,
Światłem wiary daj się poznać,
Daj sercem całym miłować.
Święty, mocny, nieśmiertelny,
W jedności swej nierozdzielny.
Wszechmocny, mądry i dobry,
W łaskach niezliczony, szczodry.
Ojcze, Synu, Duchu Święty,
Niestworzony, niepojęty,
Przed Tobą się dziś kłaniamy,
Na kolana upadamy.

* * *

203 . Po całym świecie niechaj chwała będzie
W Trójcy jedynemu,
Wszechmogącemu Ojcu i Synowi,
Duchowi Świętemu.
We trzech Osobach jesteś jeden, Panie.
Nie pojmie tego człowiecze mniemanie
I rozum ustanie.
Bo nie tylko my Twego majestatu pojąć nie możemy,
Którzy na świecie, mizerne stworzenia, dobrze nie żyjemy,
Lecz i tym trudno, którzy już są w niebie,
Aby pojmować godnie mogli Ciebie,
Niepojęty Panie.
Więc upadamy przed Twym majestatem, wszechmogący Boże.
Daj skutek łaski, czego ludzki rozum pojmować nie może,
A odpuść grzechy stworzeniu swojemu.
Spraw, by był koniec życiu bezbożnemu,
Pokornie prosimy.

* * *

204 . Trójcy Najświętszej naszą cześć
Śpiewamy sercem całym.
(: Miłości hołd Jej chcemy nieść
I głosić słowa chwały
:).
Ojciec nas stworzył, zbawił Syn,
A Duch umacnia w wierze.
(: Dać Bogu każdą myśl i czyn
Pragniemy wdzięczni szczerze
:).

* * *

205 . W Mądrość Przedwieczną, która światy tworzy,
Słońca zapala, sieje blaski zorzy.
Morza napełnia i gwiazd drogi strzeże.
(: W Boga i Ojca wszechistnienie wierzę :).
W Miłość najwyższą, co wzgardziła niebem,
Z ludźmi się dzieląc gorzkim życia chlebem.
W Miłość, co krew swą dała nam w ofierze.
(: W Zbawcę ludzkości, w krzyż Chrystusa wierzę :).
W serc czystych Twórcę i Pocieszyciela,
W Światło, co wieki i ludy obdziela.
W Boga z człowiekiem wieczyste przymierze.
(: W Ducha Świętego, Świętą Trójcę wierzę :).

* * *

Pieśni Eucharystyczne

206 . Bądź pochwalon na wieki, nieśmiertelny Panie.
Twoja łaska, Twa miłość nigdy nie ustanie.
Tyś Pan wszystkiego świata, Tyś niebo zbudował
I złotymi gwiazdami ślicznieś uhaftował.
Ten sam jesteś tu z nami w Boskim Sakramencie.
My się Tobie kłaniamy, Bogu, w tym momencie.

* * *

207 . Bądźże pozdrowiona, Hostio żywa,
W której Jezus Chrystus bóstwo ukrywa.
Witaj, Jezu, Synu Maryi.
Tyś jest Bóg prawdziwy w świętej Hostii.

Bądźże pozdrowione, Drzewo żywota.
Niech kwitnie niewinność, anielska cnota.
Witaj, Jezu, Synu Maryi.
Tyś jest Bóg prawdziwy w świętej Hostii.

Bądźże pozdrowiony, Baranku Boży.
Zbaw nas, gdy miecz Pański na złych się sroży.
Witaj, Jezu, Synu Maryi.
Tyś jest Bóg prawdziwy w świętej Hostii.

Bądźże pozdrowiony, anielski Chlebie.
W tym tu Sakramencie wielbimy Ciebie.
Witaj, Jezu, Synu Maryi.
Tyś jest Bóg prawdziwy w świętej Hostii.

* * *

208 . Błogosławieni, którzy zostali wezwani na ucztę Baranka.
Dusza ich nie zazna nigdy głodu,
A serce łaknąć więcej już nie będzie.
Błogosławieni, którzy zostali wezwani na ucztę Baranka.
Weselcie się, wezwani.
Zasiądźcie z Nim przy stole.
Błogosławieni, którzy zostali wezwani na ucztę Baranka.
Jedzcie Pański chleb.
Pijcie napój święty.
Błogosławieni, którzy zostali wezwani na ucztę Baranka.
Śpiewajcie Barankowi. Amen.
Śpiewajcie: Alleluja.
Błogosławieni, którzy zostali wezwani na ucztę Baranka.
Zakończenie: Amen, alleluja.

* * *

209 . Boże mój, spragniony jestem Ciebie,
Jak jeleń źródła wód.

Boże mój, spragniony jestem Ciebie,
Jako jeleń źródła wód.
Pragnę Boga, Boga prawdziwego.
Kiedyż wreszcie ujrzę Go?
Boże mój, spragniony jestem Ciebie,
Jak jeleń źródła wód.
Łzy się stały mym powszednim chlebem.
Płyną z oczu w dzień i w noc,
Kiedy słyszę co dzień to pytanie:
"Powiedz nam, gdzie jest twój Bóg?"
Boże mój, spragniony jestem Ciebie,
Jak jeleń źródła wód.
Pomnę dziś i serce mi się kraje,
Jakem spieszył w Boży dom,
Wśród okrzyków i radosnych pieśni
W tłum wmieszany w święty dzień.
Boże mój, spragniony jestem Ciebie,
Jak jeleń źródła wód.
Serce moje, czemuś udręczone?
Czemu tłuczesz się jak ptak?
Ufaj Panu, to mój Bóg i Zbawca,
Będę Go uwielbiał znów.
Boże mój, spragniony jestem Ciebie,
Jak jeleń źródła wód.

* * *

210 . Bóg kiedyś stał się jednym z nas,
By nas przemienić w siebie.
Przyjdź, Jezu mój,
Zostań wśród nas
Na zawsze już.

Uczył, że Pan Bóg kocha nas.
Wszyscy jesteśmy braćmi.
Przyjdź, Jezu mój,
Zostań wśród nas
Na zawsze już.

Cierpiał na krzyżu wiele ran,
By zmazać nasze grzechy.
Przyjdź, Jezu mój,
Zostań wśród nas
Na zawsze już.

Zmartwychwstał z grobu po trzech dniach,
By niebo nam otworzyć.
Przyjdź, Jezu mój,
Zostań wśród nas
Na zawsze już.

Ducha Świętego zesłał też,
By wszystkich nas uświęcił.
Przyjdź, Jezu mój,
Zostań wśród nas
Na zawsze już.

Założył święty Kościół swój,
Byśmy z Nim jedno byli.
Przyjdź, Jezu mój,
Zostań wśród nas
Na zawsze już.

Maryję Matkę ludziom dał,
By wspomożeniem była.
Przyjdź, Jezu mój,
Zostań wśród nas
Na zawsze już.

* * *

211 . By wywyższyć swe stworzenia,
Pan do prochu zniżył się.
Życie dał dla ich zbawienia
I pojednał z Bogiem je.
Święty, niewymownie Święty,
Jesteś, Boże, Panie nasz.

Któż z aniołów, któryż z ludzi
Dorówna miłości Twej?
Radość się i wdzięczność budzi
W sercach nam na widok jej.
Święty, niewymownie Święty,
Jesteś, Boże, Panie nasz.

* * *

212 . Chrystus Pan karmi nas swoim świętym Ciałem.
Chwalmy Go na wieki.

Duchem całym wielbię Pana,
Boga, Zbawcę jedynego,
Bo w Nim samym odnajduję
Wszystką radość życia mego.
Chrystus Pan karmi nas swoim świętym Ciałem.
Chwalmy Go na wieki.
Wielbię, bo chciał wejrzeć z nieba
Na swą sługę uniżoną,
By mnie odtąd wszyscy ludzie
Mogli zwać błogosławioną.
Chrystus Pan karmi nas swoim świętym Ciałem.
Chwalmy Go na wieki.
Sprawił we mnie wielkie dzieła,
W swej dobroci niepojętej,
On Wszechmocny, On Najwyższy,
On sam jeden zawsze Święty.
Chrystus Pan karmi nas swoim świętym Ciałem.
Chwalmy Go na wieki.
On, który przez pokolenia
Pozostaje miłosierny
Wobec tego, kto Mu służy,
I chce zostać Jemu wierny.
Chrystus Pan karmi nas swoim świętym Ciałem.
Chwalmy Go na wieki.
On, który swą moc objawia,
Gdy wyniosłość serc uniża,
Każdy zamiar może zburzyć,
Który pychą Mu ubliża.
Chrystus Pan karmi nas swoim świętym Ciałem.
Chwalmy Go na wieki.
W mocy Jego odjąć władzę
A wydźwignąć pokornego,
Wszystkich głodnych zaspokoić,
Głodem wstrząsnąć bogatego.
Chrystus Pan karmi nas swoim świętym Ciałem.
Chwalmy Go na wieki.
On się ujął za swym ludem,
Dziećmi wiary Abrahama.
Pomny na swe miłosierdzie,
Obietnicy swej nie złamał.
Chrystus Pan karmi nas swoim świętym Ciałem.
Chwalmy Go na wieki.

* * *

213 . Chwal, Syjonie, Zbawiciela.
Chwal hymnami wśród wesela
Wodza i Pasterza rzesz.
Ile zdołasz, sław Go śmiało,
Bo przewyższa wszystko chwałą,
Co wyśpiewać pieśnią chcesz.
Chwały przedmiot nad podziwy,
Chleb żywiący, pokarm żywy
Dzisiaj się przedkłada nam.
Chleb ten za wieczerzy stołem
Chrystus, łamiąc z braćmi społem,
Apostołom dał go sam.
Co Pan czynił przy Wieczerzy,
Wskazał, że i nam należy
Spełniać dla pamięci Nań.
Pouczeni tą ustawą,
Chleb i wino na bezkrwawą
Odkupienia święcim dań.
Dogmat dan jest do wierzenia,
Że się w Ciało chleb przemienia,
Wino zaś w Najświętszą Krew.
Gdzie zmysł darmo dojść się stara,
Serca żywa krzepi wiara
Porządkowi rzeczy wbrew.
Pod odmiennych szat figurą
W znakach różny, nie naturą,
Kryje się tajemnic dziw.
Ciało strawą, Krew napojem
W obu znakach z bóstwem swoim
Chrystus cały mieszka żyw.

* * *

214 . Chwalmy niewysłowiony
Sakrament uwielbiony,
Który Jezus tu zostawił
Nam dla obrony.
Ta Krew Jego i Ciało
Dobrem wielkim się stało.
Gdy Go godnie przyjmujemy,
Da łask niemało.
Niech Cię uczci lud wierny,
Boże pociech niezmierny.
W czasie głodu, moru, wojny
Bądź miłosierny.
Błogosław, prosim Ciebie,
Z niebios najświętszy Chlebie.
Ulecz, ratuj, broń i zasil
W każdej potrzebie.

* * *

215 . Chwała i dziękczynienie bądź w każdym momencie
Jezusowi w Najświętszym Boskim Sakramencie.
Ile minut w godzinie, a godzin w wieczności,
Tylekroć bądź pochwalon, Jezu, ma miłości.

* * *

216 . Ciebie całą duszą pragnę
I z tęsknotą oczekuję,
Jak spękana, zeschła ziemia
W czas posuchy wody łaknie.
(: Boże, jesteś moim Bogiem,
Ciebie z troską szukam
:).
W Twej świątyni ujrzeć pragnę
Twą potęgę, moc i chwałę,
Bowiem Twoją miłość, Panie,
Bardziej cenię niźli życie.
(: Boże, jesteś moim Bogiem,
Ciebie z troską szukam
:).
Póki tylko istnieć będę,
Pragnę Ciebie chwalić, Boże.
Dusza moja pełna szczęścia
Będzie śpiewać Ci z radością.
(: Boże, jesteś moim Bogiem,
Ciebie z troską szukam
:).
Jesteś mym wspomożycielem,
Cień Twych skrzydeł daje radość.
Całym sercem lgnę do Ciebie,
Twa prawica mnie prowadzi.
(: Boże, jesteś moim Bogiem,
Ciebie z troską szukam
:).

* * *

217 . Cóż Ci, Jezu, damy za Twych łask strumienie?
Z serca Ci składamy korne dziękczynienie.
Panie nasz, króluj nami
Boże nasz, króluj nami
Poprzez wieczny czas
Króluj, Jezu, nami

W serca Twego ranie, o, serc naszych Królu,
Pokój i wytrwanie, ukojenie w bólu.
Panie nasz, króluj nami
Boże nasz, króluj nami
Poprzez wieczny czas
Króluj, Jezu, nami

Ty nas wspieraj w znoju, strzeż przez życie całe,
Byśmy w serc pokoju Twą wielbili chwałę.
Panie nasz, króluj nami
Boże nasz, króluj nami
Poprzez wieczny czas
Króluj, Jezu, nami

* * *

218 . Cuda nad cuda, pod postacią chleba,
Tu prawdziwego,
Tu prawdziwego
Mamy Boga z nieba.
Tego myśl ludzka nigdy nie obejmie,
Lecz serca wiarą,
Lecz serca wiarą
Pojmują zupełnie.
Jezu, przytomny tu w tym Sakramencie,
Błogosławże nas,
Błogosławże nas
W każdym dnia momencie.
Święty, ach Święty, Boże niepojęty,
Bądź pochwalony,
Bądź pochwalony
W świętym Sakramencie.

* * *

219 . Dałeś nam Chleb z nieba,
Chleb błogosławieństwa.

Chwalcie Pana, wszystkie narody.
Otrzymaliśmy Ciało i Krew Chrystusa.
Dałeś nam Chleb z nieba,
Chleb błogosławieństwa.
Ciało Chrystusa i Krew najdroższa,
Pokarm zbawienia i napój życia.
Dałeś nam Chleb z nieba,
Chleb błogosławieństwa.
Dzięki Ci wszyscy składamy,
O, Chryste, nasz Zbawicielu.
Dałeś nam Chleb z nieba,
Chleb błogosławieństwa.
Dałeś nam udział w życiu Twoim.
Umiałeś zdobyć serca nasze.
Dałeś nam Chleb z nieba,
Chleb błogosławieństwa.

* * *

220 . Duszo Chrystusowa, uświęć mnie.
Ciało Chrystusowe, zbaw mnie.
Krwi Chrystusowa, napój mnie.
Wodo z boku Chrystusowego, obmyj mnie.
Męko Chrystusowa, wzmocnij mnie.
O, dobry Jezu, wysłuchaj mnie.
W ranach Twoich ukryj mnie.
Nie daj mi z Tobą rozłączyć się.
Od złego wroga obroń mnie.
W godzinę śmierci wezwij mnie
I każ mi przyjść do siebie,
Abym z świętymi Twymi chwalił Cię
Na wieki wieków. Amen.

* * *

221 . Gdzie w uroczystej cichości,
W Najświętszym Sakramencie,
Łaski zlewa w obfitości
Jezus w każdym momencie.
Tam chciałbym spocząć, Tam chciałbym być,
Tam przy Sercu, Jezu, Twoim żyć.

Gdzie On żyje dla grzeszników,
Dla Kościoła swojego.
Gdzie pociesza wędrowników
Wśród życia burzliwego,
Tam chciałbym spocząć, Tam chciałbym być,
Tam przy Sercu, Jezu, Twoim żyć.

Gdzie On jest nauczycielem,
Wzorem wszystkich świętych cnót.
Gdzie prowadzi On z weselem
Dusze do niebieskich wrót,
Tam chciałbym spocząć, Tam chciałbym być,
Tam przy Sercu, Jezu, Twoim żyć.

* * *

222 . Gdzież jest Jezus, ma pociecha, mój najmilszy Zbawiciel?
Gdzież jest ma największa radość, duszy mej Pocieszyciel?
Dusza moja jest strapiona,
Wielkim żalem obciążona.
Gdzież jest mój najmilszy Jezus?
W Nim będzie uzdrowiona.
Sercem całym pragnę Ciebie, O, najdroższy Jezusie,
W utrapieniu jakby w niebie, gdym jest z Tobą, Chrystusie.
Bez Ciebie wytrwać nie zdołam.
Do Ciebie jak chory wołam:
"Przyjdź, o pomoc Twoją błagam.
Oddaję Ci się cały!"
Przyjdź do serca w tym momencie, o, najmilszy Jezusie.
W Przenajświętszym Sakramencie, Tyś pociecha mej duszy.
Tyś tu źródłem żywej wody,
Danym duszy dla ochłody.
W sercu zamieszkaj na stałe.
Weź je dla siebie całe.

* * *

223 . Idzie, idzie Bóg prawdziwy,
Idzie sędzia sprawiedliwy.
Stańmy wszyscy pięknym kołem
I uderzmy przed Nim czołem.

Idzie, idzie Bóg łaskawy,
Idzie Twórca wszego prawy.
Stańmy wszyscy pięknym kołem
I uderzmy przed Nim czołem.

Idzie, idzie Król przemożny,
Idzie Pan wielce wielmożny.
Stańmy wszyscy pięknym kołem
I uderzmy przed Nim czołem.

Idzie, idzie Światłość wieczna,
Idzie ku nam Moc przedwieczna.
Stańmy wszyscy pięknym kołem
I uderzmy przed Nim czołem.

Idziesz, idziesz, miły Panie,
A gdzie Twój Majestat stanie,
Stańmy wszyscy pięknym kołem
I uderzmy przed Nim czołem.

* * *

224 . Idzie wieczny Bóg
W serca twego próg.
Już wyciąga dłoń.
Kornie przed Nim się skłoń.
Nieś mu serca dar
I miłości żar.
Serce oddaj Mu
W jasnym, pięknym tym dniu.
Już Aniołów chór
Schodzi z rajskich gór.
Spiesz do Zbawcy stóp,
W sercu miejsce Mu zrób.

* * *

225 . Ja wiem, w kogo ja wierzę
Stałością duszy mej.
Mój Pan w tym Sakramencie
Pełen potęgi swej.
To Ten, co zstąpił z nieba,
Co życie za mnie dał.
I pod postacią chleba
Pozostać z nami chciał.
Ja wiem, w kim mam nadzieję,
W słabości mojej moc.
To Ten, przed którym światło
Pali się w dzień i w noc.
On moim szczęściem w życiu,
On światłem w zgonu dzień.
Zwycięża mroki grzechu,
Rozprasza śmierci cień.
Ja wiem, kogo miłuję
Nad wszelki świata czar,
Kto poi duszę moją,
Kto zna miłości żar.
To Król nad wszystkie króle,
Wielki i słodki Pan,
Co karmi dusze głodne
Ciałem i Krwią swych ran.

* * *

226 . Jam jest Chleb Życia.
Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął.
Kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie.
Nikt nie może przyjść do Mnie,
Jeśli go nie pociągnie Ojciec.
A Ja go wskrzeszę,
A Ja go wskrzeszę,
A Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

Chlebem, który Ja dam,
Jest moje Ciało za życie świata.
Jeśli kto spożywa ten chleb,
Będzie żył na wieki,
Będzie żył na wieki.
A Ja go wskrzeszę,
A Ja go wskrzeszę,
A Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

Ja jestem Zmartwychwstaniem,
Ja jestem Życiem.
Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł,
Żyć będzie na wieki.
A Ja go wskrzeszę,
A Ja go wskrzeszę,
A Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

* * *

227 . Jam jest Chlebem Żywym,
Który zstąpił z nieba.

Ciało moje jest pokarmem,
A Krew moja jest napojem.
Jam jest Chlebem Żywym,
Który zstąpił z nieba.
Kto pożywa Ciało i Krew moją,
Ten ma życie wieczne.
Jam jest Chlebem Żywym,
Który zstąpił z nieba.
Kto przyjmuje Ciało i Krew moją,
Ten we Mnie a Ja w nim mieszkam.
Ja go wskrzeszę w dzień ostateczny
I będzie żył na wieki.
Jam jest Chlebem Żywym,
Który zstąpił z nieba.

* * *

228 . Jeden chleb, co zmienia się w Chrystusa Ciało,
Z wielu ziaren pszenicznych się rodzi.
Jedno wino, co się Krwią Chrystusa stało,
Z soku wielu winnych gron pochodzi.
Jak ten chleb, co złączył złote ziarna,
Tak niech miłość złączy nas ofiarna.
Jak ten kielich łączy kropel wiele,
Tak nas, Chryste, w swoim złącz Kościele.

O, Pasterzu, zgromadź w jednej swej owczarni
Zabłąkane owce, które giną.
W jeden Kościół zbierz na nowo i przygarnij,
Byśmy jedną stali się rodziną.
Jak ten chleb, co złączył złote ziarna,
Tak niech miłość złączy nas ofiarna.
Jak ten kielich łączy kropel wiele,
Tak nas, Chryste, w swoim złącz Kościele.

Na ramiona swoje weź, o, Panie,
Tych, co sami wrócić już nie mogą.
Niechaj zjednoczenia cud się stanie.
Prowadź nas ku niebu wspólną drogą.
Jak ten chleb, co złączył złote ziarna,
Tak niech miłość złączy nas ofiarna.
Jak ten kielich łączy kropel wiele,
Tak nas, Chryste, w swoim złącz Kościele.

* * *

229 . Jezu drogi, Tyś miłością, przyjdź, daj siebie nam.
Duszy mojej Tyś ufnością, króluj w niej Ty sam.
Jezu, Jezu, przyjdź do duszy mej.
Obdarz ją łaskami swymi i bądź królem jej.

Choć mnie brudzą grzechu cienie, Ty mi siebie daj.
Duszę moją łaski tchnieniem przemień w cichy raj.
Jezu, Jezu, przyjdź do duszy mej.
Obdarz ją łaskami swymi i bądź królem jej.

Dodaj siły w życia znoju, usuń zwątpień noc.
I zachowaj nas w pokoju, sercom daj Twą moc.
Jezu, Jezu, przyjdź do duszy mej.
Obdarz ją łaskami swymi i bądź królem jej.

* * *

230 . Jezu, Jezu, do mnie przyjdź,
Ach, do serca mego wnijdź.
Przyjacielu czystych dusz,
Niech się z Tobą złączę już.
Ku Tobie się serce rwie,
Żyć bez Ciebie, Panie, źle.
Pragnę, wzdycham, Jezu mój,
W Tobie słodycz, życia zdrój.
Żadna rozkosz w życiu tym
Nie ma miejsca w sercu mym.
Tylko miłość, Jezu Twa,
Błogi pokój sercu da.
Więc też w smutku spędzam dni,
Bo za Tobą tęskno mi.
Weź me serce, posiądź je,
Niech na wieki będzie Twe.
Lecz niegodny sługa Twój,
Byś majestat zniżył swój.
Uzdrów słowem duszę mą,
Niech się zbudzi z grzechu snu.
Przyjdź, o Jezu, proszę Cię,
Niech Twym dzieckiem stanę się.
Chroń od złego duszę mą,
Niech na wieki będzie Twą.

* * *

231 . Jezu w Hostii utajony,
Daj mi Serce swoje, daj.
Tyś mi jeden ulubiony,
Tyś mojego serca raj.
Wszędzie dobrze mi, o, Panie,
Choćby krzyż me siły rwał.
Słodkie ziemskie me wygnanie,
Byłeś mi sam siebie dał.
Wszystko, wszystko chętnie zniosę,
Panie, dla miłości Twej,
Tylko błagam, tylko proszę:
Ty mnie w Sercu zawsze miej.

* * *

232 . Jezu, zostań w nas, Jezu, połącz nas.
Złącz nas w prawdzie i miłości, który jesteś w nas.
Jezu, połącz nas, stań pośrodku nas.
Jedno serce, jedną duszę stwórz, o, Jezu, w nas.

* * *

233 . Jezusa ukrytego mam w Sakramencie czcić.
Wszystko oddać dla Niego, Jego miłością żyć.
On się nam daje cały, z nami zamieszkał tu.
Dla Jego Boskiej chwały życie poświęćmy Mu.
Wiarą ukorzyć trzeba zmysły i rozum swój,
Bo tu już nie ma chleba, to Bóg, to Jezus mój.
Tu Mu ciągle hosanna śpiewa anielski chór,
A ta cześć nieustanna, to dla nas biednych wzór.
Dzielić z nami wygnanie Jego rozkosze są.
Niechże z Nim przebywanie będzie radością mą.
On wie, co udręczenie, On zna, co smutku łzy.
Powiem Mu swe cierpienie, bo serce z bólu drży.
O, niebo mojej duszy, najsłodszy Jezu mój,
Dla mnie wśród ziemskiej suszy Tyś szczęścia pełen zdrój.
Tyś w wieczerniku siebie raz tylko uczniom dał,
W ołtarzuś się jak w niebie powszednim chlebem stał.
Chciałbym tu być aniołem, co śpiewa ciągle cześć.
Z rozpromienionym czołem Tobie swe serce nieść.

* * *

234 . Jezusowi cześć i chwała za miłości cud.
Niech Mu śpiewa ziemia cala, niech Go wielbi lud.
Alleluja, Alleluja, niech Go wielbi lud,
Alleluja, Alleluja, za miłości cud.

On nam wskazał nieomylną drogę,
On za owce swoje życie dał.
On przez krzyż zwyciężył śmierci trwogę,
Nam nadzieję zmartwychwstania dał.
Jezusowi cześć i chwała za miłości cud.
Niech Mu śpiewa ziemia cala, niech Go wielbi lud.
Alleluja, Alleluja, niech Go wielbi lud,
Alleluja, Alleluja, za miłości cud.
On prowadzi nas do nowej ziemi,
Gdzie nie będzie cierpień ani łez.
Choć krzyżową drogą z Nim idziemy,
Wiedzie tam, gdzie wieczne szczęście jest.
Jezusowi cześć i chwała za miłości cud.
Niech Mu śpiewa ziemia cala, niech Go wielbi lud.
Alleluja, Alleluja, niech Go wielbi lud,
Alleluja, Alleluja, za miłości cud.
Więc dziękujmy Jemu z całej duszy,
Że się dla nas w małej Hostii skrył.
Niech ta miłość serca nasze wzruszy,
Byśmy Go kochali z wszystkich sił.
Jezusowi cześć i chwała za miłości cud.
Niech Mu śpiewa ziemia cala, niech Go wielbi lud.
Alleluja, Alleluja, niech Go wielbi lud,
Alleluja, Alleluja, za miłości cud.

albo:
Jezusowi cześć i chwała za miłości cud.
Niech Mu śpiewa ziemia cała, niech Go wielbi lud.

On nam wskazał nieomylną drogę,
On za owce swoje życie dał.
On przez krzyż zwyciężył śmierci trwogę,
Nam nadzieję zmartwychwstania dał.

* * *

235 . Już gościsz, Jezu, w sercu mym.
Dzień ten jest szczęścia mego dniem.
Przyniosłeś dla mnie łask Twych zdrój.
Bądźże uwielbion, Boże mój.
Cóż ja dam Tobie, Jezu mój?
Chcę ofiarować zapał swój,
By zawsze pełnić wolę Twą,
Zachować czystą duszę mą.
Jezu, pozostań w sercu mym,
Tylko Ty sam zamieszkaj w nim.
Dopomóż mi w godzinie złej
Wytrwać w miłości, Jezu, Twej.

* * *

236 . Kiedy razem się schodzimy na łamaniu tego Chleba,
Twoją, Jezu, śmierć głosimy, oczekując przyjścia Twego.
Uczta Pańska jest pamiątką
Tej Wieczerzy przed wiekami,
Kiedy Jezus w noc ostatnią
W ręce ludzkie był wydany.

Ludzkim sercom się powierzył,
Bo do końca umiłował,
Aby człowiek tu, na ziemi,
Nosił w sobie życie Boga.
Uczta Pańska jest pamiątką
Tej Wieczerzy przed wiekami,
Kiedy Jezus w noc ostatnią
W ręce ludzkie był wydany.

Sławmy Ciało Chrystusowe
Z Matki czystej narodzone,
Które za nas ofiarował,
Na swym krzyżu umęczone.
Uczta Pańska jest pamiątką
Tej Wieczerzy przed wiekami,
Kiedy Jezus w noc ostatnią
W ręce ludzkie był wydany.

* * *

237 . Kłaniam się Tobie, Przedwieczny Boże,
Którego niebo objąć nie może.
Ja, proch mizerny, przed Twą możnością
Z wojskiem aniołów klękam z radością.
Tu Stwórcę mego wiarą wyznaje,
Kocham serdecznie, pokłon oddaję.
Cieszę się wielce z Twej Boskiej chwały.
Niech Ci się kłania z niebem świat cały.
Dziękuję za to, żeś się zostawił
W tym Sakramencie, abyś nas zbawił.
Za Twoje łaski tu wyświadczone
Odbieraj od nas serca skruszone.
Serca przed tronem Twoim składamy,
O to pokornie wszyscy wołamy:
Błogosław, Panie, swemu stworzeniu,
Broń od nieszczęścia, ciesz w utrapieniu.

* * *

238 . Lud Twój, Panie, lud pielgrzymi,
Prosi, byś był światłem.
Byś na drodze do królestwa
Wzmacniał serca swoim Ciałem.
Zostań, zostań wśród nas, o, Panie.

Chlebie życia, Tyś sam jest naszą siłą
I czynisz trudną drogę tak bezpieczną.
Jeśli siły na tym szlaku w nas osłabną,
Ręka Twoja niech obdarza wciąż nadzieją.
Lud Twój, Panie, lud pielgrzymi,
Prosi, byś był światłem.
Byś na drodze do królestwa
Wzmacniał serca swoim Ciałem.
Zostań, zostań wśród nas, o, Panie.
Twoja Krew niechaj jest napojem mocy,
Kieruje zapał kroków w Twoje ślady.
Jeśli radość gaśnie w sercach od słabości,
Twój głos sprawi, że obudzi się w nas świeżość.
Lud Twój, Panie, lud pielgrzymi,
Prosi, byś był światłem.
Byś na drodze do królestwa
Wzmacniał serca swoim Ciałem.
Zostań, zostań wśród nas, o, Panie.
Twoje Ciało, o Jezu, rodzi Kościół,
Bo uczysz, żeśmy braćmi w pyle drogi.
Jeśli krzywdy niszczą światło Twej miłości,
Z Twego serca płynie nowe przebaczenie.
Lud Twój, Panie, lud pielgrzymi,
Prosi, byś był światłem.
Byś na drodze do królestwa
Wzmacniał serca swoim Ciałem.
Zostań, zostań wśród nas, o, Panie.

* * *

239 . Miłość Boża cię przyzywa,
Byś rozgorzał nią i ty.
W Sakramencie się ukrywa,
By rozproszyć życia mgły.
Każdym drgnieniem swoim, Panie,
Serce czcić Cię nie ustanie
W tym świętym Sakramencie,
W każdym życia momencie.
Chcąc być blisko ukochanych,
Kryjesz, Panie, wielkość swą.
Koisz bóle, goisz rany,
Darzysz wszystkich łaską swą.
Choć i grzesznik przystępuje,
Miłość Twoja go przyjmuje.
Żyjesz w tym Sakramencie
Dla nas w każdym momencie.
Trudna jest do nieba ścieżka,
Czyha na nas grzechu noc.
Ale Jezus wśród nas mieszka,
By nam ufność wlać i moc.
Chcąc człowieka na wiek zbawić,
Ciało swoje nam zostawił.
Czcijmy Go w Sakramencie
W każdym życia momencie.

* * *

240 . Niebo, ziemia, świat i morze
* I co tylko istnieć może,
* Jak najgłębiej upadajcie,
* Pokłon z nami Panu dajcie.
Z Chórów swoich aniołowie,
* Niebiescy Boga duchowie,
* Zstąpcie do tego padołu,
* Śpiewajcie z nami pospołu.
Święty, święty, niezmierzony,
* W Sakramencie utajony.
* Honor, chwała, wieczna sława
* Niech Ci, Boże, nie ustawa.

* * *

241 . Niech będzie chwała i cześć, i uwielbienie,
* Chwała i cześć Jezusowi.
* Chwała, niech będzie chwała.
* Tak, Jemu chwała i cześć.

* * *

242 . Niech żyje Jezus zawsze w sercu mym:),
(: Na zawsze, na zawsze, na zawsze w sercu mym :).

* * *

243 . Niechaj będzie pochwalony Przenajświętszy Sakrament,
Teraz, zawsze i na wieki wieków. Amen.
albo:
Niechaj będzie pochwalony,
Od nas wszystkich uwielbiony,
Przenajświętszy Sakrament,
Ten niebieski Testament.

* * *

244 . O, dobry Jezu mój, tu pod postacią chleba
Przychodzisz do nas z nieba.
Użycz nam swoich łask.
Chcę kochać Ciebie, Boże,
Jak tylko serce może,
(: O, dobry Jezu mój :).
O, słodki Jezu mój, wysłuchaj me pragnienie
I spełnij me życzenie:
Do serca mego wstąp.
Chcę kochać Ciebie, Boże,
Jak tylko serce może.
(: O, słodki Jezu mój :).
O, miły Jezu mój, gdy wstąpisz w serce moje,
Mnie zostaw Serce Twoje,
Bym wiecznie kochał Cię.
Chcę kochać Ciebie, Boże,
Jak tylko serce może.
(: O, miły Jezu mój :).

* * *

245 . O, milcząca Hostio biała,
Na kolanach wielbię Cię.
Tyś tak nikła, taka mała,
A w tym cieniu kryje się
Ten, co rządzi całym światem,
Bóg wszechmocny, Stwórca nasz,
Przed którego majestatem
Aniołowie kryją twarz.
O, Światłości tak zaćmiona,
Rzuć mi Twój promienny blask.
O, Dobroci nieskończona,
Rozlej na mnie skarby łask.
Chlebie życia nadobfity,
Nasyć duszy mojej głód.
Boski ogniu tu zakryty,
Rozgrzej serca mego chłód.

* * *

246 . O, mój Jezu w Hostii skryty,
Na kolanach wielbię Cię.
W postać chleba Tyś spowity,
Bóstwo Twoje kryje się.
Ty, co rządzisz całym światem,
Me zbawienie w ręku masz.
Tu, przed Twoim majestatem,
Aniołowie kryją twarz.
O, Światłości przysłoniona,
Rzuć mi Twój promienny blask.
O, Dobroci nieskończona,
Otwórz dla nas skarby łask.
Chlebie życia przeobfity,
Nasyć duszy mojej głód.
Boski ogniu tu zakryty,
Rozgrzej serca mego chłód.
Jezu, Tyś jest Zbawicielem,
Ustrzeż mnie od zgubnych dróg.
Bądź mi siłą i weselem,
Boś w tej Hostii żywy Bóg.
Dla miłości Matki Twojej
Racz wysłuchać prośbę mą:
Bądź miłością duszy mojej,
Nie gardź moją cichą łzą.

* * *

247 . Kapłan: O, Panie, Ty nam dajesz Ciało swe i Krew.
Wierni: O, Panie, Ty nam dajesz Ciało swe i Krew.
Do Ciebie więc idziemy, wciąż radosną nucąc pieśń:
(: Ty jesteś Bogiem wiernym na wieczny czas :).
(: Przez dar Twojego Chleba, dobry Boże nasz :).
Rodzinę bratnią czynisz z nas, miłować uczysz nas.
(: Ty jesteś Bogiem wiernym na wieczny czas :).
(: To Twoje miłowanie dało wolność nam :).
Chwalimy święte Imię Boga, jak uczyłeś nas.
(: Ty jesteś Bogiem wiernym na wieczny czas :).
(: Tyś nam wyznaczył drogę wiodącą na Twój szlak :).
Idziemy więc, by radość nieść tam, gdzie jej światu brak.
(: Ty jesteś Bogiem wiernym na wieczny czas :).

* * *

248 . O, Panie, Tyś moim Pasterzem,
Tak dobrym, że nic mi nie braknie.
Do źródeł wód żywych mnie wiedziesz,
Prostymi ścieżkami prowadzisz.
Pasterzem moim jest Pan
I nie brak mi niczego.

Choć idę przez ciemną dolinę,
Niczego nie muszę się trwożyć,
Bo Pasterz mój zawsze jest przy mnie,
W obronie mej stanąć gotowy.
Pasterzem moim jest Pan
I nie brak mi niczego.

Twa łaska i dobroć podążą
W ślad za mną po dzień mój ostatni,
Aż dotrę, o Panie, do domu,
By z Tobą zamieszkać na zawsze.
Pasterzem moim jest Pan
I nie brak mi niczego.

* * *

249 . O, Przenajświętsza Hostia,
Dla której niebo nam sprzyja.
Broń od nieprzyjaciół wszelkich,
Dodaj mocy i sił wielkich.
Bądź chwała Panu naszemu,
Z Dziewicy narodzonemu,
Ojcu, Duchowi Świętemu,
Bogu w Trójcy jedynemu.

* * *

250 . O, święta Uczto, gdzie swoim Ciałem
Karmi nas Chrystus, napawa Krwią,
W sercu człowieka biednym i małym,
Jasności bóstwa ukryte są.
Skąd nam to szczęście niewysłowione,
Że Bóg pokarmem naszym się stał,
Że Jego Serce z naszym złączone,
Że na tej ziemi niebo nam dał.
Anielski Chlebie, witamy Ciebie,
Wieczny i żywy, Tyś Bóg prawdziwy.
Tobie dzięki, miłość, cześć.

Chóry anielskie, przyjdźcie z Syjonu
Z nami dziękczynny zanucić śpiew
Na ziemi, u stóp Jezusa tronu,
Za Jego Ciało, za Boską Krew.
Ten, który w wiecznym niebios zachwycie
Już bez zasłony daje się wam,
W nas także Boskie zasila życie,
Niebem na ziemi staje się nam.
Anielski Chlebie, witamy Ciebie,
Wieczny i żywy, Tyś Bóg prawdziwy.
Tobie dzięki, miłość, cześć.

* * *

251 . O, zbawcza Hostio, godna czci,
Co lud do niebios wiedziesz bram,
Bój srogi nęka wiernych Ci.
Daj siłę, pomoc ześlij nam.
Jednemu w Trójcy Władcy ziem
Niech będzie chwała w każdy czas.
Niech On wieczystym życiem swym
W ojczyźnie rajskiej darzy nas.
Amen.

* * *

252 . O, salutaris Hostia,
Quae caeli pandis ostium;
Bella premunt hostilia,
Da robur, fer auxilium.
Uni trinoąue Domino
Sit sempiterna gloria,
Qui vitam sine termino
Nobis donet in patria.
Amen.

* * *

253 . Ojciec nam powierzył Słowo,
Z Synem złączył w jednym Ciele.
Syn do końca umiłował,
Gdy się chlebem stał dla wielu.
Chrystus, Chrystus nas do końca umiłował i stał się chlebem dla nas.
My także bądźmy chlebem, chlebem dla braci.

Z męki Pana zrodzon Kościół,
W świat posłany Ducha tchnieniem,
Chleb ten łamiąc, jest jednością
I narzędziem odkupienia.
Chrystus, Chrystus nas do końca umiłował i stał się chlebem dla nas.
My także bądźmy chlebem, chlebem dla braci.

Nasza świętość, Hostio żywa,
Niech się rodzi z Twej Ofiary,
By Cię wielbić i pożywać,
Strzegąc dawnych ojców wiary.
Chrystus, Chrystus nas do końca umiłował i stał się chlebem dla nas.
My także bądźmy chlebem, chlebem dla braci.

* * *

254 . Oto święte Ciało Pana pod postacią chleba,
Żywa manna ludziom dana na drogę do nieba.
Witaj, Jezu, Panie nasz.
Jakże wielką miłość masz.

Oto święta Krew Przymierza, łask krynica żywa.
Ona boski gniew uśmierza, z grzechów nas obmywa.
Witaj, Jezu, Panie nasz.
Jakże wielką miłość masz.

* * *

255 . Pan Jezus już się zbliża,
Już puka do mych drzwi.
Pobiegnę Go przywitać,
Z radości serce drży.
O, szczęście niepojęte,
Bóg sam odwiedza mnie.
O, Jezu, wspomóż laską,
Bym godnie przyjął Cię.

Nie jestem godzien, Panie,
Byś w sercu moim był.
Tyś Królem wszego świata,
A jam jest marny pył.
O, szczęście niepojęte,
Bóg sam odwiedza mnie.
O, Jezu, wspomóż laską,
Bym godnie przyjął Cię.

Gdy wspomnę na me grzechy,
Ze żalu płyną łzy,
Bom serce Twoje zranił.
O, Jezu, odpuść mi.
O, szczęście niepojęte,
Bóg sam odwiedza mnie.
O, Jezu, wspomóż laską,
Bym godnie przyjął Cię.

Pragnąłbym Cię tak kochać,
Jak Ty kochałeś mnie.
Przyjm serce me oziębłe,
A daj mi Serce Twe!
O, szczęście niepojęte,
Bóg sam odwiedza mnie.
O, Jezu, wspomóż laską,
Bym godnie przyjął Cię.

* * *

256 . Pan wieczernik przygotował, swój zaprasza lud.
Dla nas wszystkich dom otworzył i zastawił stół.

Przyjdźcie z ulic i z opłotków, bowiem mija czas.
Przyjdźcie, chorzy i ubodzy. Pan uzdrowi was.
Pan wieczernik przygotował, swój zaprasza lud.
Dla nas wszystkich dom otworzył i zastawił stół.
Każdy człowiek w domu Pańskim swoje miejsce ma.
Niech nikogo w nim nie braknie. Uczta Pańska trwa.
Pan wieczernik przygotował, swój zaprasza lud.
Dla nas wszystkich dom otworzył i zastawił stół.
Przystępujmy z dziękczynieniem, pożywajmy chleb.
Pijmy napój nieśmiertelnych, aby życie mieć.
Pan wieczernik przygotował, swój zaprasza lud.
Dla nas wszystkich dom otworzył i zastawił stół.
Zakosztujcie i poznajcie tej Wieczerzy smak.
Z obfitości boskich darów bierzcie pełnię łask.
Pan wieczernik przygotował, swój zaprasza lud.
Dla nas wszystkich dom otworzył i zastawił stół.
Kto się z Panem tu spotyka, tworzy jedno z Nim.
Bóg z miłością go nazywa przyjacielem swym.
Pan wieczernik przygotował, swój zaprasza lud.
Dla nas wszystkich dom otworzył i zastawił stół.
Nakarmieni Chlebem Żywym, wznieśmy Panu pieśń.
Bóg żyjący i prawdziwy strzeże naszych serc.
Pan wieczernik przygotował, swój zaprasza lud.
Dla nas wszystkich dom otworzył i zastawił stół.

* * *

257 . Pan zstąpił z nieba pod postacią chleba.
Choć skryty, bez świty, lecz prawy Bóg.
Cichy, bez chwały, daje nam się cały.
Padnijmy na kolana, uczcijmy niebios Pana,
Z miłością, z czułością wiernych sług.

Jezus przychodzi, troski nam osłodzi,
Więc bieżmy, więc spieszmy do Jego stóp.
On nas z ołtarza łaską swą obdarza.
Padnijmy na kolana, uczcijmy niebios Pana,
Z miłością, z czułością wiernych sług.

* * *

258 . Panie, dobry jak chleb, bądź uwielbiony od swego Kościoła,
Bo Tyś do końca nas umiłował, do końca nas umiłował.

Tyś na pustkowiu chleb rozmnożył, Panie,
Byśmy do nieba w drodze nie ustali.
Tyś stał się Manną wędrowców przez ziemię,
Dla tych, co dotąd przy Tobie wytrwali.
Panie, dobry jak chleb, bądź uwielbiony od swego Kościoła,
Bo Tyś do końca nas umiłował, do końca nas umiłował.
Ziarna zbierzemy, odrzucimy chwasty,
Bo łan dojrzewa, pachnie świeżym chlebem.
Niech ziemia nasza stanie się ołtarzem,
A chleb Komunią dla spragnionych Ciebie.
Panie, dobry jak chleb, bądź uwielbiony od swego Kościoła,
Bo Tyś do końca nas umiłował, do końca nas umiłował.
Ty nas nazwałeś swymi przyjaciółmi,
Jeśli spełnimy, co nam nakazałeś.
Cóż my bez Ciebie, Panie, uczynimy?
Tyś naszym Życiem i Oczekiwaniem.
Panie, dobry jak chleb, bądź uwielbiony od swego Kościoła,
Bo Tyś do końca nas umiłował, do końca nas umiłował.
Tyś za nas życie swe na krzyżu oddał,
A w znaku chleba z nami pozostałeś.
I dla nas zawsze masz otwarte Serce,
Bo Ty do końca nas umiłowałeś.
Panie, dobry jak chleb, bądź uwielbiony od swego Kościoła,
Bo Tyś do końca nas umiłował, do końca nas umiłował.

* * *

259 . Panie, pragnienia ludzkich serc Ty zaspokoisz sam.
Przyjdź, Chlebie Żywy, Zbawco nasz,
Pszeniczny Darze, przyjdź.

Jak pasterz woła owce swe i znają jego głos,
Tak wzywasz nas, rodzinę swą. Za Tobą chcemy iść.
Panie, pragnienia ludzkich serc Ty zaspokoisz sam.
Przyjdź, Chlebie Żywy, Zbawco nasz,
Pszeniczny Darze, przyjdź.
Z radością więc śpiewamy Ci ten dziękczynienia hymn.
Godnymi czynisz dzisiaj nas niebieski dzielić Chleb.
Panie, pragnienia ludzkich serc Ty zaspokoisz sam.
Przyjdź, Chlebie Żywy, Zbawco nasz,
Pszeniczny Darze, przyjdź.
Ty, Panie, dajesz siebie nam, by naszym życiem być.
Jak braciom służyć, naucz, jak miłością, prawdą żyć.
Panie, pragnienia ludzkich serc Ty zaspokoisz sam.
Przyjdź, Chlebie Żywy, Zbawco nasz,
Pszeniczny Darze, przyjdź.

* * *

 

260 . Pobłogosław lud Twój, Panie,
Co się u nóg Twoich ściele.
Przyjmij dzięki, słysz wołanie,
Tu obecny w ludzkim ciele.
Za łaski dzięki czynimy,
Które zlewasz w każdej stronie,
I wsparcia Twego żebrzemy
Teraz i przy naszym zgonie.
Święty, Święty, Święty Boże,
Którego ten ołtarz kryje,
Ciebie pojąć nikt nie może,
A przez Ciebie każdy żyje.

* * *

261 . Pochwalon bądź, o, mój Jezu,
Jezu mój, Jezu mój, tu w Sakramencie.
Pochwalon bądź, o, mój Jezu,
Jezu mój, Jezu mój, w każdym momencie.

O, jakiej żeś miłości
Godzien tu w tej świętości,
Bo się nam tu ustawicznie
Ponawia pamiątka męki i śmierci.
Pochwalon bądź, o, mój Jezu,
Jezu mój, Jezu mój, tu w Sakramencie.
Pochwalon bądź, o, mój Jezu,
Jezu mój, Jezu mój, w każdym momencie.
Boś jest godzien tej chwały
W niebie, na ziemi całej,
Iżeś nas Krwią Przenajdroższą
Odkupił, wybawił
Z wiecznej otchłani.
Pochwalon bądź, o, mój Jezu,
Jezu mój, Jezu mój, tu w Sakramencie.
Pochwalon bądź, o, mój Jezu,
Jezu mój, Jezu mój, w każdym momencie.
Nadzieję mamy w Tobie,
Że będziemy żyć w niebie,
Boś to wszystkim przyobiecał
Uczniom Twym w przyjściu swym,
Dając im siebie.

* * *

262 . Pokarmie aniołów, Tyś życia jest zdrój.
Ratujesz od śmierci nas, wierny lud Twój.
Słabych powołujesz,
Raj im obiecujesz.
Pokrzepiasz ich w walce, słodzisz życia znój.
Ty czekasz grzesznika w łaskawości swej.
Przebaczasz, gdy zwierza dobroci się Twej.
Lecz duszę wybraną
Z miłością nieznaną
Przyjmujesz i cały oddajesz się jej.
Uwolnij od grzechu i błogosław nas.
Niech serce przybytkiem godnym w każdy czas
W tym życiu się stanie
Dla Ciebie, o, Panie,
A kiedyś się w niebie cieszy z Tobą wraz.

* * *

263 . Pokłon Tobie, o, anielski Chlebie,
Zbawicielu, Boże, wielbim Ciebie.
Święty, Święty, Święty,
Boże niepojęty,
Bądź pochwalon na wieki,
W Przenajświętszym Sakramencie.

Prosimy Cię, racz nas błogosławić,
Byśmy Ciebie mogli w niebie sławić.
Święty, Święty, Święty,
Boże niepojęty,
Bądź pochwalon na wieki,
W Przenajświętszym Sakramencie.

Pokłon Tobie, o, Baranku Boży
Któryś życie za nas w darze złożył.
Święty, Święty, Święty,
Boże niepojęty,
Bądź pochwalon na wieki,
W Przenajświętszym Sakramencie.

* * *

264 . Pomiędzy lud swój idzie sam
Święty Zbawca, Pan.

Zwykły chleb przemienia w Ciało swe,
Bo głód naszych dusz nim nasycić chce.
Pomiędzy lud swój idzie sam
Święty Zbawca, Pan.
W swoją Krew wino przemienił Bóg,
By pragnienie serc nią ugasić mógł.
Pomiędzy lud swój idzie sam
Święty Zbawca, Pan.
Królu nasz, niech chwała Tobie brzmi.
Z głębi naszych serc miłość niesieni Ci.
Pomiędzy lud swój idzie sam
Święty Zbawca, Pan.

* * *

265 . Pozdrawiamy Cię,
Uwielbiamy Cię I prosimy Cię w pokorze:
Pobłogosław nas, o, Boże,
Jezu w Hostii tej,
Jezu w Hostii tej utajony.
W szarym życia dniu przychodzimy tu
Po pociechę i poradę.
A Ty łaską i przykładem
Chciej umocnić nas,
chciej umocnić nas, dobry Jezu.

* * *

266 . Pójdź do Jezusa, do niebios bram,
Nim tylko szukaj pociechy tam.
On cię napoi Krwią swoich ran,
On Ojciec, Lekarz, Pan.
Słuchaj, Jezu, jak Cię błaga lud,
Słuchaj, słuchaj, uczyń z nami cud.
Przemień, o, Jezu, smutny ten czas.
O, Jezu, pociesz nas.

Że z nami jesteś, pozwól to czuć,
Nadzieję naszą omdlałą wzbudź.
Daj przetrwać mężnie prób ciężki czas.
O, Jezu, pociesz nas.
Słuchaj, Jezu, jak Cię błaga lud,
Słuchaj, słuchaj, uczyń z nami cud.
Przemień, o, Jezu, smutny ten czas.
O, Jezu, pociesz nas.

* * *

267 . Pójdźcie błogosławić Pana,
Wszystka ziemio, niebo całe.
W jeden dźwięk pieśń nasza zlana
Niechaj śpiewa Panu chwałę.
Bóg Najświętszy, Bóg miłości,
W Sakramencie utajony,
Teraz, zawsze i w wieczności
Niechaj będzie pochwalony.

Pójdźcie, wszystkie serca wierne,
Wszystkie dusze, które zbawił.
Oto skarby tak niezmierne
Dla was Pan Bóg pozostawił.
Bóg Najświętszy, Bóg miłości,
W Sakramencie utajony,
Teraz, zawsze i w wieczności
Niechaj będzie pochwalony.

Pójdźcie, duchy święte z nieba.
Oto skryta Boża manna,
Oto Pan w postaci chleba.
Zaśpiewajcie Mu: hosanna.
Bóg Najświętszy, Bóg miłości,
W Sakramencie utajony,
Teraz, zawsze i w wieczności
Niechaj będzie pochwalony.

I Ty także, o, Panienko,
Coś Jezusa porodziła,
Z naszą połącz się piosenką,
By dla Niego milsza była.
Bóg Najświętszy, Bóg miłości,
W Sakramencie utajony,
Teraz, zawsze i w wieczności
Niechaj będzie pochwalony.

* * *

268 . Przed Bożym tronem pójdźmy z pokłonem
Wielbić Chleb z nieba nam dany.
To Bóg, Stworzyciel i Odkupiciel,
Król królów i Pan nad pany.
Niechaj będzie pochwalony
W Sakramencie utajony
Jezus Chrystus, Syn Dziewicy,
W Przenajświętszej tajemnicy.

Wszystko, co żyje, w czym serce bije,
Hołdy miłości niech złoży.
Tu gładzi grzechy, zlewa pociechy
Ofiarny Baranek Boży.
Niechaj będzie pochwalony
W Sakramencie utajony
Jezus Chrystus, Syn Dziewicy,
W Przenajświętszej tajemnicy.

O, niepojęty, o, trzykroć Święty!
Świat ziemski i niebo całe
Hymny wdzięczności tu i w wieczności
Niech śpiewa na Twoją chwałę.
Niechaj będzie pochwalony
W Sakramencie utajony
Jezus Chrystus, Syn Dziewicy,
W Przenajświętszej tajemnicy.

* * *

269 . Przed tak wielkim Sakramentem
Upadajmy wszyscy wraz.
Niech przed Nowym Testamentem
Starych praw ustąpi czas.
Co dla zmysłów niepojęte,
Niech dopełni wiara w nas.
Bogu Ojcu i Synowi
Hołd po wszystkie nieśmy dni.
Niech podaje wiek wiekowi
Hymn triumfu, dzięki, czci,
A równemu Im Duchowi
Niechaj wieczna chwała brzmi.
Amen.

* * *

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz